ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Świadectwo Ducha i jego działanie*

TV - Program z 03.08.2008 (Nr. 792) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały z chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem"     (2 Koryntian 3, 18)

Tymi niełatwymi do zrozumienia słowami, Ap. Paweł szczegółowo opisuje sposób działania Ducha Świętego w ludzkich sercach.

On stwarza całkowitą, konkretną reakcję

Jak Duch Świadectwa oświeci serce człowieka to wówczas przynosi to pewną reakcję a mianowicie - opanowanie, zdziwienie a także wiarę. W czym właściwie tkwi istota wiary? Biblijna wiara nie jest przypuszczeniem ani stopniem odwagi. Nie, ona przyjmuje prawdziwą zdolność Bożej rzeczywistości, której nie mogą odkryć naturalne oczy. Dlatego znany kaznodzieja Spurgeon nazwał wiarę "szóstym zmysłem", który otrzymuje człowiek przez Bożą łaskę. Ap. Paweł mówi o wewnętrznym oku albo o "oku serca", a niektórzy ludzie mówią też o "oku wiary", dzięki któremu można wejrzeć w rzeczy duchowe, które nie są dostępne dla ludzi naturalnych. Dlatego Biblia tak definiuje wiarę: "A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym (czego naturalnymi oczami) nie widzimy" (Hebrajczyków 11, 1).

Nowonarodzeni ludzie mają dzięki Bożej łasce wewnętrzne rozeznanie duchowej rzeczywistości, czego nie posiada człowiek naturalny. Może należysz jeszcze do tych, którzy myślą:, "O czym pastor właściwie mówi?" To jest tak, jakby widzący miał wyjaśnić niewidomemu, czym jest kolor. Niewidomemu ciężko to pojąć. Ale jeśli przejrzy, odkryje świat, który przedtem był dla niego zamknięty. Tak też jest z rzeczami duchowymi. Oznacza to, że przez inspirację Ducha Świętego człowiek może zobaczyć coś, czego przedtem nie widział. Poprzednio był ślepy na zbawienie Boże, ale od tej chwili może widzieć, ponieważ powstało w nim światło. A co on widzi? On widzi Chrystusa, jak i podobieństwo Boże, widzi Jezusa jako swego Zbawiciela na krzyżu. On widzi odpuszczenie i jak jest sprawiedliwy przez przelaną krew swego Zbawiciela. On widzi całą Ewangelię i w obliczu Chrystusa przegląda wspaniałość Bożą. Duch Świadectwa przed oczami ułaskawionego rozwija wspaniałość Chrystusa tak, że on z odkrytym obliczem - jak gdyby bez zasłony - tą piękność i wzniosłość Osoby Jezusa Chrystusa ogląda, rozpoznając Jego dzieło zbawienia.


Strona 2

Spojrzenie takiej wiary jest cudowną reakcją na rozświetlającą inspirację świadectwa Bożego Ducha. Biblijna wiara nie tworzy czegoś. Niektórzy uczą tak, jak gdyby nasza wiara była mocą, przez którą możemy przed Bogiem coś osiągnąć czy uzyskać - zdrowie, przebudzenie albo cud. Wielu życzy sobie silnej wiary, żeby: "Boże ramię nakłonić", uważają wiarę za rodzaj Goliata - siłę lub moc. Z powodu takiego nieporozumienia wiele osób chce zacięcie wyprodukować wiarę a przy tym i tak im się to nie powodzi. Wiara nie oznacza, że można nią coś spowodować, lecz dzięki niej można odkryć, co Bóg już spowodował w Jezusie Chrystusie. Wspaniałość Jezusa możemy zobaczyć w Ewangelii i zostać nią ogarnięci. Wierzącemu może przydarzyć się to, co Janowi na wyspie Patos. On padł na twarz przed Bogiem, gdy zobaczył wspaniałość podwyższonego Chrystusa. Taka lub podobna jest reakcja na wewnętrzne świadectwo Ducha. Duch Boży zaświadcza nam Pismo, zaświadcza Chrystusa, zaświadcza, że jesteśmy Jego dziećmi, że jesteśmy zbawieni, zaświadcza Ewangelię. Nagle mamy oglądanie, nagle wierzymy.

Pozostająca obserwacja

Świadectwo Ducha nie prowadzi tylko do jednorazowego spojrzenia we wspaniałość Chrystusa, lecz do pozostającej, rozważnej obserwacji. To znaczy, że wewnętrzna inspiracja pozostaje. Światło Boże przetrwa w sercu, to zdziwienie i wiara pójdą dalej. Jesteśmy tak uderzeni urokiem przez Świadka Ducha, że już nigdy nie przestajemy patrzeć na Jezusa, i to przez całe nasze życie. "Z odsłoniętym obliczem", jak mówi Ap. Paweł w naszym biblijnym słowie, bez zakrycia na oczach patrzymy na wspaniałość Bożą, którą obrazuje oblicze Chrystusa. Widzisz w Jezusie Boga, i w trakcie, gdy na Niego patrzysz, cos się wydarza - ty będziesz przemieniony tak, że staniesz się podobny do Niego. Jeśli po raz pierwszy prawdziwie zrozumiałeś Ewangelię - wydarzyła się podstawowa przemiana, z Saula stał się Paweł. Bóg nie przyprowadził go żadnym, gwałtownym ruchem. Jezus nie użył lassa do koni ani muskularnego ochraniarza, które miałyby zewnętrznym gwałtem przekonać go, ale Saul zapytał powodowany wewnętrzną jasnością: "Kim jesteś Panie?" A głos odpowiedział mu: "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz" (Dzieje Ap. 9, 5). Przemiana Saula w Ap. Pawła nie zdarzyła się, więc przez zewnętrzną siłę Bożą, jeśli nawet była związana z wieloma znakami okolicznościowymi. To, co naprawdę wydarzyło się w jądrze jego serca, było oświeceniem. Dlatego Ap. Paweł opisuje swoje nawrócenie słowami: "Ale gdy się upodobało Bogu, który mnie sobie obrał, zanim się urodziłem i powołał przez łaskę swoją" (Galacjan 1, 15). Ap. Paweł nie umieszczał w opisie swego nawrócenia, że upadł przed Bogiem i przez jakiś czas był niewidomy, lecz mówił tylko o objawieniu Bożym. To objawienie jest początkiem naszego przyjścia do nowonarodzenia i do żywej wiary. Ale potem przychodzi również oglądanie.

Często działanie Ducha Świętego rozumiane jest tak, jak gdyby był On pewnym rodzajem atomowej mocy Bożej - jak gdyby miał z nas zrobić duchowe napakowane mięśnie. Jeśli Biblia do określenia Ducha Świętego ukazuje obrazy pełne mocy - jak wiatr, ogień i przypływ wody - nie oznacza to przecież, że Bóg występuje, aby rozbijać. On tego wcale nie potrzebuje. Ap. Paweł także nie opisuje Ducha Bożego jako szum, grzmoty i ogień, lecz jako Ducha Świadectwa, który instruując, przyprowadza bliżej do siebie. Ty patrzysz i patrzysz w Ewangelię, spoglądasz zafascynowany na krzyż - i to przyglądanie ciebie zmienia.

Pozostające działanie

Młodzi ludzie często mają idolów. Wieszają ich plakaty na ścianie, czytają wszystko o nich w gazetach i nie trwa długo aż rozpoczną naśladować swoją gwiazdę - mówić jak ona i chodzić jak ona. Pozwalam sobie na stwierdzenie, że po ludziach wychodzących z kina, można poznać, na jakim byli filmie, jeśli był to kryminał - energicznie krzyczą, po filmie miłosnym - trzymają się romantycznie za ręce.


Strona 3

Chcę przez to powiedzieć: to na co patrzymy ma na nas wpływ i zmienia nas. Lecz takie poddawanie się działaniu jest tylko emocjonalne i ludzkie. Pismo Święte mówi o działaniu Ducha Świętego - jest to działanie Boże. Ty patrzysz na nie zmysłem jakby na film, który pokazuje tobie Duch Boży, a jest to historia o Jezusie, o Jego dziele, Jego zasługach, Jego posłuszeństwie, Jego miłości, Jego cierpieniu, Jego krwi i Jego ofierze, zastępstwie dla ciebie i dla mnie. Ta historia Golgoty działa na ciebie. Dlatego Ap. Paweł powiedział w naszym ostatnim biblijnym Słowie: "I to stało się przez Ducha Świętego". On chciał tu wyjaśnić, że Boży Duch może być także w grzmocie czy wichrze, ale bardziej działa we wnętrzu twojego serca, dlatego już w Starym Testamencie czytamy o Jezusie: "Na mnie spójrzcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo ja jestem Bogiem i nie ma innego" (Izajasz 45, 22), (tłumaczenie niemieckie). Młody, niewierzący jeszcze Spurgeon schronił się przed śnieżycą w londyńskiej bramie. Na podwórku słyszał śpiew, wszedł do małej sali i usłyszał kazanie pewnego prostego mężczyzny. On przywoływał swoich nielicznych słuchaczy cytując słowa: "Patrz, patrz, patrz, ale na Jezusa". Przez te słowa Duch Święty wszedł w związek z Spurgeonem i objawił mu Ewangelię. Ta tajemnica była po prostu "spojrzeniem". Przez to wewnętrzne spojrzenie na ukrzyżowanego Jezusa jego dusza została uratowana.

Gdy patrzymy w oblicze Jezusa i w tą wspaniałość, którą w nim widzimy znowu zaczyna w nas błyszczeć. To jest sposób działania Ducha Świętego, dlatego Biblia mówi: "Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary" (Hebrajczyków 12, 2). Już stary Izrael nie powinien był walczyć z jadem węża, lecz po prostu spojrzeć na wywyższonego i uczczonego węża. Rzeczywiście tylko przez spojrzenie na niego zostali uchronieni przed śmiercią. Tego uczczonego węża Jezus porównał ze sobą samym i swoim krzyżem mówiąc: "I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy" (Ew. Jana 3, 14). A więc moi przyjaciele - jeśli chcemy duchowego działania, chcemy odmieniającej mocy Bożej, to wówczas pozwólmy sobie patrzeć na krzyż i rozpoznawać w obliczu Jezusa wspaniałość Bożą. Czym mocniej będziemy naszym całym sercem zgłębiać tą cudowną Ewangelię, tym bardziej będziemy zmienieni - twoje małżeństwo będzie bardziej harmonijne, twój charakter zmieni się, będziesz żyć wiarygodnie i autentycznie. Zaczniesz być odważny i przyznasz się do Ewangelii, będziesz miał radość i zaczniesz chętnie służyć bliźniemu. Co nas motywuje? To, że patrzyliśmy na Ewangelię poprzez Ducha. Boże oblicze, które objawia się w Chrystusie ma silną motywację i siłę napędu. Nie potrzebujemy żadnego bicza, żadnego fenomenu ani siły mięśni w Królestwie Bożym ponieważ: "Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie" ( Zachariasz 4, 6) - w sercach ludzi. I to powinno się dziś wydarzyć. Dzisiaj twoje serce powinno być przemienione, ponieważ w obliczu Jezusa Chrystusa widzisz Boga, z odsłoniętym obliczem jak w lustrze Go oglądasz i otrzymasz nowe i przemienione życie w uświęceniu. To wszystko wydarza się przez Ducha Świętego przez Bożą łaskę. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV