To zależy od serca*
TV - Program z 27.11.2005 Nr. 684 - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mateusz 5, 8)
Widzimy w tym błogosławieństwie, iż Jezus bardzo podkreśla role i znaczenie serca. Oczywiście nie ma On na myśli fizycznego organu, ale duchowe centrum człowieka - rdzeń jego osobowości. W sercu mianowicie jest człowiek tym, czym naprawdę jest. Dlatego Św. Piotr mówi o "ukrytym wewnętrznym człowieku z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha" lub w innym tłumaczeniu "SERCA" (1 Piotr 3, 4). Ponieważ serce jest tam, gdzie są prawdziwe korzenie i motywy działania, gdzie bierze swój początek nasze myślenie, mowa oraz zachowanie. Biblia mówi: "Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana" (Kol. 3, 23). Nie znaczy to: "wszystko, co robicie, czyńcie chętnie", tylko: "czyńcie z serca". "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą" (Marek 12, 30). To znaczy całkowicie, szczerze i do szpiku kości. Na tym etapie ważne jest, by doświadczyć, czego uczy nas Biblia o stanie ludzkiego serca:
Jest złe od młodości
W naszych czasach nie jest chętnie słyszane, kiedy mówi się, że ludzkie serce jest z natury złe. Jednak Biblia wyjaśnia jednocześnie, że ono nie jest czyste, ani szczere, lecz przez upadek nasiąknięte jest grzechem:, "Kiedy Bóg poczuł miłą woń, rzekł do siebie: - "Nie będę więcej przeklinał Ziemi z powodu ludzi, gdyż skłonności ich serca są złe już od samej młodości" (1 Mojż. 8, 21). W Rzymian 1, 21 mówi Apostoł Paweł: "stali się niemądrzy w swoich rozważaniach i ciemność otoczyła nierozumne ich serca". Z serca, wyjaśnił Jezus - nie z zewnątrz, jak to się dziś chętnie stwierdza. "Z wnętrza, bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli i nieczystość i kradzieże i zabójstwa i cudzołóstwa i chciwość i przewrotność i podstęp i wyuzdanie i zazdrość i bluźnierstwo i pycha i głupota. Całe to zło pochodzi z wnętrza człowieka i czyni go nieczystym" (Marek 7, 21-23). Tutaj możesz rozpoznać stosunek błogosławieństwa "Błogosławieni są Ci- mówił Jezus - Ci, co mają czyste serce". Z natury nie możemy wyciągnąć, żadnego czystego serca. I to jest dla nas wszystkich nieszczęściem, to jest nasza ludzka nędza. Niestety, jeśli już czyta się dziś tą diagnozę Pisma Świętego, to wspomina się o niej już tylko zewnętrznie. Człowiek odwraca sprawy "do góry nogami" i myśli, że nie on jest zły i jego serce, lecz tylko to, co zewnętrznie na niego działa, czyni go złym: jego warunki, okoliczności, jego bliźni, zły rząd, złe państwo socjalne, albo zły wychowawca. Ta złość w człowieku jest tylko reakcją z tego powodu. Ale Jezus odrzuca taką świadomość. I kto kocha Pismo Święte i uznaje Biblię, jako Słowo Boże, nie może zgadzać się z tym nowoczesnym humanizmem i będzie od niego uciekał nie akceptując tej tezy, ponieważ Jezus osobiście uczył, że z serca człowieka, z jego wnętrza pochodzi grzech. Jeśli z naszej Biblii chcemy cytować wersety błogosławieństwa i naprawdę je pojąć, nie możemy tej biblijnej diagnozy pozostawić bez szacunku i respektu: "gdyż poznali Boga, a nie okazali Mu czci i wdzięczności, jakie są Bogu należne, przeciwnie, stali się niemądrzy w swoich rozważaniach i ciemność otoczyła nierozumne ich serca" (Rzym. 1, 21).
Strona 2
I w tym kontekście mówił Jezus: "Szczęśliwi czystego serca, albowiem oni będą oglądali Boga" (Mateusz 5, 8). To jest związek pomiędzy czystym sercem i poznaniem Boga, a sercem nieczystym i nie rozpoznaniem Boga. Nieczyste serce nie rozpoznaje Boga, dlatego będziemy dalej odkrywać cechę stanu serca człowieka:
Ono nie może widzieć
Nieczyste serce oślepia człowieka. Ono nie może prawdziwie widzieć. Możemy rozpoznać to w normalnym życiu. Pomyślmy o grzechu, np.: chciwości. Jak zaślepia chciwość? Przykładowo, jest sprzedawca, który oferuje sprzedaż sklepu w sposób niefachowy. Jakiś biedny chłop podpisuje umowę, nie wiedząc, że w tych rozmaitych akapitach zawarte są pułapki, które mogą wciągnąć całą jego rodzinę w poważne tarapaty. W tym przychodzi ktoś inny,kto patrzy na całą tą sprawę obiektywnie i mówi do tego sprzedawcy:, "Co Ty o tym sądzisz?". Czy nie widzisz,że z takim interesem,całą rodzinę tego kupującego wpędzisz w kłopoty?. Ten sprzedawca odpowiedział mu: "Tak może być, ale to nie jest przecież moim obowiązkiem poinformować. Klient musi sam wiedzieć". Mężczyzna ten miał przed oczami głośne brzmienie banknotów. Jego serce nie rozpoznawało rzeczywistości. Ta chciwość zaślepiła go na: prawdę, sprawiedliwość, czystość i etykę. Inny przykład. Przyjrzyjmy się grzechowi uzależnienia od gier hazardowych. Rozsądek mówi, że w tej pasji, będzie się zawsze głębiej w długi wpadać, ale obciążone serce nie widzi tego. Ono widzi tylko automat i naturalnie banknoty przed oczami. Nie widzi jednak tego faktu obiektywnie. Król Dawid też przez pewien czas był zaślepiony. Nie widział jasno, co zrobił z Bethszebą, z żoną, która nie należała do niego. Zaplanował też w myślach morderstwo jej męża. To złe serce przestawiło kompletnie jego wzrok i całkowicie go zmieniło. Ale Bogu niech będą, dzięki, że przyszedł potem do niego Prorok Nathan, i Dawid poczuł jak spadły z jego oczu łuski, które go zaślepiały i mógł znowu jasno rozpoznawać rzeczywistość. Grzech cudzołóstwa wprowadza w zasadzkę smutku i oszustwa. Ty również wiesz, że twoja żona lub twój mąż zostanie przez zdradę okropnie zasmucona i rozczarowana, a szczęście dzieci zostanie zburzone. Właściwie widzisz to całkiem wyraźnie. Codziennie w gazecie czytamy o podłości i skutkach psychicznych, które pociągają za sobą rozbite małżeństwa i wykończone rodziny z powodu wielu rozwodów. Tego się jednak nie widzi, gdy się wpada w ślepotę przez grzech nieczystego serca, narażając się na zepsucie w skutek rozstania. W zasadzie widzimy to, o czym mówił Jezus, tj. o zasięgu tej jadowitej trucizny praktycznie w całym życiu. Serce nieczyste rozdziela rozsadek w rozumie i czyni ślepym tak bardzo, że nasze postępowanie jest wymierzone przeciwko Bogu. Jezus powiedział, że skutki tego szkodzą temu, kto ma nieczyste serce, tak, że coraz głębiej się pogrąża, gdyż nie dochodzi do poznania Boga. Nie patrzy na niebiańskiego Boga, gdyż Go nie widzi i nie ma z Nim żadnej wspólnoty.
Znajomy misjonarz Janfruchte żeglował często, po kilka tygodni na statku do Brazylii. Świadczył on pasażerom o swojej wierze w Chrystusa. Ale chłopcy z załogi obracali to w żarty i naśmiewali się z niego szydząc i obmawiając. Razem z nimi wyśmiewał się także kapitan statku. Któregoś dnia był na pokładzie z lornetą w ręku. Przeszukał nią cale niebo i wołał: "Ja Go nie widzę, ja Go nie widzę"! Ludzie powychodzili z kajut na pokład, chcąc zobaczyć, co się dzieje. Czego nie może zobaczyć ten Kapitan? Wśród nich był również ten misjonarz. Kapitan powiedział: "Ja nie widzę Boga. On nie istnieje"! Misjonarz wykorzystał tą okazje i krzyknął całkiem głośno: "To przecież zrozumiałe, że ty Boga nie możesz widzieć,ponieważ w mojej Biblii jest napisane: Tylko Ci, co mają czyste serce mogą widzieć Boga! Teraz wiesz, dlaczego ty nie możesz widzieć Boga - ty nie masz czystego serca". Uważam, że ten brat ma racje. Do takiej reakcji na zachowanie załogi statku, na pewno potrzebna była odwaga. Ja też chciałbym być taki odważny i wszystkim, którzy twierdza, że nie ma Boga, powiedzieć: "Ty, nie możesz widzieć Boga, nie, dlatego, że Go nie ma, ale dlatego, że nie widzisz prawdziwie. Twoje serce jest zaślepione, tj. jak oko, które nie może widzieć. Twój wzrok przedstawia ciemność i duchowe zaćmienie". Tak jest właściwie u wszystkich ludzi, którzy mówią: "nie ma Boga i ja Go nie widzę". To tkwi w ich nieczystych sercach, ponieważ Jezus powiedział: "Szczęśliwi czystego serca, albowiem oni będą oglądali Boga"(Mateusz 5, 8).
Strona 3
Ludzkie serce jest jak oko, które czasem nie widzi, np.:, jeśli jest zabrudzone. Kto miał piasek w oku wie, że trzeba zająć się jego wycieraniem , bo nie widać przed sobą drogi. To jest dokładnie tak:, gdy oczy są chore albo mają jaskrę lub w ogóle nie widzą, to nie można nimi zobaczyć pięknych kwiatów i rozpoznawać tego, co jest dookoła. Ale nie można z tego powodu twierdzić, że nie ma żadnych kwiatów. Analogicznie nie można stwierdzić, że nie ma Boga i życia wiecznego, tylko, dlatego, że grzech ludzki zaślepił człowieka duchowo. Pozwól na oczyszczenie twojego serca wtedy zdziwisz się, jak wszystko cudownie będziesz widział! I jeszcze raz: "Ty pytasz o Boga i myślisz, że nie ma Go, ponieważ ty Go nie widzisz! Masz źdźbło i belkę w oku. Masz nieczyste serce, tam jest ciemność i mrok. Kiedy będziesz miał czyste serce, oczyszczone przez Boga wtedy będziesz mógł znowu widzieć. W ogóle dopiero widzieć! Tego można nie zrozumieć, ale można wierzyć sercem. Jezus o tej zależności powiedział: "Możesz oglądać Boga, ale tylko, jeśli będziesz miał czyste serce." Grzech i poznanie Boga nie pasują do siebie. Jeśli miałbyś czyste serce, to umiałbyś rozpoznać Boga również w naturze. Jak jesteś pewien, że twój garnitur nie powstał sam z siebie, albo z jakiegoś wybuchu, lecz wiesz, że ktoś go uszył. Ta historia z wybuchem tak, czy owak jest bardzo specyficzna. Jeśli byłaby to prawda, to byłoby tak, jakby trąba powietrzna przeleciałaby przez stertę ruin i w wyniku tego powstałby cudowny samolot. To naturalnie jest niemożliwe! Ale człowiek myśli, że tak było przy powstaniu tej Ziemi, że ona sama powstała. On nie wierzy w swojego Stwórcę. Jego serce jest nieczyste. Dlatego mówi: "Ja Go nie mogę widzieć". Przy tym mówi nam już jasno rozsądek, że: wszystko, co jest zrobione - jest zrobione i jeśli człowiek nie jest stworzony, to tego wybuchu też nigdy nie było!
Jeśli miałbyś czyste serce, widziałbyś Go w Świętym Słowie, w Ewangelii Chrystusa, jako Syna Bożego. Rozpoznałbyś Go jako swojego Odkupiciela i Zbawiciela. W momencie, gdy Bóg oczyścił twoje serce, zaczynasz kochać Pismo Święte i rozpoznawać prawdę w Biblii. Wszyscy ludzie, którzy mają oczyszczone serca przez świętą, drogocenną krew Jezusa Chrystusa, mogą rozpoznać Boga, właśnie w Jezusie Chrystusie. Ponieważ masz oczyszczone serce, będziesz rozpoznawał Go w Jego Słowie i także w Kościele. Będziesz widział Boga w Kościele, dlatego że jest on jego wybraną Oblubienicą. Ten, kto ma serce nieczyste będzie Kościół poniżać, obserwować i stale krytykować. Ale jeżeli masz czyste serce i tym czystym, nowo narodzonym sercem Kościół oglądać będziesz, to odkryjesz go, jako Oblubienicę Chrystusa i siebie jako Oblubieńca Pana. Czyste serce, jest jak nowe serce. Dlatego Jezus powiedział:, "Kto się nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego" (Ew. Jana 3, 3). Inaczej, jeśli będziesz nowo narodzony (oczyszczony przez Boga) łączy się z tobą Duch Święty, przez którego staniesz się jednością z Jezusem Chrystusem. Jezus wprowadza się do twojego serca przez Ducha Świętego. Tego oczyszczania nie będzie wykonywał jakąś wodą i mydłem, lecz swoją drogo przelaną krwią i tą krwią On jako Najwyższy Kapłan ożywia i oczyszcza od naszego złego sumienia. Chciałbym zawołać wszystkich tych, którzy może pierwszy raz lub jak nigdy dotąd pragną czystego serca: to stanie się przez krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jego krew nas oczyszcza, oczyszcza z każdego grzechu. Tutaj jesteśmy przy korzeniu tej cudownej Ewangelii! Psalmista mówi: "Mam zawsze Pana przed swymi oczami, gdy jest On po mej prawicy nie zachwieje się nigdy" (Psalm 16, 8). Mieć zawsze Pana przed swoimi oczami i zawsze Go widzieć, to wspaniały prezent. Wyraża to psalm 17, 15: "Ja zaś, w mej sprawiedliwości, oglądać będę twoje oblicze i gdy się przebudzę, sycić się będę Twoim widokiem". Tak! Oglądać Boga, znaczy sytość dla duszy. Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV