ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Żywa woda*

TV - Program z 05.12.2010 (Nr 863) - Pastor Christian Wegert

Kazanie: „A gdy Pan się dowiedział, że faryzeusze usłyszeli, iż Jezus zyskuje więcej uczniów i więcej chrzci niż Jan. Chociaż sam Jezus nie chrzcił, ale jego uczniowie. Opuścił Judeę i odszedł z powrotem do Galilei. A musiał przechodzić przez Samarię. Przybył, więc do miasta samarytańskiego, zwanego Sychar, blisko pola, które Jakub dał swemu synowi Józefowi. A była tam studnia Jakuba. Jezus, więc, zmęczony podrożą, usiadł sobie przy studni; było to około szóstej godziny. Wtedy przyszła niewiasta samarytańska, aby nabrać wody. Jezus rzekł do niej: Daj mi pić! Uczniowie jego, bowiem poszli do miasta, by nakupić żywności. Wtedy niewiasta samarytańska rzekła do niego: Jakże Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę? (Żydzi, bowiem nie obcują z Samarytanami). Odpowiadając jej Jezus, rzekł do niej: Gdybyś znała dar boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić; wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej. Mówi do niego: Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże, więc masz tę wodę żywą? Czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego, i trzody jego? Odpowiedział Jezus mówiąc: każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie: Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu."     (Ew. Jana 4, 1- 15)

Następne opowiadanie Jana o kobiecie przy studni Jakuba, jak również wszystkie inne sprawozdają jeden cel Ewangelii, który opisuje w następujący sposób: "Te zaś (znaki) są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, synem Boga i abyście wierząc, mieli życie w imieniu Jego" (Ew. Jana 20, 31). Jan chce, żebyśmy w tym opowiadaniu spotkali się z Jezusem. Jak na weselu w Kanie, jak w rozmowie z Nikodemem, jak w świadectwie Jana Chrzciciela, tak też w tych wydarzeniach w centrum uwagi jest Chrystus. Powinniśmy zrozumieć, że Jezus jest wcielonym Słowem. Jezus, który spotkał się z kobietą przy studni jest Synem Bożym. A więc spójrzmy, co mówi ten tekst o Jezusie.


Strona 2

Jezus trzyma działania w ręku

Najpierw tekst oznajmia nam, że Jezus opuścił Judeę i udał się w drogę do Galilei. O powodzie jego odejścia dowiadujemy się z wersetu 1: "A gdy Pan się dowiedział, że faryzeusze usłyszeli, iż Jezus zyskuje więcej uczniów i więcej chrzci niż Jan - Chociaż sam Jezus nie chrzcił, ale jego uczniowie,- opuścił Judeę i odszedł z powrotem do Galilei" (Ew. Jana 4, 1-3). Jezus postanowił opuścić Judeę, bo był świadomy, że faryzeusze wiedzieli, że uczynił więcej uczniów i chrzcił więcej ludzi niż Jan. Można przypuszczać, że faryzeusze nie mogli dłużej oglądać tego pędu i chcieli to zakończyć. Obawiali się, że coraz więcej ludzi przyłączy się do Jezusa i z powodu wywarcia Jego wpływu, nie będą mogli dłużej ich kontrolować. Ale Jezus trzyma działania w ręku. On wiedział, że na każde zdarzenia Jego życia, dany jest czas od Boga. Wiedział także, że chwila jego śmierci jeszcze nie nadeszła. On opuścił Judeę nie, dlatego, że uciekał przed swoja śmiercią i chciał ratować swoją skórę. Nie, po prostu nie nadeszła jeszcze Jego godzina. I tak długo jak jego godziny nie było, nie mógł mu nikt zaszkodzić, jak to też później opowiedziane jest w Jana 7: "I starali się go pojmać, lecz nikt nie podniósł na niego reki, gdyż jeszcze nie nadeszła jego godzina" (werset 30). Ale w końcu gdy ta godzina nadeszła, był gotowy dobrowolnie oddać życie. "Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli" (Jan 10, 18). Jezus wiedział, kiedy Jego godzina nadeszła. A ponieważ jeszcze nie nadeszła, działał i opuścił Judeę. Jezus miał w ręku działania nie tylko w odniesieniu do czasu Jego aresztowania i śmierci, ale również w kwestii, kogo i kiedy On spotka. Ew. Jana 4, 4: "A musiał przechodzić przez Samarię".

Czy był to geograficzny przymus? Czy musiał podróżować przez Samarię, aby dostać się do Galilei? Faktem jest, że Judea leżała na południu a Galilea na północy i że najkrótsza droga prowadziła przez Samarię. Ale nie była to droga, którą Żydzi zwykle pokonywali. Z powodu złych stosunków pomiędzy Żydami a Samarytanami Żydzi zazwyczaj omijali Samarię. Oni przechodzili rzekę Jordan i udawali się na północ na wschodni brzeg, a następnie z powrotem przez Jordan na wysokości Galilei. Ale Jan mówi: "On musiał przechodzić przez Samarię", czy to oznacza, że Syn Boży podlegał geograficznym przymusom, przecież istniały inne drogi do Galilei? Z całą pewnością nie. Jezus trzymał działania w swoim reku. Udał się przez Samarię, ponieważ miał Boże spotkanie. On nie był kierowany i napędzony przez okoliczności (faryzeuszy lub przez geografię) lecz w każdym czasie był Panem sytuacji. Miał umówione spotkanie z notoryczną cudzołożnicą. Tak Jezus wypełnił swoją decyzję opuszczenia Judei, spełnił wiele zamiarów w tym samym czasie. Spełniał harmonogram Boga, dotyczący Jego aresztowania i śmierci i spotkał się z kobietą przy studni Jakuba. Wtedy działanie także miał w swojej ręce, nawet jeśli nie rozumiemy Jego dróg. Tym, którzy kochają Boga, służą wszystkie rzeczy a zatem też Jego zamierzenia ku najlepszemu.

Jezus przyszedł, aby szukać i zbawić grzeszników

Jan mówi nam, że Jezus usiadł przy studni, bo był zmęczony. On był doświadczony we wszystkim, jak my. On był zmęczony i spragniony, On zna także twoje zmęczenie po długim dniu pracy. Teraz samarytanka przyszła do studni, aby zaczerpnąć wody i do niej powiedział: "Daj mi pić!" To było niezwykłe postępowanie, które Jezus tutaj podjął, ponieważ: była kobietą: normalnie mężczyzna z kobietą publicznie nigdy nie rozmawiał. Tego nie było w zwyczaju. Tak po prostu nie wypadało. Jezus tutaj wyraża, że wszyscy ludzie są przed Bogiem równi. Nie ma wartościowszych. Mężczyzna czy kobieta, czy to Żyd lub Samarytanin, biedny czy bogaty nie ma znaczenia. On przyszedł, aby zbawić grzeszników. A grzesznikami są wszyscy ludzie, bez względu na ich pochodzenie.


Strona 3

W dodatku była Samarytanką. Ta kobieta była zaskoczona, że Jezus mówił do niej: "Jakże ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę (Żydzi, bowiem nie obcują z Samarytanami) (Ew. Jana 4, 9). Gdy Asyryjczycy podbili Samarię (722-721 przed Chrystusem), niektórych Żydów przyciągnęli i innych pozostawili. Równocześnie zamieszkali na dawnych, okupowanych terytoriach cudzoziemcy, którzy następnie wchodzili w mieszane małżeństwa z Żydami. Żydzi przyjęli niektóre ze zwyczajów religijnych, które zostały przyniesione przez cudzoziemców. Oni na przykład nie modlili się w Jerozolimie, ale na górze Garizim. Dlatego między Żydami a Samarytanami powstała wrogość. Teraz Jezus prosi kobietę o wodę, ponieważ miała kubek i wiadro. Ze względu na jej pochodzenie etniczne była z punktu widzenia Żydów nieczysta. Ponadto była ona nieczysta także z powodu swego stylu życia. Zatem jej naczynie też było nieczyste. A jednak Jezus nawiązał kontakt z tą kobietą. On przyszedł szukać i zbawić grzeszników.

Co to za "moralna", historia dla nas? Jednym ze sposobów, aby się dowiedzieć, jest zbadanie, jakiej Jezus użył metody, aby przyprowadzić do wiary w Niego, zgubioną kobietę. Będziemy w tym szybko rozwijać kroki do ewangelizacji, w oparciu o ten incydent. Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy wezwani, aby przyjść do żywopłotów i ogrodzeń, aby Jezus był znany ludziom. Jest to powód tego, dlaczego ta historia zostaje do nas przekazana? Czy powinniśmy nauczyć się w pierwszym rzędzie 10 kroków do udanej ewangelizacji? Myślę, że nie. Jeśli zapytasz, gdzie znajdujesz się w tej opowieści, odpowiedź brzmi: "Nie w Jezusie". My nie jesteśmy tymi, którzy mogą zbawić. My nie jesteśmy tymi, którzy trzymają działania w ręku. My w rzeczywistości jesteśmy tą kobietą, Samarytanką, cudzołożnicą. Jesteśmy spragnionymi i nieczystymi. Jesteśmy w potrzebie. Wtedy dopiero zrozumiemy, co Jan mówi w rozdziale 1; 14: "Ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy". A w wersecie 16: "A z jego pełni myśmy wszyscy wzięli i to łaskę za łaską." Jezus poszedł za tobą. Zrobił okrężną drogę właśnie dla ciebie. Chce ciebie, jako czciciela w Jego Królestwie. Przy tym trzyma ciągle działania w dłoni. On przyszedł szukać i zbawić grzeszników. Trzecią rzeczą jest to, co rozpoznaliśmy; że Jezus jest większy.

Jezus jest większy

"Odpowiadając jej Jezus, rzekł do niej: Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej. Mówi do niego: Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże, więc masz tę wodę żywą? Czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego, i trzody jego? (Ew. Jana 4, 10-12). Ona nadal jeszcze nie rozpoznała, z kim miała do czynienia. Nikodem także nie zrozumiał, że nie musi powracać do łona matki, aby narodzić się na nowo. A tutaj teraz Samarytanka miała Syna Bożego stojącego przed nią i zapytała: "Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże, więc masz tę wodę żywą?" My też tazy jesteśmy! Jesteśmy ślepi i nie zdajemy sobie sprawy, z kim to mamy do czynienia. Jesteśmy jak Nikodem i Samarytanka. W naszej postawie nie jesteśmy w stanie rozpoznać, kim jest Syn Boży. Ale Jezus nie odwrócił się i nie poszedł, lecz okazał łaskę i mknął dalej do tej kobiety, która koniecznie potrzebowała, nadchodzącego wybawcę. On powiedział jej, że ta woda, którą ma, jest żywa (werset 10). Ona zapytała: " Czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego, i trzody jego? Czy Jezus jest większy od Jakuba? Tak, on jest większy.


Strona 4

Zaraz wyjaśnił także, dlaczego woda, która oferuje, jest lepsza niż woda z każdej innej studni na świecie. I tobie także wyjaśnia, dlaczego Jego woda jest lepsza. Jego woda jest darem Bożym (werset 10). Ona jest żywa (werset 10 b). Ona ugasi twoje pragnienie, jeśli się jej napijesz. Nigdy nie będziesz znowu pragnąć (werset 14). W tobie powstanie źródło. Łyk tej wody nie wystarczy, ale spowoduje, że w tobie powstanie źródło, które zgasi twoje pragnienie (werset 14). I Jego woda da tobie życie wieczne (werset 14b). Tak, więc Jezus rzekł do niej: " Tak, kobieto, jestem większy od Jakuba. Ja mam wodę życia i jeśli ty pijesz i we mnie wierzysz, wtedy masz życie wieczne". "Jeśli pijesz z mojej wody, wtedy będziesz żyć wiecznie." Amen.


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV