Błogosławieni czystego serca*
TV - Program z 04.12.2005 (Nr. 685 W1) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą." (Mateusz 5, 8)
Czyste serce jest kluczem do szczęśliwego, błogosławionego i pełnego życia. Kto chce Boga i Boże Królestwo oglądać, ten potrzebuje czystego serca. Bez czystego serca, świętego serca i uświęcenia, nikt nie będzie oglądać Pana.
My chcielibyśmy dowiedzieć się, z czego musi być serce oczyszczone szczególnie?
Naturalnie, że powinno być obmyte ze swojego zepsucia i oczyszczone z grzesznych uczynków. Ale w każdym grzechu tkwi nieczystość. W naturalnym sercu, jest jeden generalny grzech powodujący zniszczenie. W Piśmie Świętym jest często wspominane o bardzo specyficznym, przyczepiającym się grzechu serca: To jest jego dwulicowość ! Ono wytwarza na zewnątrz swój blask, a wewnątrz myśli ono całkiem inaczej: Serce człowieka jest mistrzem oszustwa! Dlatego Jeremiasz ( 17, 9) powiedział: "Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne i zepsute, któż może je poznać?" Ten punkt w Piśmie Świętym, jest zawsze i wciąż brany pod uwagę. Są tacy ludzie w Kościele, którzy śpiewają i modlą się, ale czynią to tylko zewnętrznie - z przyzwyczajenia! Oni tylko sobie dodają, ale ich serce nie jest przy tym. To zewnętrzne przyzwyczajenie człowieczego serca Jezus bardzo gromił. On powiedział: ( Mat; 15, 8) "Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie". To jest strzała, którą Jezus wystrzelił, nie żeby zabić, ale wreszcie ożywić!
PRZYKŁAD - Kiedyś poszedłem odwiedzić brata z Kościoła. Wszedłem, w piękna pogodę, do niego od strony ogrodu - przez taras. On nie zareagował na dzwonek. Z daleka widziałem jak oglądał pornograficzne ilustracje. Jak mnie zobaczył natychmiast zginęła pornografia i nagle leżała otwarta Biblia na stole. Brakowało jeszcze tylko, żeby powiedział, że to słowo tutaj jest dla niego bardzo ważne. Pomyślałem, że to jest dobry opis serca człowieka. Czasami chrześcijańskie serce również oszukuje. Jezus powiedział ( Mat. 23, 27): "Biada wam, obłudnicy, że podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości, na zewnątrz udajecie sprawiedliwych, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia". Tzn.: jesteście podwójnym obrazem, postępujecie nieprawidłowo. Jak często mówimy: "Ty jesteś cudowny" albo "To jest takie wspaniałe" , ale w gruncie rzeczy myślimy całkiem inaczej. To jest oszustwo nieczystości w naszym sercu - nasze aktorstwo. Ale tym nie możemy Boga oszukać! Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. "Człowiek patrzy na to, co jest przed jego oczyma, ale Pan patrzy na serce" ( 1 Samuela 16, 7). Dla mnie możesz położyć Pismo Święte na stół, bo nie potrafię patrzeć głębiej, ale Bóg TAK! "Jezus od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam, bowiem wiedział, co było w człowieku" ( Ew. Jana 2, 25). "Tygiel wytapia srebro, a piec złoto, lecz Pan bada serca" (Przyp. Salomona 17, 3). Tak samo jest w dniu dzisiejszym. Bóg nie sprawdza twojego wyglądu, uprzejmości, zewnętrznej pobożności i chwalebnej twarzy. On nie patrzy na twoje zamknięte oczy, złożone ręce i ugięte kolana, ani na twój zewnętrzny gest. On bada, co mówisz i co NAPRAWDĘ myślisz w swoim sercu. A jeśli to, co robimy nie jest prawidłowe, to znaczy, że jest w nas serce nie, czyste, lecz obłudne!
Strona 2
Ponieważ Bóg przychodzi do serca, przed Nim nie liczą się tylko słowa lub grzeszne uczynki, lecz już myśli! Jezus na świętej górze, w różnych miejscach nauczał, np.: jest bardzo znany werset w Piśmie Świętym - o cudzołóstwie. Jezus wyjaśnił, że mężczyzna, który patrzy z pożądaniem w myślach na kobietę, która do niego nie należy, już popełnił pełny, gotowy grzech. On nie powiedział, że jest to niebezpieczeństwo "cudzołóstwa", On powiedział, "Ten już popełnił cudzołóstwo". Jezus nie mierzy Ciebie tym, co robisz twoimi rękoma i gdzie idziesz twoimi nogami. Też nie tym, co mówisz twoim językiem. On mierzy Cię tym, o czym myśli twoje serce. Przez twoje usposobienie, grzech jest już w twoich myślach. "Każdy, kto patrzy na kobietę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim" ( Mat. 5, 28). W takiej postawie tkwi złe serce. Zewnętrznie w małżeństwie i rodzinie wszystko się zgadza, ale jak jest w świecie twoich myśli? I nie są tylko Ci mordercami, którzy kogoś zamordowali, lecz także Ci, którzy nienawidzą człowieka i gniewają się na kogoś zgorzkniale. Dlatego Bóg nie jest zainteresowany oczyszczaniem naszej twarzy, albo naszych rąk i nóg, lecz chodzi mu zasadniczo o oczyszczenie naszego serca, o usposobienie człowieka. Tutaj nasze wszystkie serca są przed Bogiem w miejscu egzaminacji! Dlatego my wszyscy powinniśmy w tym miejscu powiedzieć: "Badaj mnie, Boże i poznaj serce moje, doświadcz mnie i poznaj myśli moje!" ( Psalm; 139, 23). Po to jest nabożeństwo, żebyśmy doszli do gruntownego poznania usposobienia Bożego, po to, by zastanowić się nad naszą motywacją, naszymi życzeniami i naszymi dążeniami oraz nad naszym celem posiadania. Dlaczego chodzimy do Kościoła na nabożeństwa? Dlaczego czynimy to, czy tamto?
Jak otrzymać czyste i niewinne pełne miłości serce?
Mówię od razu, że tego nie może zrobić żaden człowiek. To może zdziałać tylko Bóg. Oczyszczenie serca w nas jest ponadnaturalnym dziełem Jezusa Chrystusa. To oczyszczenie nie działa przez religijne ceremonie, ani przez modlitwę Ojcze Nasz lub inne wyuczone modlitwy. Czystego serca nie możemy też otrzymać przez jakąś wyłożoną formę, czy religię, Kościół, chrzest, wieczerzę pańską, ani nawet przez spowiedź kościelną. Nie! Oczyszczenie serca musi dziać się naprawdę w sercu, w jądrze korzenia swego "JA", czyli jestestwa. Tam, w to wewnętrzne, skryte nasze serce nie wejdzie nikt inny, jak tylko sam Bóg. Również Ty sam tam nie wejdziesz, ani żaden ksiądz czy inny duchowny, ani twoja żona lub przyjaciel. Nic z zewnątrz naprawdę nie wejdzie. Tylko jeden, żywy Bóg i tylko Bóg jest w stanie oczyścić nasze serce. A jeśli ktoś pożąda oczyszczenia serca, to musi się sam zwrócić do Wszechmocnego Boga i wołać!: "Serce czyste stwórz we mnie, o Boże i ducha prawego odnów we mnie" ( Psalm 51, 12).•
ŚWIADECTWO. Słyszałem o pewnej małej dziewczynce z sierocińca, która była bardzo zaniedbana i lekceważona. Pewnego dnia przyszła jej ciocia i zabrała to dziecko do siebie. W domu ciocia miała jeszcze dwie inne dziewczynki, lecz niestety w tym miejscu były tylko kłótnia, znieważania, złe słownictwo, śmieszne żarty - krótko mówiąc, tak bardzo rządził tam zły, niedobry duch, że ta rodzina prawie się rozpadała. Wszyscy wzdychali, kiedy ta dziewczynka wprowadziła się i narzekali, że muszą ją przyjąć, takiego śmiecia, w dodatku musiało być jeszcze dostawione łóżko do pokoju, w którym mieszkała starsza siostra. Ta mała dziewczynka modliła się, co wieczór: "Czyste serce stwórz we mnie, o Boże i ducha prawego odnów we mnie!" Te dwie siostry śmiały się z tej modlitwy i z tego dziecka. Szydziły i szalały prawie całą noc. W następny poranek ta dziewczynka znów modliła się tą modlitwą. Ta modlitwa zanoszona rano i wieczorem z głębi serca zaczęła przynosić oczekiwane rezultaty. Najpierw do modlitwy dołączyła się jedna z sióstr, przy czym ta druga śmiała się dalej. Potem modliły się już obie dziewczynki, a wkrótce modliła się również ciocia i jej mąż. W ten sposób modlił się cały dom i nastąpiła zmiana. Przez tą modlitwę wprowadził się inny Duch, Duch Boży. W domu zapanował pokój, czystość, zaufanie i miłość. Trzymali się w jedności, dlatego, że miłość, która się do nich wprowadziła, pochodziła z pragnienia czystego serca. Ja będę się cieszył, jeśli ty porostu będziesz prosił: "Serce czyste stwórz we mnie, o Boże i ducha prawego odnów we mnie!".Jakim wielkim błogosławieństwem jest ta prośba o czyste serce! To działa, skutkuje, ponieważ Bóg czyni coś w sercach tych, którzy o to proszą. Ten, kto o to prosi, o czyste serce, modlitwą: "Panie podaruj mi czyste serce", temu Bóg do wnętrza wszczepia ze swojego wnętrza swoją świętą naturę. I to właśnie znaczy - NOWO NARODZENIE. "I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste" ( Ezechiela 36, 26).•Jedna, sławna, dziecinna modlitwa brzmi: "Jestem mały, oczyść moje serce, aby nie mieszkał w nim nikt inny, jak tylko sam Jezus. Dziecko, które tak się modli w końcu mówi:, "Jeśli mam czyste serce, to w moim sercu mieszka Jezus. A jeśli Jezus mieszka w moim sercu, to znaczy, że mam czyste serce".
Strona 3
Jezus przyjdzie do twojego mieszkania wtedy, kiedy będzie ono oczyszczone. On sam je oczyści. Jak przyszedł przez wiarę do twojego serca, tak przez tą samą wiarę oczyści ciebie, jak w Dziejach Apostolskich 15, 9 "I nie uczynił żadnej różnicy między nimi, a nimi, oczyściwszy przez wiarę ich serca". Nazywa się to obmyciem. Jezus nie myje jakąś specjalną wodą i mydłem, lecz wykonuje oczyszczenie swoją drogą, przelaną krwią od naszych złych myśli, obłudy itd., Jeżeli pragnie ktoś otrzymać czyste serce, ono rodzi się tylko przez krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, która oczyszcza nas od wszystkich grzechów. Tutaj jesteśmy przy "jądrze" tej cudownej ewangelii. Oczyszczanie serca trwa całe życie. Jest to okres uświęcania. Tego nie możemy zapomnieć. Czasami mówi się, że jeśli ty Nowonarodzony przez wiarę będziesz oczyszczony krwią Jezusa, to wtedy nie będziesz już nigdy grzeszył! To byłoby prawie tak, jakby niemowlę po urodzeniu zostało ładnie obmyte tylko na początku swojego życia, a potem już nigdy nie może się zabrudzić. To dziecko musiałoby siedzieć w szklanej skrzyni. Mimo tego i tak kurz dostałby się przez szpary. Nie, to życie jest inne! My jesteśmy gruntownie obmyci, czyści i Jezus wprowadził się do naszego serca. Nowo narodziliśmy się jako jego dzieci, jednak będziemy często zabrudzeni,dlatego Jezus powiedział: "Dążcie do pokoju ze wszystkimi, do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana" ( Hebr. 12, 14).•Przypominam sobie moje dzieciństwo, jak moja mama myła mnie. To było dla mnie straszne. Byłem prawdziwym piłkarzem. Przychodziłem z boiska brudny, okaleczony i pokrwawiony, z bliznami na rękach i nogach! Potem przychodziła do mnie mama nie tylko z wodą i mydłem, ale także ze szczotką. To bolało. Tych godzin mycia w moim życiu nie zapomnę. Nasz Ojciec z Nieba myje nas czasami też tak, że to boli. Ale wtedy będziemy zawsze na nowo czyści. Alleluja!!! My potrzebujemy codziennego oczyszczania! Potrzebujemy, by więcej i dalej nas oczyszczał. To jest proces, który prowadzi do świętości, byśmy codziennie naśladowali Jezusa. Wtedy idziemy małymi krokami do przodu, od poznania do poznania Boga. Dlatego intensywniej oglądamy Boga, jeśli naśladujemy Jezusa. Żyjąc w tej świętości pozwalamy sobie na obmywanie krwią przez Jezusa. Będziemy spostrzegać jak wciąż bardziej będziemy pociągani do serca Jezusa i będziemy ciągle lepiej poznawać Boga. Tylko On będzie dla nas wciąż na pierwszym miejscu, bo nasze serce wciąż będzie czyściejsze i będziemy bardziej wolni od wszelkiego splamienia przez grzech - jest to proces uświęcania - bo tutaj na Ziemi grzech będzie się zawsze do nas przyklejać. A w końcu, któregoś dnia, kiedy będziemy tam - na górze - będzie koniec z nieczystością grzechu ziemskiego. To niemożliwe żeby tam weszło coś nieczystego i grzesznego! Tam jest tylko czystość, świętość i cudowność. I będziemy widzieć Boga twarzą w twarz. "Umiłowani, teraz Dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy, lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, gdyż ujrzymy Go takim, jakim jest" ( 1 Jana 3, 2).•Jakie pocieszenie, że nie musimy być zgubieni przez nasze grzechy, lecz Pan wciąż i wciąż czyści nasze serce przez pokutę i naszą wiarę, tak, że możemy Go oglądać. Nasz Ojciec w Niebie to czyni. A pytanie, które w końcu można sobie postawić, to:, Kto chce przyjść do Jezusa Chrystusa; kto chce mieć czyste serce; kto chce widzieć Boga; kto chciałby poznać Pana Jezusa? "Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni" ( Ew. Mat. 5, 8). "Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia" ( Przyp. Salomona 4, 23).
MODLITWA: Ojcze oddaję Tobie chwałę, za to, że możemy na końcu tego przesłania przyjść do Ciebie i przynieść nasze serca. Panie doświadcz mnie i sprawdź moje serce. Zrozumieliśmy, iż to, że jesteśmy tak daleko od poznania i zrozumienia Ciebie Ojcze, związane jest ze stanem naszego nienowonarodzonego serca. Dlatego prosimy Cię serdecznie "Stwórz we mnie, Boże, czyste serce". I czym bardziej będziemy dążyć w procesie uświęcenia, tym głębiej i bardziej będziemy poznawać Ciebie Boże, w imieniu Jezusa Chrystusa, Amen! Kiedy serce oczyszczane jest krwią Jezusa od wszelkiego grzechu, to przez to oczyszczanie coraz bardziej zbliżamy się do Boga Czym głębiej jest obmywane, tym głębiej oglądamy Pana, bo dzień po dniu jesteśmy coraz czyściejsi. Jest to proces, który trwa całe nasze życie. Grzech rozpoznajemy w Duchu Świętym i porzucamy, żałując i pokutując. Przez obmycie Krwią Jezusa Chrystusa trwamy w łasce uświęcającej, aż do końca dni naszego życia. "Codziennie dążmy do uświęcenia i pokoju ze wszystkimi, bez którego nikt nie ujrzy Pana" ( Hebr. 12, 14). "Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a ducha prawego odnów we mnie!" ( Psalm 51, 12) aż do końca życia, każdego dnia na nowo, krok po kroku. Czym czyściejsi, tym więcej i głębiej widzimy Pana. Oglądamy Go tylko przez czyste serce. "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą"!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV