Znaki powtórnego przyjścia*
TV - Program z 27.06.2004 (Nr. 671) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "A gdy siedział na górze oliwnej, przystąpili do niego uczniowie na osobności, mówiąc: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?" (Mateusz 24, 3)
W Starym Testamencie były zapowiedziane znaki o tym, że nastąpi pierwsze przyjście Jezusa w Betlejem. Jezus wyjaśnił swoim uczniom, że przed Jego powrotem również będą dane znaki. Przypomina, aby w biegu historii świata zwrócić uwagę na te wyraźne przesłanie. On nie określił ścisłej pory swojego powrotu, ale mówił, że nastąpią wydarzenia, które stanowczo na to wskażą. "Rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił (Dz. Apostolskie 1, 7). Wszędzie tam, gdzie ludzie zaczynają spekulować o terminie lub z góry go obliczać, udają się już błędną drogą. Powinniśmy jednak studiować znaki, o których mówił Jezus, aby zobaczyć gdzie stoimy w historii świata. Jeśli zapytamy siebie: "Która jest godzina na światowym zegarze?" Mocno stwierdzimy, że przyjście Jezusa musi przecież bardzo się zbliżać. Wierzący ludzie, których rozum jest oświetlony przez Ducha Świętego, rozpoznają znaki - i ostrzegają swoich bliźnich, jak dawniej Noe. Chcę wymienić kilka znaków.
Duchowy stan świata
Po pierwsze jest stan duchowy ludzi, albo inaczej wyrażając: strach narodów. Jezus mówi: "Ludzie będą zatrwożeni i stracą nadzieję" (Łukasz 21,25). Psychiatrzy są dzisiaj tak przepełnieni, że sami dostępują załamania nerwowego. Psychozy strachu, nerwice, depresje i zaburzenia zachowania charakteryzują obraz nowoczesnego społeczeństwa. Wiemy o aktualnym strachu przed terrorem, od którego cała Europa i przecież też cały świat jest zatrwożony. Niektórzy ludzie nie odważą się już wsiąść do metra lub pójść do domu towarowego, ponieważ ściga ich strach przed uderzeniem terroru. Tu nasuwa się mi natychmiast słowo Jezusa: "I człowiek będzie zatrwożony".
Strona 2
Jezus mówił także: "I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą i nawzajem nienawidzić (Mateusz 24, 10). Myślę przy tym o dramacie rozgrywającym się w Niemczech, a raczej w całym zachodnim świecie. Podczas próby łatania naszych rozstrojonych nerwów, rodziny załamują się i rozchodzą pod okrutnym ciśnieniem nowoczesnego i częściowo też niemoralnego życia. Dzieci muszą znosić hipotekę poróżnienia ich rodziców i nie są bardzo zaradne. Co drugie, trzecie małżeństwo ląduje dzisiaj przed rozwodowym sędzią. Wzajemnie się zdradzają i nienawidzą, chociaż przecież niegdyś się tak kochali. To jest okropne. Świat dzisiaj żyje w strachu i w presji psychicznej, jakich nigdy wcześniej nie było.
Moralny stan świata
Kolejnym znakiem jest stan moralny świata. O czasach Noego jest napisane: "Położę kres wszelkiemu ciału, bo przez nie ziemia pełna jest nieprawości; zniszczę je wraz z ziemią" (1 Mojżeszowa 6, 13). Jezus nam potem wyjaśnia: " A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego" (Łukasz 17, 26). Obraz ówczesnego czasu przeniósł na czas końca. My to przeżywamy. Chociaż Noe ostrzegał współczesnych sobie ludzi, oni tak bardzo zajmowali się swoimi występkami, wraz ze swoją bezbożnością, zwyrodniałością, zwyrodniałym życiem i pożądliwością, że: "... nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego" (Mateusz 24, 39). Bezbożni ludzie świętują swoją dekadencję, swoją perwersję i bezbożność sądząc, że jest to hit życia ludzkiego. Ale, podczas, gdy będą dumni ze swoich zdobyczy i wolnego systemu społecznego, niespodziewanie zaskoczy ich nieszczęście, tak jak zaskoczył ich potop a ludzie tego nie przeczuwali. Chrystus porównał pokolenie w czasie ostatecznym również do mieszkańców Sodomy. Oni moralnie byli tak upadli, że perwersja i bałwochwalstwo były na porządku dziennym: "Podobnie też było za dni Lota: Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, szczepili, budowali: A w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich. Tak też będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi" (Łukasz 17, 28-30). My żyjemy tak: z jednej strony w okropnym strachu a z drugiej w sodomskim zepsuciu. I Jezus powiedział: "Nie błądźcie! Tak jak stało się wówczas, tak stanie się, kiedy przyjdę ponownie".
Wielkie odstępstwo
Jak znajduję, trzecim znakiem jest wielkie odstępstwo. Biblia mówi, że ludzie a także ogólnie kościoły będą się zdradzać w ostatnich dniach chrześcijańskiej wiary. Wielokrotnie przeżywamy to w zachodnim świecie. Na korzyść religijnych dialogów uprawia się religijną mieszaninę. I pod pretekstem tolerancji zdradza się korzenie chrześcijaństwa i chrześcijańskiej wiary. Chrześcijanie - ludzie ochrzczeni, masy bierzmowanych, całe kościoły i też pojedynczo odpadną i zdradzą wiarę. W Słowie Bożym czytamy: "Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce. I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom" (2 Tymoteusza 4,3-4). Już prorok Amos napisał: "Oto idą dni, mówi wszechmocny Pan, że ześle głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienia wody, lecz słuchania słów Pana. I wlec się będą od morza do morza, i tłuc się z północy na wschód, szukając słowa Pana, lecz nie znajdą!"( Amos 8, 11-12). To oznacza także nasz czas. Zamiast z najwyższego miejsca wygłaszać kazania ocalającej Ewangelii Jezusa Chrystusa i pozwolić słuchać jej ludziom, ludzie otrzymują kazania o politycznych lub socjalnych problemach, o środowisku, sztuce lub literaturze. Tak w naszym kraju, głodne dusze wędrują z jednego miejsca do drugiego, a ich nadzieja przemienia się w rozpacz. Wyrażeniem tego jest dla mnie także to, że po jednej naszej ewangelicznej audycji w telewizji, meldują się u nas setki osób. Ludzie giną, tęsknią za prawdą i biegną od jednego do drugiego morza, ze wschodu na zachód i z północy na południe, aby znaleźć prawdę.
Strona 3
Przyrost bezprawia i wojen
Czwartym znakiem jest przyrost bezprawia i wojen. Jezus powiedział: "A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie" (Mateusz 24 12). Media pełne są relacji o przyroście bezwzględności i o przemocy młodzieży aż do środka szkół. Eksplodujący wzrost przestępczości i zbrodni, rewolta i powstanie cechują ludy świata. Myśleliśmy, że z 20 wiekiem mamy za sobą najkrwawszy wiek, który zobaczył świat. Opadła żelazna kurtyna i między zachodem a wschodem jest pojednanie. Sądziliśmy, że ewolucja wysiłku ludzi będzie ukoronowana sukcesem coraz lepszego miłowania pokoju. Ale zaraz z rozpoczęciem 21 wieku uderzyły nas bomby, terror i kąpiele krwi, nasze nadzieje zostały zniszczone. Ale Jezus powiedział: "Gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie lękajcie się; to bowiem musi stać się najpierw" (Łukasz 21, 9).
Prześladowanie
Dalszym znakiem jest prześladowanie. Nasz Pan Jezus powiedział: "Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego" (Mateusz 24,9). To są masywne słowa, które mają głębokie znaczenie dla twojego i mojego życia. Jezus przyjdzie ponownie! Ale On powiedział: "będzie prześladowanie". Tak, to już dzisiaj przeżywa setki tysięcy chrześcijan na świecie. Ich kościoły są trawione przez pożary, ojcowie zostają zastrzeleni i zamordowani, dzieci są uprowadzane - ponieważ wierzą w Jezusa. W tym kraju prześladowanie jest raczej nieoficjalne. Chrześcijanie, ze strachu, aby nie urazić niedowierzającego, nie śmią w życiu publicznym odmawiać modlitwy lub wspomnieć imię Chrystusa. Obawiają się prześladowania, krytyki społecznej i braku akceptacji.
Bogactwo i bieda
Ale tu jest także, jeszcze inny znak, mianowicie bogactwo i bieda. Podczas gdy miliony głodują i żyją w najbardziej widocznej biedzie, mniejszość tej ziemi jest coraz bardziej bogata. Ten rozwój Pan prorokował również dla innego czasu. Jakub napisał: "A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściem, jakie na was przyjdą. Bogactwo wasze zmarnieje, a szaty wasze mole zjadły, złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi!" (Jakub 5, 1-3). Ochota na pieniądze i na złoto, nieczułość i okrutna chciwość jest ostatnim zwyrodnieniem zwyrodniałych ludzi. Dlatego: Nie z podstawy polityki socjalnej, lecz z miłości do Jezusa chrześcijanie mogą mieć otwarte serce i otwarte ręce, aby pomóc biednym na tym świecie. Także niezgodność między biednym a bogatym jest znakiem ostatniego czasu.
Wiedza i rozum
Dalszym znakiem jest wiedza i rozum. Wielki prorok Daniel już przed 2500 latami napisał: "Ale ty, Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj księgę aż do czasu ostatecznego. Wielu będzie to badać i wzrośnie poznanie" (Daniel 12, 4). Inne tłumaczenie mówi: "Oni znajda duży rozum". Te słowa nie obowiązują tylko dla przyrostu poznania Pisma, lecz również ogólnie. Żyjemy w wieku dużej wiedzy. Ludzka wiedza dwukrotnie wzrasta w coraz krótszym odstępie. To zapiera dech. Przez tysiąclecia rozwój był ledwo zauważalny. Niegdyś rower był wielką techniczną i naukową zdobyczą. Człowiek w przeciągu dwóch pokoleń dotarł z furmanki do rakiety. W dzisiejszym wieku komputera - i internetowej technologii wiedza ludzka rozkrzewia się z prędkością dźwięku. Ta nowa wiedza po części zostaje użyta dla korzyści ludzi, po części jest także nadużywana.
Wysiłki pokojowe
Nigdy przedtem nie mówiło się tak dużo o pokoju. Dyplomacja trudzi się na wszystkich płaszczyznach, aby przynieść upragniony pokój, ale on przesuwa się zawsze coraz dalej. "Kiedy więc mówić będą: "Pokój i bezpieczeństwo", nagle spadnie na nich zagłada, jak bóle na rodzącą i nie ujdą! (1 Tesaloniczan 5, 3).
Strona 4
Antychryst
Biblia, z wszelką jasnością wskazuje także na to, że przed powtórnym przyjściem Jezusa, będzie istnieć mocarstwo antychrysta. W obliczu samolotów, telefonów komórkowych i Internetu, razem zrastającego się świata, konieczny i coraz ważniejszy staje się poważny, jeden porządek świata obowiązujący dla wszystkich narodów, który chce się wiążąc i odpowiednio dla nich rozwinąć. Dobrze rozumiejąc, chce się oddalić chaos, ucisk, ludobójstwo, wojny i mieć pod kontrolą przemoc. Ale to się nie powodzi. Dlatego dąży się do socjalnego, kulturowego i religijnego połączenia wszystkich narodów. Ta jedność i braterstwo wszystkich ludzi, powinna przynieść rozwiązanie. Patrząc po ludzku, mogę to zrozumieć. Zamiar jest dobry. Ale na podstawie Pisma Świętego, czytając proroctwa spostrzeże się, że wszystko biegnie do końcowego punktu. Ponieważ zamiast światowej demokracji na scenie narodów pojawi się dyktator. Z pomocą tego, co zostanie do jego dyspozycji, dzięki - stojącym w światowym zasięgu baz danych i technologii świetlnej, dostanie kontrolę nad całym światem. "Dzieci", mówi Św. Jan, "nadeszła już ostatnia godzina: tak jak słyszeliście, Antychryst przychodzi. Teraz wielu jest antychrystów: po tym właśnie poznajemy, że nadeszła ostatnia godzina" (1 Jana 2, 18).
Ewangelizacja o światowym zasięgu
Jest jeszcze kolejny, ważny znak i jest to światowy zasięg ewangelizacji: "A ta Ewangelia o królestwie głoszona będzie na całej ziemi na świadectwo dla wszystkich narodów. I wtedy nastąpi koniec" (Mateusz 24, 14). W roku 1500 Biblia została wydrukowana tylko w 14 językach. W roku 1800 było to w 71 językach. W 1965 w 1250 językach. Od początku 2004 jest to 2355 języków i dialektów. Czy w prześladowaniu, czy w wolności, czy wielu, czy niewielu - nie ma dzisiaj żadnego kraju, w którym nie byłoby chrześcijan. Z pewnością są dialekty i plemiona, które nie osiągnęły jeszcze radykalnie Ewangelii, jednak globalnie, możemy zobaczyć i dzisiaj powiedzieć: Ewangelia przenika do wszystkich ludzi i wszystkich narodów. Jaki potężny znak! Bóg pozwala na wprowadzenie swojego kościoła w większość massmediów. On używa radia, telewizji i telewizję cyfrową. Nowoczesne osiągnięcia technik komunikacyjnych w pierwszej linii należą do ręki Króla Jezusa, aby Ewangelia rozszerzała się aż po krańce ziemi. Nie znamy jeszcze czasu ani godziny, kiedy Jezus przyjdzie ponownie, ale znaki, że Jezus przyjdzie ponownie - mnożą się. "A kiedy to zacznie się dziać, odetchniecie z ulgą i podnieście głowy, dlatego, że zbliża się wasze odkupienie" (Łukasz 21, 28). Podobno świętością greckiego boga Jowisza, był sławny węzeł gordyjski. On był bardzo skomplikowanie zawiązany - ale jednak nie tak skomplikowany jak nasza sytuacja światowa dzisiaj. Nikt nie miał pojęcia jak rozwiązać ten węzeł, ale potem przyszedł Aleksander Wielki. On wszedł do środka, wziął swój miecz i uderzył w węzeł po prostu go niszcząc. Problem był rozwiązany. Jezus nie jest Aleksandrem Wielkim, jednak nikt nie może rozwiązać problemów ludzkości jak tylko On sam. On rozwiąże nasz gordyjski węzeł. On ma odpowiedź, On jest nadzieją! A co my zrobimy? Czy jesteśmy gotowi? Ktoś kiedyś powiedział: "Kogut pieje rano. Kiedy nie pieje, nie ma jeszcze poranka lub z kogutem jest coś nie tak". Czasami myślę, że trzeba by także powiedzieć u nas, chrześcijanom: "Z kogutem coś się nie zgadza". Poranek już jest, nastanie powrotu Jezusa jest już widoczne. Jednak wielu chrześcijanom wydaje się, że mogą jeszcze spać. Niech Bóg nam dopomoże, żeby brzmiało też nasze pienie koguta, że przesłanie Ewangelii zostanie dalej przekazane. Powstańmy, ponieważ Król Jezus przychodzi! Chcemy okrzyknąć nowy poranek, chcemy głosić panowanie Chrystusa i Jego wspaniałą Ewangelię. Pan wkrótce przyjdzie znowu! W cudownym imieniu Jezusa. Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV