W każdą niedzielę obchodzimy uroczyście nabożeństwo w imieniu jednego Boga w Trójcy Świętej, któremu oddajemy cześć i do którego się modlimy. Przychodzimy razem do niego, aby otrzymać drogowskaz i siłę od Boga na dzień powszedni. Zmianę i umocnienie wykonuje Duch Święty przez głoszenie Słowa Bożego na nabożeństwie.
Centralnym elementem nabożeństwa jest kazanie. Tutaj uczone jest Słowo Boże pochodzące z Biblii. Wierzący zostają nauczeni, zbudowani, pocieszeni i napomnieni. Oprócz tego na naszych nabożeństwach panuje otwarta atmosfera. Rozmawiamy z Bogiem w wolnej modlitwie. Chwalimy i modlimy się do Boga także przez pieśni - jako cała Wspólnota lub poprzez chór lub też pojedynczą osobę. Takie współdziałanie służy Bogu dzięki Jego suwerennym podarunkom darów Ducha Świętego. Przy śpiewaniu i modlitwie podnosimy ręce, jest to zaświadczona w Biblii jedna z form modlitwy. Jest to możliwość wzywania Boga i otwarcie się na Jego miłość i błogosławieństwo. Częścią nabożeństwa są także modlitwy za ludzi, którzy szukają pomocy w różnych potrzebach i problemach swojego życia oraz wstawiennictwo za ludzi chorych. Raz w miesiącu obchodzona jest uroczystość przyjęcia komunii świętej.
Równolegle prowadzone są nabożeństwa z programami dla dzieci w różnym przedziale wiekowym. Nastolatkowie są mile widziani na osobnych lekcjach Biblijnych dla nastolatków. Dla rodziców z małymi dziećmi do dyspozycji stoi osobny pokój do raczkowania. Przez dużą i przejrzystą szybę oraz głośnik można stamtąd obserwować nabożeństwo.
Oto miłujesz prawdę chowaną na dnie duszy i objawiasz mi mądrość ukrytą. Pokrop mnie hizopem, a będę oczyszczony; obmyj mnie, a ponad śnieg bielszy się stanę. Daj, bym usłyszał radość i wesele. Niech się rozradują kości, które skruszyłeś! Zakryj oblicze swoje przed grzechami moimi i zgładź wszystkie winy moje. Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a ducha prawego odnów we mnie! Nie odrzucaj mnie od oblicza swego, i nie odbieraj mi swego Ducha Świętego! Przywróć mi radość z wybawienia twego i wesprzyj mnie duchem ochoczym!
Psalm 51, 8-14