Zaufanie zamiast śmiertelnego lęku*
TV- Program z 30.07.2006 (Nr 708 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Ufność w nim pokładać będę: Oto ja i dzieci, które mi dał Bóg. Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła. I aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli." (Hebrajczyków 2,13-15)
Głównym przesłaniem w drugim rozdziale listu do Hebrajczyków jest ochotnicza wola Chrystusa do zejścia w dół w naszą bezradność - niżej od aniołów (werset 9) - dla naszego odkupienia i wywyższenia. Jako twórca i przewodnik zbawienia przywiódł do chwały wielu synów (werset 10). I widzieliśmy jak to czyni w wersecie 11+12. Ale teraz idzie jeszcze dalej: List do Hebrajczyków cytuje Zbawiciela w mesjańskim Słowie Biblijnym z Izajasza 8, 17 (LXX-Version). "Ufność w nim pokładać będę" (Hebr. 2, 13). Zbawiciel mówi: "Ja będę ufać." On nam pokazał wiarę w swoim życiu przez absolutne zaufanie swojemu Ojcu i pokazał nam, co oznacza prawdziwa wiara - mianowicie całkowita jedność z Ojcem. Jakie wrażenie wywołują Jego Słowa: "Ja żyję przez Ojca" (Ew. Jana 6, 57). W czyjej woli ty żyjesz? Dla swojej woli, dla woli twojej żony, dla twoich dzieci, twojego zawodu, dla twojej posiadłości, dla twojego poważania? Dla Jezusa to wszystko nie było ważne, ale powiedział: "Ja żyję przez Ojca." On zaufał Jemu, Jemu się podporządkował i oddał swoje życie w ręce Ojca. Również w innym miejscu Biblia pokazuje nam cudowną wiarę Jezusa - np.: w znanym mesjańskim Psalmie, proroctwo o cierpieniu i śmierci Jezusa. Już tam nasz Zbawiciel mówi: "Strzeż mię Boże, bo w tobie szukam schronienia" (Psalm 16, 1). A dalej w wersecie, 10: "Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani. Nie dopuścisz, by twój pobożny oglądał grób." I tak doszedł do końca na krzyż również dla pełnej wiary i ufności - modląc się do Ojca: "Ojcze w ręce twoje polecam ducha mego! (Łukasz 23, 46). Gdy Jezus stał się człowiekiem, świadomie nie chciał sam decydować i być niezależnym, ale widzimy jak żyjąc i umierając poddał się całkowicie swojemu Ojcu. Jakie to jest cudowne!
Jezus uczy nas wierzyć
W Hebrajczyków 11 jest długa lista wyróżnionych bohaterów wiary ze Starego Testamentu. A zaraz w następnym rozdziale, jako bohater wiary przedstawiony jest, Jezus. Tam jest napisane: "Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary" (Hebr. 12, 2). Jeśli jest ktoś, kto wierzy i ufa swojemu Ojcu we wszystkim, co ma, kim jest i czego pragnie - "nie moja lecz twoja wola niech się stanie" (Łukasz 22, 42) - to na pewno jest nim nasz Pan Jezus. On zaufał swojemu Ojcu i jemu podporządkował swoje życie. Tak szukał woli swojego Ojca.
Strona 2
A ta wiara jest wiarą Bożą. Jezus powiedział raz: "To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał" (Jan 6, 29). Tak jak On głosi w swoim Kościele imię Pana, jak obwieszcza przesłanie zbawienia, jak śpiewa w środku Kościoła przez swoich świętych, jak wznosi się z Kościoła cudowna chała uwielbiająca Boga dla Jego czci, tak też przez nasze serce płynie jego niebiańska, Boża, ponadnaturalna wiara. Musimy sobie wyryć na zawsze w pamięci to, że to nie my jesteśmy, tymi, którzy działają w sprawie Bożej, ale Jezus. To, że otrzymujemy kazanie, to, że możemy przynosić Bogu pieśni chwały, jest jednak tylko chrześcijańskim kanałem, przez który nasz Pan chwali, ubóstwia i wielbi, jak również przez Ducha Świętego zaszczepił w nas żywą wiarę, tak że możemy powiedzieć jako jedna wspólnota: "Nasza wiara, która przyszła do naszego serca, jest zwycięstwem, które przezwycięża świat." Wiara jest czymś cudownym od Boga. Jezus mówi: "Ufność w nim pokładać będę" (Hebr. 2, 13). Poszedł drogą wiary dla naszego odnowienia, ponieważ: "Bez wiary nie można podobać się Bogu" (Hebr. 11, 6). Nie możemy posiadać Jego obrazu, nie możemy być do niego podobni, ponieważ to się dzieje przez wiarę, w której On działa przez nas, w naszym życiu. On nas inspiruje. Potem będziemy zabrani do środka i powiemy: "W naszym życiu żyjemy w zaufaniu Bogu", ponieważ oddajemy się osobiście w Jego ręce. Alleluja!
Jezus pozbawił Szatana mocy
A więc przychodzi główny punkt tego przesłania, Jezus pozbawił diabła jego skuteczności w naszym wywyższeniu: "Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła" (Hebr. 2, 14-15). Tutaj jest mowa o tym, że diabeł miał władzę nad śmiercią. Jak to można zrozumieć? Czy diabeł ma absolutną władzę nad życiem i śmiercią? Czy to nie Bóg jest Panem życia i śmierci, ale ten zły? To słowo może trochę irytować. Ale moja odpowiedź brzmi: Nie, nigdy! W Piśmie Świętym zostaje to uświadomione w słowach: "Patrzcie teraz, że to Ja, Ja jestem a oprócz mnie nie ma Boga. Ja pozbawiam życia i darzę życiem, Ja ranię i leczę, i z ręki mojej nikt nie zdoła się wyrwać" (5. Mojż. 32, 39). Dlatego, gdy na świecie wydarzy się nieszczęśliwy wypadek, to nie można mówić: "To nie może od Boga pochodzić". Ponieważ tu dosłownie jest napisane: "Bóg zabija." I dalej w 1. Samuela 2, 6: "pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia." A więc przy tym pozostaje, że żywy Bóg sam jest początkiem i końcem każdego ,jednego życia. Mój czas jest w Jego rękach. Ale co miał na myśli autor listu do Hebrajczyków, jeśli mówi, że szatan ma władzę nad śmiercią? On ją ma przez moc zwiedzenia. Szatan, ten stary wąż, od początku próbuje sprawiać, żeby przekraczać przykazania Boże, ponieważ wie dobrze o nieprzekupnej sprawiedliwości Najwyższego. On wie, że Bóg stoi po stronie prawa zakonu i że ten, który to prawo łamie doświadczy jego sprawiedliwości, mianowicie kary śmierci. Szatan wie, że: "zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzymian 6, 23). Śmierć nie pochodzi bezpośrednio od diabła, lecz jest wynikiem gniewu Bożego. "Tak i my giniemy od gniewu twego" (Psalm 90, 7). Śmierć pociąga za sobą nieunikniony skutek z powodu naszego grzechu. O tym wie diabeł. A ponieważ życzy ludziom śmierci, stawia wszystkie swoje sztuczki uwodzenia w nakłanianiu do grzechu. Adam i Ewa mogli się jeszcze pilnować i temu przeciwstawić. Mieli oni jeszcze w raju wielką chwałę "wolną wolę", ale zawiedli. I to doprowadziło cały rodzaj ludzki do tego, że przez to wykroczenie, jesteśmy skażeni i nasza wola jest związana, tak, iż nie możemy przemóc własnych decyzji do zrobienia czegoś Boskiego, dobrego, świętego i prawdziwego i do wiary. Chcę to trochę zilustrować: Wyobraź sobie, że jesteś miłośnikiem samochodów sportowych i jeździsz bardzo szybko, jak pirat drogowy - za szybko. Uwodzicielski głos nakłania ciebie zawsze do wściekłego piractwa i któregoś dnia spowodowałeś potężny wypadek. To wypaczone poczucie zadowolenia w tobie, naraziło ciebie na stratę i musisz teraz za tą szkodę odpowiedzieć przed sądem i za nią zapłacić. Dobrze, jeśli masz ubezpieczenie - tak jak mamy ochronę w Jezusie. Ale jeśli nie masz żadnego ubezpieczenia, sam musisz wybrnąć z tych strat. Tak tkwisz w pułapce sprawiedliwego ustawodawstwa, a ten wewnętrzny zwodziciel triumfuje. On miał władzę nad twoim życiem przez zwiedzenie.
Strona 3
I tak ten zły wabi, kusząc do przekraczania Bożych przykazań, a potem musimy zapłacić, ponieważ prawo Boże jest nieprzekupne. Tak dużo władzy ma diabeł nad śmiercią. Co to zdanie oznacza:, "aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią" (Hebr. 2, 14). Jak Jezus skutecznie zniszczył diabła? Przed chwilą wymieniłem hasło "ubezpieczenie." To jest rzeczywiście prawda, jako polisę ubezpieczeniową mamy Chrystusa, która pokrywa wszystkie straty. Ponieważ Jezus mówi: "Przyszedłem zapłacić za szkodę" gdyż został zrzucony oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem (Objawienie 12, 10), który chciałby nawet na Boże dzieci sprowadzić sprawiedliwy gniew Boży, ale on się przeliczył. Ponieważ kara jest już zapłacona, a jego oskarżenia idą w pustkę. Innymi słowami oznacza to: Ja naturalnie też jeszcze grzeszę jako chrześcijanin, ponieważ jesteśmy jeszcze w ciele, a diabeł wykorzystuje słabość naszego ciała. Zwodzi nas, bo wie, że to ma swoje konsekwencje. Ale zamiast po prostu umierać i ponieść wieczną śmierć, mogę powiedzieć: "diable, możesz robić, co chcesz, ale w twoją kalkulację nie włączyłeś Jezusa!" Ponieważ Chrystus skutecznie zwyciężył diabła i rachunek za złamanie prawa w moim życiu jest już zapłacony! Słyszałem o jednym chrześcijańskim bracie, którego diabeł też trzymał w grzechu. Zły oskarżał go: "Ty okłamałeś, oszukałeś, cudzołożyłeś, twoje serce jest samolubne i pyszne!" "Co jeszcze?" - zapytał oskarżony diabła. On natychmiast przedłużył mu listę grzechów. Chrześcijanin zawołał między tym: "Pozwól mi zapisać wszystko po kolei, jaki grzechy uczyniłem, żeby nie zapomnieć!" I tak zły dyktował wszystko naszemu przyjacielowi, to, w czym się jeszcze potknął i upadł. Podczas gdy był już gotowy, powiedział mu jeszcze: "A więc pójdziesz na śmierć z powodu tych twoich naruszeń!" Wtedy złapał nasz brat do ręki Biblię i wycelował w diabła wołając: "Chrystus wymazał obciążający nas list dłużny, który zwracał się przeciwko nam ze swoimi wymaganiami i usunął do, przybiwszy go do krzyża" (Kolosan 2, 14). Zniknij, Szatanie! Ponieważ Chrystus przez swoją śmierć zrzucił diabła poza jego skuteczność. "Moje grzechy są odpuszczone, jestem wolny, jestem wolny. "CHRYSTUS PODAROWAŁ MI ŻYCIE, JESTEM WOLNY, JESTEM WOLNY!"
Ewangelia jest najcudowniejszym przesłaniem i najcudowniejszą wiadomością, którą ten świat kiedykolwiek słyszał! To znaczy, że z Ewangelią Chrystusa musi ustąpić także strach przed śmiercią, która dręczyła nas przez długi czas życia. "Ponieważ nie dał nam Bóg ducha bojaźni", mówi Pismo Święte, "lecz ducha mocy i miłości i powściągliwości" (2. Tym. 1, 7). Wielu ludzi - boi się śmierci. Dlaczego tak czynią? Ponieważ dokładnie nie wiedzą, co dalej będzie. Umieranie przenosimy przecież z naszych prywatnych mieszkań do oddziału intensywnej terapii i do szpitala. Nie wierzę, że decydujemy się na to tylko ze względu na medycynę, ale tkwi to czasem w tym, że nie chce się spojrzeć w twarz śmierci. To jest przytłaczające, ponieważ nie chodzi tylko o miejsce:, "Co będzie po śmierci?", lecz ludzie wiedzą o dziele ich stwórcy: "A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hebr. 9, 27). O tym wiemy instynktownie, bo posiadamy jeszcze sumienie. Strach przed śmiercią tkwi w świadomości każdego człowieka w tym, że może przeciwko niemu wystąpić sprawiedliwość z roszczeniem, którego nie będzie mógł spełnić. Martwi się tym, że strasznie będzie wpaść w ręce Boga. Z tego powodu wielu ludzi podejmuje wielkie wysiłki, żeby to ominąć lub uniknąć tego.
Jezus wybawia od obawy przed śmiercią
Niech będzie pochwalone Imię Pana, że ta depresja jest od nas zabrana, my wiemy, że zapłacił za naszą wiarę! Dlatego jesteśmy wolni od strachu przed wieczną śmiercią. Naturalnie, że dla chrześcijanina śmierć związana jest ze smutkiem i dlatego rozstanie jest bolesne. Pewien stary już chrześcijanin był zapytany: "Czujesz czasami lęk jak spojrzysz na śmierć?" Brat odpowiedział: "Tak, czasami drżę. Ale stoję na skale, która nie drży." To jest ta tajemnica. Jezus powiedział do Marty: "Jam jest zmartwychwstanie i żywot: Kto we mnie wierzy, choćby i umarł żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?" (Jan 11, 25). Dlatego Apostoł krzyczy: "Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie. Gdzie jest, o śmierci zwycięstwo twoje? Gdzie jest, o śmierci żądło twoje? Piekło, gdzie jest zwycięstwo twoje?" (1. Kor. 15, 54-55). My jako dzieci Boże nie żyjemy więcej w duchu strachu, lecz w Duchu radości i pewności życia wiecznego. Jezus nas uwolnił, On nas zbawił, w tym czasie i na wieki. Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV