Zadowolony w Bogu*
TV - Program z 18.04.2010 (Nr.844) - Pastor Christian Wegert
Kazanie: "I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia" (1 Tymoteusz 6, 6 - 10)
Eksperci stwierdzili, że przeciętna osoba około pięćdziesięciu procent czasu, gdy nie śpi, myśli o pieniądzach - jak można je pomnożyć, jak można je ulokować, jak można oszczędzać, w jaki sposób można je wydać, jak można złapać okazję lub, kiedy nastąpi wyprzedaż. Nasze życie jest uzależnione od monet i banknotów. Nie jest to zjawisko nowoczesne, lecz znane od niepamiętnych czasów. Dotyczy to nie tylko ludzi z pieniędzmi, ale także tych, którzy nie mają żadnych lub mają ich mało. Również Ap. Paweł mówi o jego współczesności, że były w ludziach świadome skłonności do posiadania dóbr i pieniędzy. Ap. Paweł uzasadnia nam, że ludzie w Efezie sieją fałszywe nauki - są to nauki, które nie są zgodne ze słowami Jezusa Chrystusa - a przede wszystkim miał na uwadze jedno: Pieniądze. Ap. Paweł wyraźnie mówi, że ci ludzie myślą, że wiara chrześcijańska jest środkiem do osiągnięcia korzyści finansowych. Są one, jak mówi w wersecie 5: "Ciągłe spory ludzi spaczonych na umyśle i wyzutych z prawdy, którzy sądzą, że z pobożności można ciągnąć zyski". Tacy ludzie myśleli, że Ewangelia z jej szczególną nauką uczyni ich finansowo bogatymi. Oni uważali, że przesłanie Jezusa da im materialny dobrobyt. Byli chciwi i żądni bogactwa. Słysząc te słowa same w sobie, to tak, jakby zostały napisane w naszych czasach. Często spotykamy ludzi z przekonaniem, że nauka Jezusa Chrystusa służy w pierwszym rzędzie przede wszystkim psychicznemu zdrowiu i materialnemu bogactwu. A jeśli się nie powiedzie, wówczas ma on po prostu za mało wiary. Wtedy wierzący nie poddał się wystarczająco tej nauce. Wtedy coś z nim jest nie tak. Ap. Paweł w tych słowach wyjaśnia, że wiara chrześcijańska nie jest wiarą, która prowadzi do życia w bogactwie majątkowym i zdrowiu, lecz do zadowolenia i skromności w Bogu.
Strona 2
Definicja chciwości
Także, jeśli to słowo "chciwość" nie jest wyraźnie wymienione w wersecie 6, jest przecież wyraźne, co przez to należy rozumieć: "I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem". Pastor, John Piper w następujący sposób definiuje chciwość: "Chciwość lub pożądanie oznacza, że czegoś życzysz sobie i wymagasz tak bardzo, że tracisz swe zadowolenie w Bogu". "Pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym". Przeciwieństwem pożądania, chciwości jest zadowolenie. Jeśli jestem zadowolony, wtedy nie muszę mieć nic więcej. Po raz kolejny Piper : "Gdy zadowolenie w Bogu maleje, wtedy rośnie chęć zysku". Dlatego chciwość jest bożkiem. Ap. Paweł mówi w Kolosan 3, 5: "Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem!" Jeśli więc stracimy nasze zadowolenie z Boga, to zaczynamy szukać go gdzie indziej. Dotyczy to również innych dziedzin, np. uznania przez innych. Ap. Paweł w tym wersecie mówi nam, że trzeba unikać pożądliwości i chciwości. Werset 11: "Ale ty człowiecze Boży unikaj tego". A werset 12: "Staczaj dobry bój wiary". Walczyć przeciwko chciwości i materialnym pożądliwością oznacza staczać dobry bój wiary. A pożądliwość jest absolutnym przeciwieństwem wiary. Jeśli pożądamy, wtedy nie wierzymy, że Bóg nas zaopatruje, że On jest dla nas chlebem życia. Jeśli mamy do czynienia z chciwością i walczymy wiarą z takim postępowaniem, wtedy jest oczywiste, że naszą bronią może być tylko Słowo Boże. Musimy sobie głosić Słowo Boże, jeśli chcemy wystąpić przeciwko epidemii chciwości. Jaką pomoc daje nam Pismo?
Strzeż swego serca przed chciwością
Nie będziemy panować nad nią, przez to, że ją zaspokoimy. My przecież to znamy: Jak tylko prezenty świąteczne są rozpakowane, to już poszukujemy nowych. Wkrótce nowy prezent znajdzie się w kącie, i znowu przegląda się katalogi. Wygrana na loterii i dziedziczenie milionów także nie są kluczem do raju. W Księdze Kaznodziei Salomona 5, 9 czytamy: "kto miłuje pieniądze, pieniędzmi się nie nasyci, a kto miłuje bogactwo, zysków mieć nie będzie. To również jest marnością." Miłość do pieniędzy nie czyni ciebie szczęśliwym. Tak, ale co potem? Nasz tekst daje nam odpowiedź. Odłożymy naszą chciwość, przez to, jeśli nauczymy się być zadowolonymi z wyżywienia, picia i odzieży (zob. Filipian 4, 11 - 13). "Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym" (1 Tymoteusz 6, 8). Być zadowolonym z żywności i odzieży, oznacza wymianę serca chciwego, które zawsze chce mieć więcej, na serce wdzięczności. Zdobyć zadowolenie oznacza, wymianę stylu życia gromadzenia na styl życia dawania. Decydującym punktem jak można być zadowolonym z tego, co się ma, jest akceptacja tego, czym jest nasz początek i czym jest nasz koniec. W chwili urodzenia przychodzimy od Boga do życia i po śmierci idziemy z powrotem. Całe nasze życie powinno być przeżywane w perspektywie wieczności. "Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy" (werset 7). W największej potrzebie oraz kryzysie w twoim życiu, jeśli w tej chwili odejdziesz z tego świata, potrzebujesz zadowolenia, nadziei i bezpieczeństwa. Jedno jest pewne: Twoje bogactwo, twoje posiadanie zostawią ciebie samego. Nie będą tobie towarzyszyć i nie pójdą z tobą jako pocieszenie. Wtedy spadkobiercy zacierają już ręce jeszcze przy łożu śmierci. A ty? Pójdziesz do wieczności sam z miarą zadowolenia, którą masz w Bogu, w twoim Zbawicielu. Nasze życie jest zbyt krótkie, żebyśmy zmarnowali je na niezadowolenie.
Strona 3
Ewangelia jest wielkim zyskiem
Rozmawialiśmy o bogactwie i posiadaniu i widzieliśmy, że to nas nie zadawala. Lecz przyjdą mole i rdza i zniszczą nasze skarby. Ale dobrze jest wiedzieć, że Bóg chce błogosławić nas zyskiem. On chce ciebie zaspokoić. On chce abyś miał pokój. On chce żeby się tobie dobrze powodziło. Ale nie, przez to, że strącimy Go z tronu i więcej będziemy cieszyć się z darów niż z Dawcy. "I rzeczywiście pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączoną z poprzestawaniem na małym" (werset 6). Ap. Paweł mówi: "Tak jest, Ewangelia jest wielkim zyskiem. Ale to nie jest ten zysk, o którym mówią fałszywi nauczyciele. Oni mówią o zdrowiu i bogactwie i twierdzą, że jest to radykalna wiara. Jest większą prawdą niż to, co głosili kaznodzieje Ewangelii. Oni twierdzą o sobie, że mają większą wiarę". Ale pomyślmy o tym przez moment: My żyjemy w świecie materializmu i konsumpcjonizmu. To, co mówią kaznodzieje dobrobytu, nie jest radykalne, lecz zawiera dokładnie to, co pożądają ludzie. Przesłanie o Jezusie i apostołach jest natomiast w przeciwieństwie naprawdę radykalne. Ewangelia jest wielkim zyskiem, ale to nie jest ten zysk, z którego założenia wychodzą fałszywi nauczyciele. Uczniowie Jezusa biorą codzienne ich krzyż na siebie i umierają dla grzechu i siebie samych i uzyskują największe zadowolenie w Bogu. Dlatego Jezus był tak entuzjastycznie nastawiony do biednej wdowy (Łukasz 21). Ona dała wszystko, co miała na życie. Jezus powiedział do swoich uczniów: "Patrzcie na tą wdowę. Ona jest wzorem do naśladowania w uwielbieniu Boga. Ona miała mało, ale przecież dała też wszystko. Jej serce nie tkwi w posiadaniu. Lecz jej serce należy do Boga". I Jezus Syn Boży osobiście patrzy przychylnie na nią. Poinformował o tym swoich uczniów. Łaska Boża była z tą wdową.
Dlaczego Jezus kieruje swoją uwagę na tą kobietę? Z pewnością nie po to, aby nas przekonać, że jeśli Go poznamy, będziemy mieć finansowy zysk, lecz wyjaśnić wam, że w Królestwie Bożym na pierwszym miejscu chodzi o ubóstwianie Najwyższego. Chodzi o to, by być zadowolonym z tego, co Bóg daje nam każdego dnia przez Jego Syna Jezusa Chrystusa. Ap. Paweł mówi: "Jeśli pochwycisz w posiadanie Ewangelię, wtedy będziesz odpoczywał pod opieką Boga, nie ważne jak dużo lub jak mało masz". Jezus cierpiał za ciebie na Krzyżu Golgoty. On umarł, aby zapewnić głębokie zadowolenie w Bogu. Ty masz pokój z Bogiem przez wiarę w Jezusa Chrystusa. To jest zysk, który zabierzesz ze sobą, gdy umrzesz. Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV