ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Tragiczna niewiedza*

TV - Program z 01.10.2006 (Nr. 720 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "I mógł współczuć z tymi, którzy nie i wiedzą i błądzą, skoro i on sam podlega słabości"     (Hebrajczyków 5,2)

Jeden z wielkich tematów w rozdziale Listu do Hebrajczyków jest jedynym w swoim rodzaju rozdziałem mówiącym o wyższości kapłaństwa Jezusa Chrystusa. On, nasz Pan Jezus, jest godny kapłaństwa w Starym Testamencie, ponieważ przewyższa wszystkich i to bez porównania. Chrystus, jako kapłan, kroczył dla ludzi przed Bogiem tak, jak nie mógł żaden kapłan na ziemi. Apostoł w Liście do Hebrajczyków przedstawił nam Go jako wzór. Nowy Testament, jak wiemy, uczy przecież kapłaństwa wszystkich wierzących. Pan uczynił nas: "rodem królewskim, kapłanami Boga i Ojca Swego" (Obj. 1, 6). Tak, jako wierzący mamy wewnątrz siebie pełnić służbę kapłańską, modląc się o ludzi, troszczyć się o ich zbawienie i towarzyszyć im jako duszpasterze w całym ich życiu. Nasz tekst kazania, odnośnie służby kapłańskiej, mówi do pewnej docelowej grupy - to jest tych, którzy nie wiedzą i błądzą. Dosłownie brzmi to: "On (Kapłan) mógł współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą" (Hebr. 5, 2). Niewiedza o służbie wiary jest wielką nędzą ludzką, jeśli w ogóle nie największą - także w Europie, zwanej Chrześcijańskim Zachodem. Wszyscy mówią o chrześcijańskim korzeniu naszych narodów. Ale kto wie konkretnie, jakie naprawdę jest przesłanie Biblii? A najgorsze jest to, jak się wynoszą mówiąc, że dobrze wiedzą o chrześcijańskiej wierze, a przecież nie mają o tym nawet zielonego pojęcia. Są to naprawdę biedni ludzie, których można porównać np.: z ludźmi, którzy twierdzą, że rozumieją matematykę, podczas gdy nawet nie opanowali dobrze tabliczki mnożenia. W mediach został przeprowadzony wywiad z pewnym moim znajomym, na temat jego chrześcijańskiej wiary. Chodziło o to, na czym opiera się jego nadzieja wejścia do nieba. On odpowiedział: "Ja dziękuję, że nazbierałem wystarczającą ilość dodatnich punktów!" Skąd on miał tą naukę, że są dodatnie punkty? Z Biblii? Stąd tego nie mógł mieć, ponieważ o czymś takim nie jest napisane. Ale jednakże jest o tym mocno przekonany, że rozumie Biblię. Jakie to jest smutne.


Strona 2

Zapytano kogoś, w co wierzy. Osoba ta odpowiedziała: "Wierzę w to, w co wierzy Kościół." Potem zapytano: "A w co wierzy Kościół?" Odpowiedź była: "Kościół wierzy w to, w co ja wierzę." Ale pytający prosił dalej: "Proszę, niech mi pan powie, w co wierzy Kościół i w co pan wierzy!" Wtedy padła odpowiedź: "My wierzymy w jedno i to samo!" Nasz tekst mówi, że ludzie żyjący w takiej niewiedzy i zabłąkaniu powinni być godni pożałowania, tak, to jest kapłańskie współczucie. Na całym świecie jest widoczne, jaką nędzę powoduje analfabetyzm. Nie chodzi tylko o wykształcenie, ale także o biedę, głód i ucisk. Wciąż słyszy się najwyższy nakaz polityki świata, by popierać wykształcenie, a niewiedzę zwalczać. Tylko w ten sposób gospodarcza nędza w trzecim świecie może być zwalczona. Ale istnieje pewna niewiedza, która jest tragiczniejsza w skutku, niż cała gospodarcza bieda. Jest to duchowe ubóstwo człowieka, jego wewnętrzna pustka. Jezus powiedział: "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją? (Ew. Mat. 16, 26). Co to pomoże, jeśli człowiek opanuje całą gospodarkę, jeśli zdobędzie wszystkie dyplomy i doktoraty, ale nie będzie świadomy pytania o swoją nieśmiertelną duszę i o swoje osobiste zbawienie? Jest to niezbędne wykształcenie, które dotyka wewnętrznego człowieka. Czasami jest to uformowane w tej postaci, jakby chrześcijanie trzymali się mocno Słowa Bożego, ale są ludźmi, którzy odmawiają wyjaśnienia. To jest bzdura, ponieważ chrześcijanie są po to, by wyjaśniać, ponieważ ich wyjaśnienie może pomóc ludziom, a wynika z tego, co znajdujemy w Objawieniu Bożym z Pisma Świętego, przez które będziemy wykształceni i wolni. Takie wykształcenie niekoniecznie dotyka naszego dobrego, zewnętrznego powodzenia, ale naszego serca. Dlatego w Biblii jest skarga, która brzmi: "Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania" (Ozeasza 4, 6) - z braku poznania Biblijnej prawdy. Z powodu braku poznania cierpią na Ziemi ludzie. O czym nawet nie mają pojęcia!

Niewiedza o swoim Stwórcy

Oni nie wiedzą skąd pochodzą i dokąd idą. Nie są uświadomieni, po co tutaj są i kto ich stworzył. Jakie to okropne, uważać siebie za nic więcej, jak przypadkowy produkt. Czuć się jak liść na wietrze, bez celu i sensu! Jakie to jest tragiczne, jeśli człowiek wierzy, że nie znaczy więcej niż zwierzę i tylko po to jest stworzony, by na końcu zostać zakopanym w ziemi. Tego, kto jest w życiu wyznaczony dla Bożej chwały i niebiańskiego powołania, musi to przecież prowadzić do depresji i wewnętrznej biedy. I dokładnie to widzimy w naszym społeczeństwie. Mianowicie ludzie, którzy nie mają poznania w wierze chrześcijańskiej i w poznaniu Słowa Bożego, nie mając wyjaśnienia stają się ludźmi bez nadziei i mają depresję, są bez perspektywy dla swojego życia. "Czy to się jeszcze opłaca?" - często pytają tacy ludzie, gdy mają o czymś zdecydować. Jaka to jest pełnia biedy i nieznajomości, że nie wiemy iż mamy Stwórcę, który nas przeznaczył do życia wiecznego! Jak wyśmienicie jest wiedzieć, o tym, że mamy niebiańskiego Ojca, który nas stworzył, prowadzi przez życie i podarowuje nam mądrość, pomoc i swoje wsparcie, i że mamy wieczne przeznaczenie, dlatego, że to życie jest tylko przebieralnią do wieczności. A więc, być uświadomionym oznacza, że zna się Biblijne Słowo i że wyciąga się z niego moc i pocieszenie dla swojego życia!

Brak pojęcia o Jezusie Chrystusie

Wielu ludzi nie ma pojęcia o Jezusie Chrystusie. Wprawdzie wszyscy o nim słyszeli, ale jednak go nie znają. Oni go uważają za religijną kapitułę, między innymi za krytyka społecznego, za humanistę, za przeciwnika wojen, za pacyfistę, a więc po prostu tylko za dobrego człowieka. Dlatego, że są Biblijnymi analfabetami, tracą największe szczęście swojego życia i nie mają prawdziwego wyjaśnienia o tym, kim jest Jezus.


Strona 3

Ale jakie jest to cudowne, że poznaje się przez łaskę Pismo Święte i można w nim odkryć tajemnicę osoby Jezusa Chrystusa! Mianowicie, że jest On prawdziwym Bogiem i jednocześnie także prawdziwym człowiekiem. Takiego jak On nigdy przedtem nie było i też w przyszłości nie będzie. Ojciec niebieski przygotował nam Go, żeby niósł nasze grzechy i słabości oraz by mógł doświadczyć jako człowiek życia w nędzy. W tym samym czasie był w takiej doskonałości, że był przecież bez grzechu i dlatego właśnie mógł On za nasze grzechy zapłacić. Jeśli masz wiele długu, to szukasz kogoś, kto twój dług zapłaci. Ale nie może być to ktoś, kto sam jest dłużnikiem, ale ktoś, kto jest od długu wolny i ma kapitał. I takim kimś jest właśnie Jezus Chrystus, ponieważ On jest jedynym bez grzechu! I tej wspaniałości ze strony Syna Bożego ludzie nie znają - mianowicie, że jest On zastępcą za ich winę i wziął ich dług na siebie. Dlatego próbują sami skończyć ze swoją winą, przez to, że się jej wypierają albo wmawiają sobie, np: "Ja nie mam żadnej winy." Albo usprawiedliwiają swoje grzechy i mimo to nie są od nich wolni. Ale na krzyżu Golgoty możemy zostać wyzwoleni od naszych grzechów. Kto tego nie będzie wiedział, ten nigdy się nie uda do wolności, ale z powodu niepowodzenia i grzechów swego całego, długiego życia będzie się zamęczać. Ale kto zna Ewangelię, nie musi się więcej starać o dodatnie punkty, lecz wie, że te dodatnie punkty nazbierał w całości Jezus Chrystus. Punktami dodatnimi mamy wypełnione nasze konto w niebie, bez naszego ani jednego osobistego wysiłku.

Brak pojęcia o Duchu Świętym

Wielu jest też ludzi, którzy nie mają pojęcia o Duchu Świętym. Tutaj w Hamburgu mamy tak zwane "Pole Ducha Świętego", jest to największe miejsce rozrywki w naszym mieście. Wszyscy chodzą na pole Ducha Świętego, ale nikt nie wie, kim jest właściwie Duch Święty. Przy pytaniach, co oznaczają Zielone Świątki, chrześcijanie na zachodzie najczęściej odpowiadają, że jest to wiosenne święto. Jakie to tragiczne! Duch Święty jest przecież z Ojcem i z Synem żywego Boga. To on nawraca serce człowieka do Ewangelii i przemienia jego istotę oraz charakter. Moc Ducha Świętego łamie łańcuchy grzechów i ciężarów oraz prowadzi ludzi do wewnętrznej wolności. Podczas jednej wizyty na naszych spotkaniach "Ewangelia dla naszego kraju", podeszła do mnie pewna kobieta i podziękowała za program telewizyjny. Powiedziała : "Nauczyłam się kim jest Bóg i Jezus Chrystus i Duch Święty. Byłam uzależniona od narkotyków i całkowicie wykończona nerwowo - psychicznie i fizycznie. Ale wtedy widziałam ten program i ofertę książki "Fundament wiary", którą zamówiłam. Jak otrzymałam tą książkę, była do niej dołożona jeszcze druga z tytułem "Niczego mi nie braknie" - wyłożenie Psalmu 23. Tam czytałam o dobrym Pasterzu i na końcu zawołałam: "Kochany Boże, jeśli jesteś takim dobrym Pasterzem, to bądź także i moim Pasterzem, chcę być twoją owcą. Pomóż mi w mojej biedzie!" Odłożyłam tę książkę na bok, przyjęłam Jezusa do mojego serca i w tym samym momencie zostałam wolna od uzależnienia narkotykowego. Bóg uczynił cud w moim życiu i w moim ciele!" Ta kobieta przez wytłumaczone Słowo Boże doświadczyła mocy Wszechmocnego Boga! Niewiedza w sprawie wiary chrześcijańskiej, nie oznacza tylko, że się czegoś nie wie, lecz niewiedza ta oznacza zbłądzenie, tak jak mówi nasz tekst: "Arcykapłan Boży mógł współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą" (Hebr. 5, 2). I ten błąd jest śmiertelny. On oznacza wieczne potępienie. Ale mieć poznanie zbawienia, oznacza życie. Jezus powiedział: "A to jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś" (Ew. Jana 17, 3).


Strona 4

Dlatego apeluję do ciebie, kochany przyjacielu: "Wyjdź ze twojej niewiedzy. Ucz się poznawać Słowo Boże, ogarnij Ewangelię sercem. Nie bądź zadowolony tylko z połowy Biblijnej wiedzy, nie ucz się tylko do czasu bierzmowania, lub tylko od swojej babci. Sam badaj Pismo Święte a znajdziesz życie. Nie kształć się tylko nauką i sztuką, ale kształć serce przez poznanie Boże. Koniecznie szukaj wyjaśnienia odnośnie zbawienia twojej duszy, żebyś nie był więcej zbłąkany i bez pojęcia, ale żebyś umacniał twoje serce zdrową wiarą teraz i na wieki. Na zakończenie mam pytanie: "Czy chciałbyś dziś wyjść z tej niewiedzy i nieświadomości oraz z ciemności twojego serca i prosić Jezusa żeby oświecił twoje serce i otworzył tobie oczy tak, że rozpoznasz Jezusa i Jego Słowo? Pomiędzy słuchaczami są na pewno ludzie, którzy wyznają, np: "Że grzeszyłem przez lekkomyślne obchodzenie się ze Słowem Bożym... Nie żyję tak, jak powinienem według Ewangelii... Nie stoję w pierwszej miłości do Jezusa... " Dlatego zechciejmy się razem modlić: "Panie Jezu, chcę być twoim wiernym uczniem. Chcę się więcej uczyć, więcej rozumieć, doświadczyć większego poznania Bożego - nie jak osoba wyniosła, ale przez Ducha Świętego, w wewnętrznym, oświeconym i odnowionym sercu." Amen.


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV