Zastanawiający się chrześcijanie*
TV - Program z 25.12.2005 (Nr 697) - Pastor Wegert Wegert
Kazanie: "Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków. Ostatnio, u kresu tych dni przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył." (Hebrajczyków 1, 1-2)
Autor Listu do Hebrajczyków w tych wersetach porównuje proroków Starego Testamentu z Jezusem Chrystusem, z Mesjaszem, który został nam przedstawiony w Nowym Testamencie i przychodzi do jednoznacznego zakończenia, że Syn Boży wyniesiony jest ponad prorokami i że Bóg ustanowił Go spadkobiercą nad wszystkim. W następnym wersecie jest powiedziane: " On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach" (Hebr 1, 3). Tego nie można powiedzieć o prorokach Starego Testamentu, tylko o Chrystusie. Chciejmy się przyjrzeć z jednej i z drugiej strony tej różnicy między prorokami a Chrystusem.
Cząstkowe i doskonałe
Prorocy w Starym Przymierzu głosili przesłanie o wiecznym Bożym planie zbawienia zawsze tylko fragmentarycznie. Ich doniesienia były cząstkowe jak promienie światła, które nie przynoszą pełnej jasności. Ich proroctwa wskazywały tylko na Mesjasza, one były niewyraźne. I tam, gdzie światło stawało się wyraźniejsze, pozostawało jednak zasłonięte. Tu i ówdzie Bóg, w różny sposób i w różnym czasie podarował trochę światła o zbawieniu, o terapii ciepła i ratunku - na przykład przez pięć ksiąg Mojżesza, przez Psalmy, które też mówią o nadchodzącym zbawieniu w Jezusie Chrystusie, przez księgi prorockie jak Izajasza czy Zachariasza! Jednak to pozostawało zawsze oglądaniem z daleka. "Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój i oglądał i radował się" (Ew. Jana 8, 56). To powiedział Jezus. To jest potężne, że już wówczas był Abraham, który wierzył, chociaż mógł on widzieć tylko tkwiący schemat tego, co się do niego zbliżało. Ale ta wiara była jego ratunkiem. "Uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało za sprawiedliwość" (Rzymian 4 3). Prorocy w Izraelu konkretnie świadczyli o światłości prawa i także zaznaczali sposób przyjścia nadchodzącego światła miłości. Jednak oni nie byli tą światłością, także Jan Chrzciciel nie był światłością zbawienia: jednakże on: "miał zaświadczyć o światłości" (Ew. Jana 1, 8).
Strona 2
Prorocy Starego Testamentu są jak gwiazdy na niebie, oni są jak księżyc - czymś bardzo pięknym. Jednakże razem przecież pozostaje ciemność. Wielu ludzi w naszym czasie mówi: "My wierzymy w to i w tamto, wierzymy w Boga, wierzymy w Biblię, także jesteśmy chrześcijanami i jesteśmy ochrzczeni. Ale inne religie też mają Boga i jest to ten sam Bóg". Nie można więcej tego powiedzieć, jeśli rozumie się przesłanie Biblii. Biblia uczy nas, że przyszedł Jezus i błyszczy nad wszystkimi innymi światłami. Prorocy byli słabymi światłami nieba, zapowiadali wschód słońca, mianowicie Jezusa Chrystusa, Mesjasza i Zbawcę. Jednak, gdy jest słońce, znika błysk księżyca i gwiazd, chociaż one tam jeszcze są. Prorocy naturalnie mają jeszcze znaczenie, Stary Testament ma naturalnie jeszcze moc i siłę i jest to niezwykle ważna prawda. Jednak przyszła świętość i jasność, która błyszczy nad wszystkimi innymi światłami tak, że nie są już widoczne. To jest Jezus, "Słońce sprawiedliwości" (Malachiasza 3, 20). Ta prawda jest nam stawiana wyraźnie przed oczami w Mateuszu 17. Widzimy tam Chrystusa na świętej górze, jak został przemieniony na oczach Jego uczniów Piotra, Jakuba i Jana. Jezus był odziany w szaty jak światło wspaniałości tak, że uczniowie ledwie mogli to znieść i bardzo się zatrwożyli. Ale tam było jeszcze dwóch, Mojżesz i Eliasz. I tak Piotr powiedział do Jezusa: "Panie! Dobrze nam tu być i jeśli chcesz pozwól nam tu namioty wybudować - jeden namiot dla Ciebie, jeden namiot dla Mojżesza, jeden namiot dla Eliasza" (według wersetu 4). Ale gdy Piotr jeszcze mówił rozległ się głos z nieba, który mówił: "Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem, Jego słuchajcie." (Mateusz 17, 5). Uczniowie byli tak przestraszeni, że jak przyszli do siebie i podnieśli oczy to (To się chętnie czyta, ale pobieżnie, a to jest ważne): "nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego" (Mateusz 17, 8).
To jest to, o czym dzisiaj mówimy: "Bóg, który niegdyś przemawiał do ojców wielokrotnie i w różny sposób przez proroków w tych czasach ostatecznych przemówił do nas przez Syna. Jego ustanowił spadkobiercą wszystkich dóbr, przez Niego też uczynił wszystko, co jest stworzone." Błysk Mojżesza i Eliasza po prostu zniknął, gdy została objawiona przewyższająca wspaniałość Chrystusa. Dokładnie tą myśl niesie cały List do Hebrajczyków. On po kolei wybiera jedno po drugim ze Starego Testamentu, pokazuje proroków, pokazuje aniołów, bierze Mojżesza i Jozuego i także Lewickich kapłanów i podtrzymuje ich światło w słońcu wspaniałości Chrystusa. I co się wydarza? W porównaniu z Chrystusem oni wszyscy bledną. Nikogo się nie widzi, prócz samego Chrystusa. W Starym Testamencie Izrael posiadał przez proroków światło nad Zakonem prawa i tak, również nad grzechem. Jednak mieli tylko małe światło, które mogło im pomóc. Z tego światła, prorocy wskazywali tylko na przychodzącą pomoc. Przez wczesne wieki było zawsze dane tylko słabe światło. Gdy Bóg wysłał swojego Jednorodzonego Syna i mówił przez Niego było to jak wschód słońca i prorocy gubili znaczenie. Życzeniem Listu do Hebrajczyków jest przedstawienie prawdziwej przewagi Jezusa Chrystusa, przedstawienie Go, jako jedynego w swoim rodzaju Bożego Syna, opisane jest w pierwszym rzędzie Jego absolutne pierwszeństwo. I ta prawda musi znaleźć odzwierciedlenie w naszej wierze, w naszym sercu, w naszym życiu codziennym, w naszej modlitwie. "I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni", lecz jedynie w imieniu Jezusa (Dz. Ap. 4, 12). Prorocy na Boże zlecenie robili jakby szkic, plan budowy, rysunek. Ale Jezus jest tą budowlą. Rysunek, jak zwykle dzisiaj pośrednio wymyślony w trójwymiarze przez grafika komputerowego pokazuje, jaki w rzeczywistości będzie dom. Jednak nie możesz wejść do rysunku. Stary Testament jest jak jeden pomysł, jedno przedstawienie, jedna wizja, to jest jeden projekt, jeden rysunek.
Strona 3
Lecz musi nastać coś innego. Musi powstać realna budowla. Dlatego też powiedziane jest w Piśmie: "Lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe przeminie" (1 Kor 13, 10). Lub także: "Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego" (Galacjan 4, 4), przeminęło to, co cząstkowe, nastała doskonałość, przeminął czas obrazu i symbolu a nadszedł prawdziwy. I na podstawie tego, możemy zrozumieć werset kazania: "Niegdyś Bóg wielokrotnie i w różny sposób przemawiał do ojców" - oni dostarczyli nam projekt, Boski pokaz o nadchodzącym zbawieniu - "W tych czasach ostatecznych przemówił do nas przez Syna i nam wszystko objawił".
Objawienie wszystkich objawień
To oznacza; Chrystus jest punktem kulminacyjnym i punktem końcowym wszelkiej Bożej mowy. On w Starym Testamencie, w różny sposób i wielokrotnie przemawiał, lecz idąc dalej nie objawił się już więcej jak tylko w swoim Synie, Jezusie Chrystusie i więcej nie może już siebie objawić. W Nim, w Jezusie Wszechpotężny wszystko powiedział. I po za Nim i nad Nim zewnętrznie on nie mówi niczego więcej. Kiedy zamierza się zawody i zwycięzca przebiegł przez cel, ten bieg jest decydujący. Jeżeli ktoś potem jeszcze chce biec dalej ponad ten cel, może to zrobić, jednak nie zostanie to już uznane i dlatego jest bez znaczenia. Tak niektórzy ludzie chcą wychodzić ponad Chrystusa. Oni maja nowe objawienia i wizje. Oni mają jeszcze uzupełnienia do Biblii. Jednak cel jest już osiągnięty! Chrystus jest objawieniem wszystkich objawień. Więcej niż Wszechpotężny Syn Boży nie ma do powiedzenia. Ponad tą doskonałość nie ma nic innego, w przeciwnym razie nie byłoby to doskonałe. Wszystko, co jeszcze będzie objawione, jest już objawione. Nie ma więcej dalej idących przesłań, nie ma żadnych innych kazań od Boga, niż kazanie o Chrystusie, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Stary Testament był postępujący, ale Ewangelia jest ostateczna. Czy rozumiemy różnicę między Testamentami? Jezus Chrystus jest absolutnym ostatnim słowem. Więcej nie ma nic do powiedzenia. A kto nie chce słuchać Syna, ten nie będzie też słuchał Boga. Jeśli ty nie chcesz słuchać Chrystusa, nie potrzebujesz dawać z siebie żadnych wysiłków i nie miej żadnej nadziei, że możesz słuchać Boga.
Chciałbym to zilustrować na prostym przykładzie. Przedstaw sobie; ja chcę sprzedać mój samochód za 4000 euro, ponieważ nie zawsze można kupić samochód od pastora. Jednak mówisz: "Nawet, jeśli jesteś pastorem, to przecież dla mnie jest za droga ta stara skrzynia". Oferujesz mi zamiast tego 2000 euro. Ja wymagam 3500. Ty znowu oferujesz 2500 euro. Ja przeciw temu wymagam 3500. Ty znowu oferujesz 2500. Potem mówię: "3000 euro, to jest moje ostatnie słowo". Jeśli nie jestem pajacem, to wtedy będzie to moje ostatnie słowo i ty bierzesz samochód lub go zostawiasz. Bóg jakby mówi: "Jezus Chrystus jest moim ostatnim słowem, oprócz tego i ponad to nie mam nic do powiedzenia". On na końcu przemówił do nas przez swojego Syna. Wszelkie polecenia proroków dotyczyły tego, by pozostać przy obrazie, ale potem przyszło ostatnie, Boże zbawienne słowo, Jego ostatnia oferta zbawienia. I Jego ostatnie przemówienie nazywa się Jezus Chrystus. To przesłanie Najwyższego ma też konsekwencje, drodzy przyjaciele! Ty może nie masz nic do zarzucenia Jezusowi, ale myślisz, że możesz Go postawić w szeregu bardzo zasłużonych ludzi - laureata nagrody Nobla, lub też jak zwykle - Gandhiego. Jeśli tak myślisz, nie zrozumiałeś przesłania Biblii, ani przesłania Starego ani Nowego Testamentu, ponieważ przesłanie Pisma Świętego brzmi: wielu było proroków, którzy mówili na zlecenia Boga, było wiele ofert i wezwań do pokuty. Ale potem przyszło ostatnie i doskonałe Boże Słowo, ponieważ w Chrystusie wszystko, się spełniło się. Tego nie można już bardziej podwyższyć. Objawienie Boga w Jezusie Chrystusie jest absolutnym punktem kulminacyjnym i także absolutnym punktem zamknięcia. Jeśli teraz ktoś jeszcze myśli: "Szukam Boga na ten, lub na tamten sposób, ale nie w Jezusie Chrystusie!" - możesz szukać w całym wszechświecie, ale nie znajdziesz tego prawdziwego i żywego Boga, ty znajdziesz bożków własnej roboty i znajdziesz religijne systemy, jednak żywego Boga nie. Ponieważ Boga Biblii znajdziesz jedynie w Jezusie Chrystusie, jednorodzonym Synu Najwyższego.
Strona 4
To jest istotne przesłanie całego Listu do Hebrajczyków. To jest przesłanie, które w tych dniach my też musimy rozprzestrzeniać w naszym kraju. To nasz lud i narody znowu muszą słyszeć. Temat Biblii nazywa się Jezus Chrystus. Nikogo nie ma oprócz Niego, przez kogo moglibyśmy przyjść do Ojca. W Chrystusie Bóg uzewnętrznił się, On stał się człowiekiem, On dał się ubiczować, przelał swoją krew. Kazanie o Jezusie Chrystusie jest centrum wszystkich chrześcijańskich przesłań. On jest osią, obrotem i biegunem wszechświata. On jest Panem wszystkich panów i Królem wszystkich królów. Biblia mówi o Nim: "Dlatego tez Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię" (Filipian 2, 9). On jest wywyższony nad wszystkimi. On jest: "Alfa i Omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec" (Obj 22, 13), różą z Saronu, lilią w dolinie, jest odroślą, "Jasna gwiazda poranna" (Obj 22, 16), najpiękniejszą z dziesiątek tysięcy. "Ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w nim zamieszkała cała pełnia boskości" (Kolosan 1, 19). To Syn, przez którego ostatnio przemówił, jest tym: "Którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach" (Hebr 1, 2-3). Biblia pełna jest takich hołdów i wywyższeń Jezusa Chrystusa. W Kolosan 1, 16-18 jest powiedziane: "Ponieważ w nim" - w Chrystusie - "zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami, na nim jest ugruntowane, On także jest Głową Ciała, kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy!" Alleluja.
Czy to nie jest wspaniałe, że ten Zbawiciel jest naszym Bogiem? W Piśmie mamy świadectwo, że On jest ubóstwiany. List do Hebrajczyków mówi: On jest większy niż aniołowie, większy niż prorocy, On jest wyższy niż Mojżesz, wyższy niż Jozue, On jest więcej niż Lewickie kapłaństwo. On jest wywyższony nad wszystkimi, On jest ostatnim słowem Boga. "Jego słuchajcie" - powiedziane jest w Mateuszu 17, 5. Czy chcemy Go słuchać? Wtedy także będziemy chcieli Go ubóstwiać. My chcemy wywyższać Zbawiciela, tak, jak wywyższa Go Biblia, jako Bożego Syna i jako Boga. Chciejmy razem z Listem do Hebrajczyków zaśpiewać i po prostu ubóstwiać Jezusa Chrystusa, ponieważ On jest Królem i Bogiem, naszym Zbawicielem i wybawcą. Cieszmy się z proroków, z Bożego Słowa. To jest Bóg, który mówił przez nich, ale teraz w całym Piśmie Świętym mówi przez Jezusa Chrystusa, swojego Syna,. W imieniu Jezusa, Amen. Chór: O chciejmy ubóstwiać, o chciejmy ubóstwiać, o chciejmy ubóstwiać Króla! 1. Tutaj wierzący radośnie tryumfują, o przyjdź, o przyjdź do Betlejem! Zobaczyć dziecię zrodzone dla naszego zbawienia! 2. Królu czci, panujący Władco, Ty odpoczywasz w żłobie i w biedzie. Prawdziwy Bóg zrodzony z wieczności. 3. Chodź, śpiewaj Panu, śpiewajcie Panu anielskie chóry! Przyjdź w radości, przyjdź w radości, ja jestem Święty: Czcij Boga w niebie i na ziemi!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV