Wierność Boga z pokolenie na pokolenie*
TV - Program z 26.12.2010 (Nr 842) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: „Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny i święte jest imię jego. A miłosierdzie jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją. Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych. Łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym. Ujął się za Izraelem, sługą swoim, kierując się swoim miłosierdziem. Jak powiedział do Ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki" (Ew. Łukasza 1, 49-55)
Po tym jak już byliśmy obficie błogosławieni przez pierwsze wersety z pieśniami chwały, chcemy teraz spojrzeć na następne wersety.
On wielkie rzeczy mi uczynił
Maria chwali Pana i śpiewa: "Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, zbawicielu moim. Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte imię jego" (Łukasz 1, 46-49). "Tak", mówimy, "ona miała przecież spotkanie z aniołem, ona jest jedną kobietą na całym świecie, która została powołana być matką Jezusa! To oczywiste, że ona jest wdzięczna i chwali te wielkie rzeczy w życiu". Nie bądźmy tacy szybcy. Zastanówmy się raz, jak wyglądała sytuacja dla niej. Ona była jakby zrównana z cudzołożnicą. Józef chciał odejść. Jak i gdzie rozwiążą się sprawy z jej dzieckiem, gdy będzie sama? Pytania i pytania. Czy to może był też powód, dlaczego szukała na trzy miesiące daleko w górach trochę spokoju u swojej starszej kuzynki Elżbiety? Nie, sytuacja Marii nie była komfortowa. I pamiętajmy również o tym, że przecież wiedziała, jaką drogę krzyżową Mesjasz miał przed sobą. Wyobraźmy sobie matkę, której zostanie powiedziane, że jej syn we wczesnych latach wpadnie w ręce przestępców i że zobaczy na własne oczy, jak jest torturowany i w końcu zostanie haniebnie doprowadzony na śmierć. Maria znała słowo prorocze, że mówi ono o ukrzyżowanym. Dokładnie wiedziała o Izajaszu 53. My nie powinniśmy tak sentymentalnie rozpromieniać historii Bożego Narodzenia, ale nie zapomnieć także o cierpieniach, kłopotach, trudnościach i o troskach, które z nią są związane. Maria jednak zdaje się zapomnieć o wszystkim. Zamiast lamentować śpiewała hymn wdzięczności. "Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię jego".
Strona 2
Marek Driscoll sprawozdaje, że utworzył na swoim laptopie tzw. plik dziennika. Tam każdego tygodnia wnosił dowód łaski Bożej, którą przeżył. Oprócz tego modlił się: "Panie, przypomnij mi o wszystkim tym dobrym, które dowiodłeś mi w ostatnim tygodniu." Potem pisze i pisze i wówczas chwali Pana za wspaniałe rzeczy, które Bóg w nim uczynił! Jeśli zmagasz się z rozpaczą i zniechęceniem, depresją i smutkiem, kiedy przyjaciele zostawili cię i jesteś samotny, to jednak usiądź raz i prowadź notes, zapisz wszystko to, co dobre uczynił tobie Pan. Zapomnij o ciężarach, lecz policz dobro. Zrób listę nieskończonej łaski, którą Bóg tobie okazał w trakcie twego życia. Ale proszę miej wystarczająco dużo papieru przy sobie. A potem trzymaj się z Dawidem, który również śpiewał: "Błogosław dusza moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje" (Psalm 103, 2-3). Czy Bóg nas cudownie nie wybawił, czy wiernie nie zachowywał nas w wierze, czy cudownie w Jego Słowie nie pouczył, zmienił nasze serca i przeprowadza nas przez wszystkie słabości i trudności aż do owego dnia, w którym będziemy spoglądać na Niego? Niestety okazuje się, że bierzemy naszą codzienną dobroć Boga jak łup. My naturalnie wkładamy ją jak do worka. Napiszmy naprawdę raz, jak wiele dobrego uczynił nam Pan i myślę, że to trafi do nas jak do Marii. Będziemy czcić i śpiewać z nią: "Pan wielkie rzeczy uczynił mi!" Ale Maria nie pozostała przy sobie samej, lecz patrzy w historię narodu Izraelskiego, widzi linię łaski i woła: "A miłosierdzie jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją".
On okazał moc ramieniem swoim
A potem Maria chwali suwerenność Boga, podczas gdy modli się: "Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów i serc. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych. Łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym". Młoda Maria była kobietą pozbawioną wszelkich praw i bardzo ubogą. Ona widziała również cierpienie swojego ludu, tyranię Cesarstwa. Ale nawet tutaj nie przygnębiła się. Ponieważ wiedziała o Bogu, który był silniejszy niż wszyscy wielcy tego świata. Ona nauczyła się z Bożego Słowa, jak imperia przychodziły i jak odchodziły. Tak, Najwyższy usuwa królów i ustanawia królów. Ale On pozostaje Wszechmocny, o czym jest powiedziane w Danielu: "Gdyż jego władza jest władzą wieczną... A wszyscy mieszkańcy ziemi uważani są za nic, według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi. Nie ma takiego, kto by powstrzymał jego rękę i powiedział mu: co czynisz?" (Daniel 4, 31). Tak, Maria była świadoma biblijnego nauczania o suwerenności Boga w stworzeniu, opatrzności i odkupieniu. Genewskie studia biblijne mówią oprócz tego: "ta doktryna ma fundamentalne znaczenie dla biblijnej wiary i biblijnego uwielbienia... Boże panowanie jest totalne: On robi to, co wybiera i wykonuje to, co chce i nikt nie może oprzeć się Jego ręce i pokrzyżować Jego planów. On sprawuje swoje panowanie zarówno w życiu codziennym jak i przez nadzwyczajne wkraczanie lub cuda".
Przy tym nie jesteśmy marionetkami, ale jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi, działamy i mamy wolność wyboru, nad którym jednakże Bóg ma pełną kontrolę, jak również nad wszystkimi innymi rzeczami. To był wolny wybór braci Józefa, by sprzedać go do Egiptu. Oni zrobili to, co chcieli. Ale Józef później rzekł do nich: "Tak, więc nie wyście mnie tu posłali, ale Bóg" (1 Mojż.45, 8). Oni postąpili swobodnie i do tego we wrogiej złości, ale dokonała się Boża wola. Jak to razem pasuje, nikt nie wie. My możemy jedynie mówić o tajemnicy Bożej suwerenności. Ukrzyżowanie Chrystusa było dziełem złych ludzi, ale doprowadzona była do skutku niezmienna Boża wola. Ludzie mogą swobodnie wybierać, jednakże ich serca kieruje Wszechmocny, jak strumienie wody (Przyp. Mądrości 21, 1). On może otworzyć i zatwardzić serca, On nie jest nikomu winny zdania sprawy. Ap. Paweł dochodzi do takiego punktu, że ostrzega: "O człowiecze! Kimże ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: Czemuś mnie takim uczynił? Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite?"(Rzym. 9, 20-21).
Strona 3
To musi być nasze pierwsze poznanie o Bogu, że z niebem i ziemią i wszystkimi narodami może działać, jak Mu się podoba i wszystko, co robi jest sprawiedliwe. Jeśli w tej podstawowej prawdzie o Bogu nie upokorzymy się, zostaniemy dumnymi buntownikami, też jeśli przy tym będziemy pobożnymi. Maria upokorzyła się pod mocną ręką Boga i powiedziała już do anioła Gabriela: "Oto ja służebnica twoja Pańska, nich mi się stanie według słowa twego" (Łukasz 1, 38). Cokolwiek Bóg z nią zamierzał, była gotowa. Jeśli nie mogła sobie nawet wyobrazić, wśród jakich panujących warunków ma narodzić się Król, którego królestwo będzie trwać wiecznie, to nie było jej zapewnione. Ale zaufała suwerenności Boga. Wiedziała, że jej Bóg wie jak wszystko zmieni i wszystko prowadzić. Ona wiedziała, "Bo On (Bóg) rzekł, i stało się, On rozkazał i stanęło" (Psalm 39,9). I dlatego chwaliła: "Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych" (Łukasz 1, 51-52). A więc Maria nie chce się martwić, ponieważ Bóg wszystkim będzie dobrze kierować. Jakie przesłanie dla nas! Ty też nie martw się, tym co się tobie przytrafiło, albo przez ludzi bądź okoliczności. On kieruje szczęściem i nieszczęściem, On prowadzi ludzi, którzy czynią dobrze lub źle. Cokolwiek się zawsze wydarza: Pan z Tobą wypełnia wszystkie Swe plany, On jest i zostanie w pułku. I ty będziesz zdumiony, jak Job lub Józef, tym co Bóg zamierza z tobą. Jaka to pociecha była dla Marii, ale też dla ciebie!
Ujął się miłosierdziem
Hymn pieśni Marii dochodzi teraz do potężnej prawdy. Chwaliła wierność przymierza Boga: "Ujął się za Izraelem, sługą swoim, pomny na miłosierdzie. Jak powiedział do ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki" (Łukasz 1,54-55). O czym Maria tutaj śpiewa? O wiecznym przymierzu łaski Boga, które zawarł niegdyś z Abrahamem. On powiedział do patriarchy: "I ustanowię przymierze moje między mną a tobą i potomkami twoimi po tobie według pokoleń ich jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim i potomstwa twego po tobie" (1 Mojżesz 17, 7). A innym razem rzekł Pan do Abrahama: "Potomstwo twoje będzie liczne jak proch ziemi i rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, i na północ, i na południe, i będą błogosławione w tobie i w potomstwie twoim wszystkie plemiona ziemi" (1 Mojżesz 28, 14). Taką obietnicę otrzymał Abraham, choć nie miał potomków. Ale gdy miał już 100 lat, Bóg dał mu syna obietnicy. Izaak był synem łaski. A potem to poszło dalej do Jakuba, Judy, Boaza, Jesse, Dawida, Salomona, Ezechiela, Manassesa, itd.,...aż do Chrystusa. Ale potem linia łaski nie skończyła się. Gdy Pan uczynił Swe wielkie dzieło zbawienia, wylał Ducha Świętego na wszelkie ciało i ciągnie obietnice do narodów, a panowanie z pokolenia na pokolenie. Tak miliony i wciąż miliony ludzi w całej historii stały się dziećmi Abrahama (Galacjan 3,7). Tak, Bóg dotrzymał swojego przymierza, które poprzysiągł Abrahamowi. A Maria jest wzruszona do głębi wiernością przymierza swego Boga i z radością Go sławi. Czasami w Izraelu wyglądało to tak, jak gdyby Bóg odrzucił jednak swój lud. Czasami nie było żadnego błogosławieństwa i Bożego Słowa w Izraelu. Gdzie zostały obietnice i przyrzeczenia Pana? Gdzie było Jego przymierze? Maria rozpoznała, obiecanego Mesjasza pod sercem: że Bóg zachowuje Swoje Słowo. On jest wierny. Mimo odstępstwa i bałwochwalstwa, zawsze były tam szczątki, wybór łaski, który obowiązuje w każdym czasie i na wieki: "A choćby się góry poruszyły i pagórki się zachwiały, jednak moja łaska nie opuści cię, a przymierze mojego pokoju się nie zachwieje, mówi Pan, który się nad tobą lituje" (Izajasz 54, 10).
Strona 4
Kochana wspólnoto kościelna, kochane siostry i bracia, was też Bóg nie zostawia. Też, jeśli zawodzimy, jeśli jesteśmy niewierni i niegodni Jego przymierza, On trzyma wierność wobec nas. To, co obiecał Abrahamowi i jego potomstwu na wieki i zaręczył Bożą przysięgą, odnosi się także do nas. Jesteśmy dziećmi łaski, dziećmi obietnicy i my nie zginiemy. Swego powołania nie będzie żałował. Możemy przechodzić przez różne trudności, niektórzy doświadczą cierpienia, a nawet będą przechodzić przez dolinę cienia śmierci, ale On zbawi nasze dusze i zabierze nas do ojczyzny, do siebie do domu - tam, gdzie wszelkie cierpienia serca kończą się. Wówczas usłyszymy wielki głos z Tronu Boga mówiący: "Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nim. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; I rzekł Ten, który siedział na tronie:...napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe!" (Objawianie 21, 3-7). Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba uczyni swoje Słowo prawdą. On będzie trzymał swoje przymierze z pokolenia na pokolenie. "Tak, ujął się za Izraelem, sługą swoim, kierując się swoim miłosierdziem. Jak powiedział do Ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki" (Łukasz 1, 54-55). Będzie pamiętał Jego miłosierdzie także dla hołdu naszej pamięci teraz i na wieki. Chodź, pójdziemy złożyć mu pokłon czci! Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV