ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Uwielbienie śmierci Chrystusa*

TV - Program z 05.06.2011 (Nr 879) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: „A Jezus odpowiedział im, mówiąc: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy, zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarenko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie , zachowa je ku żywotowi wiecznemu. Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie Ja jestem, tam i sługa mój będzie: jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój."     (Ew. Jana 12, 23-26)

Podczas gdy tłumy okrzykiem Hosanna chciały wynieść Jezusa na króla, On myślał o czymś zupełnie innym. Nie chodziło mu o rewolucję polityczną i wojskowy zamach stanu przeciwko Rzymianom. On nie był w drodze za socjalnymi reformami, lecz Jego zaangażowaniem po tryumfalnym wjeździe do Jerozolimy, była Jego śmierć na krzyżu. Gdy tłum cieszył się Jego popularnością, powiedział: "Nadeszła godzina". Przez to miał więc na myśli, że moment Jego śmierci bezpośrednio nadchodzi. Jego śmierć była wyznaczonym tematem całego Jego życia. Jezus przyszedł na ziemię, aby umrzeć za nasze grzechy. Te myśli zawsze przedstawiał. On powiedział: "Podobnie jak syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddal życie na okup za wielu" (Mateusz 20, 28). Biblia podkreślała od początku do końca centralne znaczenie ofiarnej śmierci Chrystusa na krzyżu. Prorocy Starego Testamentu mówili dokładnie tak samo, jak pisarze Nowego Testamentu. Prawie piąta część wszystkich tekstów Ewangelii zajmuje się wydarzeniami z ostatnich dni, zanim Jezus szedł drogą na krzyż. A przede wszystkim nikt nie mówił więcej o swojej śmierci, niż sam Jezus. Również w Dziejach Apostolskich jest pełno przesłań o krzyżu, jak również w nauczeniach listów Apostołów. A w apokalipsie czytamy, jak ukrzyżowany Chrystus jest czczony i chwalony jako Baranek Boży. Głównym przesłaniem chrztu jest śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. I za każdym razem, gdy sprawujemy Eucharystię, głosimy śmierć naszego Pana, aż przyjdzie. Ze wszystkich prawd chrześcijańskich śmierć Jezusa jest powiązana z Jego chwalebnym zmartwychwstaniem. Że Syn Człowieczy przyszedł na ziemię, aby umrzeć za nasze grzechy, jest to serce Bożego planu.


Strona 2

Dlatego Jezus przywrócił "Hosannę - poruszoną" na ziemię ze względu na fakty i powiedział: "Nadeszła godzina , aby został uwielbiony Syn Człowieczy!" To, że miał na myśli, śmierć, jest w następnym wersecie: "Zaprawdę , zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedyńczym ziarnem zostaje, lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje". Jezus zatem, określił cierpienia swego krzyża jako chwałę. W jakim stopniu zaś Chrystus jest uwielbiony w swojej chwalebnej śmierci?

1. Chrystus jest uwielbiony w swojej śmierci ze względu na Jego doskonałe posłuszeństwo.

Jego chwała i Jego cześć istnieje w tym, że On posłuszny. Był w swoim życiu absolutnie posłuszny. On pojednał nas przez swoje życie, spełnił wszystkie wymagania prawa Bożego i całkowicie uczynił zadość. On był absolutnie sprawiedliwy. Był doskonale posłuszny i podporządkowany Zakonowi i wypełnił go w naszym miejscu. Uczynił to, nie tylko przez swoje życie, ale także przez swoją śmierć. Koronacją Jego posłuszeństwa był krzyż. Wiedział, że musi umrzeć, a mimo tego udał się do Jerozolimy. On nie uciekł z przejęcia, lecz był posłuszny aż do śmierci. "Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej" (Filipian 2, 5-8). Jak często te wersety były już dla ciebie błogosławieństwem? Jak często czciłeś już Jezusa i dziękowałeś mu, że był posłuszny aż do śmierci. Chętnie czcimy, chwalimy i dziękujemy Mu za akt posłuszeństwa na Golgocie. Po tym jak zachował wszystkie wymogi Zakonu, był w Jego życiu punkt szczytowy absolutnego posłuszeństwa wobec Jego Ojca. To posłuszeństwo jest widoczne na krzyżu Golgoty.

2. Chrystus jest uwielbiony w Swojej śmierci przez to, co sprawił na krzyżu.

Śmierć Jezusa nie jest bez skutku, lecz dokonał odkupienia swojego ludu. Bez Jego krwi nie ma odpuszczenia grzechów. Ale ponieważ On umarł, wydał wiele owoców: "Jeśli ziarenko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje" (werset 24). Jezus posługuje się obrazem ziarna pszenicy. Każde ziarno pszenicy ma powłokę. Tak długo jak jest ta powłoka, ziarno nie może się rozmnożyć i nie kiełkuje. Jeżeli ziarno jest pochowane w ziemi, wtedy powłoka rozkłada się i życie, które jest w ziarnie, zaczyna wzrastać i rozmnażać się. Jezus kieruje ten obraz osobiście na siebie. On mówi: "muszę umrzeć, przez to przyniosę owoc i ludzie będą mieć życie". Jezus jest jak ziarno pszenicy, które pada w ziemię i obumiera. Jeśli Chrystus nie poszedł by na krzyż, to nie byłoby żadnych owoców, żadnej zbawionej duszy, to nasz los byłby niczym innym niż tylko potępieniem. Wtedy nie tylko złodziej, który wisiał po Jego lewej stronie na krzyżu byłby stracony, ale także ten, który wisiał po prawej. Wtedy nie tylko Judasz byłby przeklęty, ale też Piotr, Jan i Jakub. Nie tylko Demas, który umiłował świat, ale Ap. Paweł i Sylas byliby potępieni, tak i my wszyscy! Ponieważ wszyscy zgrzeszyliśmy. Ale chwała Bogu, Jezus umarł za nas! Dlatego On nie został sam. On przynosi owoc, a w rzeczywistości wiele owoców. Pierworodny otrzymał braci, pasterz ma owce, głowa ciało i Chrystus ma kościół. Ponieważ wziął na siebie śmierć, ma dużo owoców! To oznacza, że żyjemy przez Jego śmierć. Oznacza to, że Jego śmierć jest centrum wiary. My nie żyjemy przez Jego cuda, nie przez Jego wniebowstąpienie, lecz żyjemy przez Jego rany. Dlatego krzyż jest tak ważny i jest w centrum. Bez krzyża nie byłoby duchowego żniwa.

3. Chrystus jest cudowny w swojej śmierci, ponieważ On sam jej chciał.

Jezus nie był igraszką obcych mocarstw lub zbiegów okoliczności. Wszystko w Jego życiu było określone. Dlatego mógł powiedzieć: "Moja godzina nadchodzi!" Kiedy nadeszła godzina, chciał umrzeć, bo chciał przynosić owoce.


Strona 3

Są ludzie, którzy myślą, że Jezus był bezsilny w swojej śmierci i działały moce, których On sam nie mógł kontrolować. Ale Jezus nie był w swojej śmierci bezsilny, lecz potężny w mocy! On osobiście kierował nimi według woli swojego Ojca. Dlatego powiedział: "Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać" (Ew. Jana 10, 18). Jezus w swej śmierci przeżył uwielbienie, ponieważ śmierć nigdy nie miała nad Nim władzy, lecz w każdym czasie miał władzę nad śmiercią. Chociaż Jezus w swej śmierci był słaby, jednakże był potężny, gdy zmarł. Ponieważ w Jego śmierci pokonał grzech, śmierć i diabła. Jezus chciał być naszym Zbawicielem i Odkupicielem. To było Jego wieczne postanowienie i dokładny plan i umarł według terminarza na Paschę, jako nasz Baranek Paschalny.

4. Chrystus jest uwielbiony w swojej śmierci, ponieważ jest jednocześnie wzorem.

"Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu" (werset 25). Ziarnem pszenicy jest sam Jezus. Tylko On mógł umrzeć w zastępstwie za nas. Podczas gdy to zrobił, przyniósł wiele owoców. My natomiast możemy przynieść owoce tylko dlatego, ponieważ On pierwszy je przyniósł. I jednakże w samym zadaniu Jezusa znajduje się anologia, odnosząca się do każdego ucznia Jezusa. Również my powinniśmy zaprzeć się sami siebie i wziąć swój krzyż codziennie na siebie. Ponieważ krzyż prowadzi do korony. Jezus powiedział: "Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je" (Mateusz 16, 24-25). Jezus wyjaśnia, że chodzi o Niego i Ewangelię. On powinien stać na pierwszym miejscu. Wszystko, co nam tutaj na ziemi jest tak cenne jak - ojciec, matka, syn, córka, rzeczy materialne i własne życie, nigdy nie powinny zajmować pierwszego miejsca w naszym życiu. Jeśli ziarno pszenicy pozostaje w eleganckiej srebrnej tacy lub jest wystawione na widok w jasnej kryształowej gablotce, wtedy wszystko jest stracone. To nie rozwija jego działania. Jeśli dzieci Boże nie chcą się ubrudzić dla Jezusa, jeśli nie są gotowe, naśladować swojego mistrza, nie będą skłaniać się do niskich i jeśli nie cierpią w oddaniu Chrystusowi i nie chcą walczyć, nigdy nie będą przynosić owoców. My możemy przynosić owoce i zbawienie dusz, tylko wtedy, gdy głosimy śmierć Chrystusa i nie oszczędzamy siebie, by wkraczać w tej prawdzie. Musimy być z Jezusem w jedności i być gotowi, cierpieć dla woli tej nauki.

Ponieważ przesłanie o Jego śmierci i zmartwychwstaniu przynosi owoc, ponieważ On sam to powiedział. Obietnica ofiarnej służby brzmi: "Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie Ja jestem, tam i sługa mój będzie: jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec (mój)" (werset 26). Który szef zabiera swoich pracowników ze sobą do domu i pozwala im mieszkać u siebie? Jaki mistrz podaruje wszystko co ma? Twoje ofiarne następstwo, kochane dziecko Boże będzie nagrodzone obecnością i bliskością Jezusa. I więcej jeszcze: "Jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój" (werset 26). Co za obietnica! Wielu chrześcijan oddało życie za wiarę w Jezusa. Inni pogodzili się z opresją i zniewagą. Wielu z nas doświadczyło niekorzystnych sytuacji, ale było im zbyt szkoda, aby pobrudzić swoje ręce dla Bożego Królestwa. Dla nas wszystkich, którzy idą, idąc za Jezusem i służą Mu i są gotowi wyruszyć, dotyczy ta obietnica: "Uczci go Ojciec mój!" To może zdarzyć się tylko dlatego, że Jezus w swojej śmierci jest uwielbiony! Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV