ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Śmierć - otwartym grobem*

TV - Program z 08.04.2007 (Nr. 730 W1) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu? Ale gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki."     (Marek 16, 2-4)

Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba i Salome były oczywiście zaniepokojone, wystraszone i przerażone, kiedy musiały zobaczyć jak Chrystus umarł na krzyżu, jak był On niesiony do grobu i został w nim położony. Interesujące jest jednak, że to ich nie sparaliżowało. One nie spoczęły z powodu tych wszystkich okropności, które je spotkały, ale były aktywne i dalej służyły swojemu Panu. Kupiły bardzo dużo wonności i przygotowały z tego maść, którą chciały zabalsamować zwłoki swojego Pana. A potem poszły do grobu Jezusa. Biblia opisuje tak, to, co tam się stało: "Wtedy anioł odezwał się i rzekł do kobiet: Wy się nie bójcie: wiem, bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał" (Mateusz 28, 5-6). Przesłanie zmartwychwstania jest centralnym obwieszczeniem Bożym na świecie. W nim stoi i opada chrześcijańska wiara i także chrześcijańskie kościoły. I to przesłanie obwieściły te trzy kobiety, zajęte ziołami. Czy nie byłoby lepiej, gdyby po zmartwychwstaniu został wysłany anioł do wielkich uczniów i Apostołów i przekazał tą znaczącą chrześcijańską wiadomość? Ale niebo wyświadczyło tutaj żeńskiej płci, najwyższy zaszczyt i faworyzację, że tego cudu wszystkich cudów nie objawił on wysokim Panom, lecz prostym kobietom. To jest też zachęcenie dla kobiet - zarówno wtedy, jak również i dziś. Przynoście swe dary Panu i służcie mu nadal z radością!

Odważne kobiety - jednak wielki problem

Zapewne obie, Marię i Salome, gdy przy wschodzie słońca odważnie szły namaścić Pana, dręczył jeden problem. Pytały się nawzajem: "Któż nam odwali kamień od drzwi grobu?" (Marek 16, 3). To jest w ogóle dziwne, że one poszły. Wiedziały, bowiem, że tam był ten wielki kamień, zanim przygotowały namaszczenie. Nie mogły naturalnie poruszyć go swymi delikatnymi kobiecymi rękoma. W dodatku ten kamień był zapieczętowany i ściśle strzeżony. Dlaczego te kobiety mimo tego wybrały się w tą drogę? To musiała być wewnętrzna wiara, głębokie zaufanie w sercu tych trzech, pęd do działania, mimo


Strona 2

tego dręczącego problemu. Tutaj także te kobiety są dla nas ponownym przykładem. Nakupowały one wcześniej wonności, mimo że nie było możliwości namaszczenia ciała. Były aktywne mimo zapieczętowania tym kamieniem, mimo wielkich problemów. One nie pozwoliłyby aby ten głaz przeszkodził im służyć i okazać honor swemu zbawicielowi. Jeszcze słyszały dobrze słowa Jezusa w uszach i w sercu, które brzmiały: "Wszystko jest możliwe dla wierzącego" (Marek 9, 23). Dlatego ty także nie poddawaj się w twoim życiu na widok wykutej skały. Wszyscy mamy nasze przygnębienia, nasze obciążenia, nasze troski i nasze zmartwienia. Ile mamy potrzeb i pytań w naszym życiu, i pytamy się:,Kto nam odwali kamień od drzwi grobu? Kto rozwiąże nasze problemy? Ale pomyśl o tym, że Jezus mówi:, Jeśli uwierzysz, oglądać będziesz chwałę Bożą" (Jan 11, 40). Niektórzy mogliby zarzucić, że te kobiety na drodze do grobu nie śpiewały przecież pieśni chwały, ale wzdychały. To się zgadza. Ale w Biblii nie jest też napisane, że nie możemy wzdychać, skarżyć się i płakać. Możemy to wszystko. Pismo Święte nawet od nas wymaga: "Wylewajcie przed nim serca wasze, kochani ludzie" (Psalm 62, 9) - wobec waszej biedy i kamieni, które są na drodze. Ale te żalenia i pytania je nie zmęczyły. One tam poszły, na wszelki wypadek, by nie przeżyć wpadki. Jaka wstrząsająca wiara w nich mieszkała.

Stąd wychodzi nauka: Narzekanie, płakanie i częste wzdychanie, idź dalej, w imieniu Jezusa! Wejdź prosto w ten problem, w Jordan, przed którym nie możesz przejść obok. Jednakże włóż swoją nogę do środka i całą zamocz, żeby była mokra. Tylko w ten sposób będziesz widzieć wspaniałość Bożą, tak jak te kobiety przy grobie. To powinno od dziś być moją życiową motywacją. Nie chciałbym sobie pozwolić na zatrzymanie przez coś. Z powodu moich problemów nie chcę przestać służyć Bogu. Nie chcę być zmęczony z powodu moich zmartwień. Nie chcę się skarżyć, nie chcę być zgorzkniały, nie chcę być pamiętliwy i rozczarowany. Miałem problemy wczoraj, mam je dziś i będę je miał też jutro. Ale z historii wielkanocnej uczę się, że nie powinienem przeceniać tych moich wielkich problemów. Ponieważ waga tego kamienia przed grobem wynosiła prawie 3 tony. Jednakże dla tych trzech delikatnych kobiet było to jeszcze lekkie, bo wierzyły i zaufały Bogu - a On może góry przenosić!

Ale z takim żalem: Któż nam odwali kamień od grobu?“ ludzie w rozmowach okazują bojaźń takim pytaniem. Ponieważ pytają: "Kto nam odwali stąd ten kamień? Dlaczego człowiek musi umrzeć, co się stanie po śmierci? Pytanie o śmierć leży w naszym usposobieniu jak kamień, jak ołów na duszy. Idziesz do lekarza, on zdiagnozował nowotwór, a ty znalazłeś się w szoku. Śmierć ma potężną władzę nad naszymi emocjami, ponad naszymi myślami i nadzieją. Przez głowę przechodzi tysiąc pytań: "Czy muszę umrzeć? Gdzie ja będę? A co będzie z moimi dziećmi? I ty także wzdychasz:Kto mi usunie stąd ten kamień? Ponadto zewnętrznie jest jeszcze dużo dalszych odłamków w naszym życiu: depresje, nieprzebaczone grzechy, złe sumienie, poczucie winy, lęk, zwątpienie. To wszystko jest wielkim ciężarem. Kto usunie ten ciężar na bok? Uczyń tak, jak uczyniły te kobiety przy grobie! Wierz i zaufaj żywemu Bogu.: "JEŚLI W OGÓLE NIE WIDZĘ TWOJEJ MOCY, TO PRZECIEŻ PROWADZISZ MNIE DO CELU TAKŻE PRZEZ NOC! Tak pisze Julie Husmann w pieśni?: "WEŹ MOJE RĘCE“.


Strona 3

Ciężkie kamienie - dla Boga żaden problem

Co zobaczyły te kobiety, gdy przyszły do grobu? "A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i odsunął kamień. I usiadł na nim. Wyglądał jak błyskawica, a jego szaty były białe jak śnieg. Strażnicy zatrzęśli się ze strachu przed nim i struchleli. Anioł zaś powiedział do kobiet: Wy się nie lękajcie. Wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał, jak powiedział, chodźcie, oglądajcie miejsce, gdzie leżał. Idźcie szybko i powiedźcie Jego uczniom: Zmartwychwstał, a teraz idzie przed wami do Galilei, tam Go zobaczycie" (Mateusz 28, 2-7). Strach ogarnął te kobiety i jednocześnie było to jakby muzyka w ich uszach! Dla Marii i Salome było to trudne do pojęcia, ale my znamy te obietnice z Izajasza 65, 24: "Zanim mnie wezwą - Ja odpowiem; Jeszcze mówić będą - a Ja już wysłucham." Podczas wzdychania, Bóg jest gotowy do działania! Tak, a co było z tym zabalsamowaniem zwłok? Zwłok w ogóle tam nie było! Te kobiety zamartwiały się z powodu tego wielkiego kamienia, ponieważ chciały dojść do zwłok. Tylko kamień i zwłoki nie istniały, a więc cały wysiłek, całe przygotowanie i zamartwianie się było daremne, ponieważ wszystko wyszło inaczej.

Jeśli żyjemy z Jezusem, najczęściej wszystko układa się inaczej niż myślimy. Obawy, że może wydarzyć się coś strasznego, są to często osobiste wyobrażenia lub też wywarty wpływ niewiarą i złością. Zaufajmy Jezusowi i połóżmy przed Nim nasze jutro i pojutrze, a będziemy widzieć, że nasz Ojciec w niebie przygotował niespodziankę. Potem zadamy sobie pytanie, dlaczego właściwie tak dużo się zamartwialiśmy, ponieważ nasze zamartwianie było niepotrzebne. Niektórzy ludzie oszczędzają, oszczędzają i oszczędzają na rentę - a potem mając 60 lat odchodzą do nieba. Naturalnie, że nie mam nic przeciwko oszczędzaniu - Jezus też nie. Ale On ma coś przeciwko zmartwieniom. Martwisz się i stajesz się w tym rozbity. Ale Pan przygotował dla ciebie lepsze rozwiązanie. On może wysłać anioła, by ruszyć i usunąć skałę.

Władza śmierci została zwyciężona

Przed chwilą barierą był jeszcze kamień, który przypieczętować chciał śmierć Chrystusa i wszystkich ludzi. Teraz jest on otwartą bramą do życia. Ten olbrzymi kamień miał zabezpieczyć dom śmierci. Ale, gdy przyszedł anioł Boży jak błyskawica, stoczył go na bok w zasięgu ręki a ze środka wyszedł przewodnik życia. Brama grobowa nie tylko została otwarta, lecz została podniesiona z zawiasów. Chwała Bogu! To więzienne miejsce śmierci jest od tej pory bez drzwi. Zwłoki dzieci Bożych, ich doczesna osłona będzie położona dobrze w grobie, ale jednocześnie jak w otwartej jamie, ponieważ w Bożej godzinie, gdy Bóg zawoła, znów wyjdą. Ta droga jest wolna! Pastor Wilhelm Busch opowiedział, że podczas II wojny światowej na cmentarzu w parku, w trakcie posiłku, spotkał pracowników, którzy byli zajęci wykopywaniem olbrzymiego grobu - przynajmniej dla 20 trumien. Busch pytał się grabarzy, po co kopią oni aż taki wielki grub. Odpowiedzieli: "My przygotowujemy to wszystko już przed następnym bombardowaniem." Wierzący Busch był wstrząśnięty. Ale potem otrzymał objawienie w myślach jego serca o innym otwartym grobie - Jezusa Chrystusa, i odpowiedział: "Ten grób czeka jeszcze na zmarłych. Ale w grobie wielkanocnym nie ma już martwych." Przesłanie Chrystusa brzmi: Ja żyję i wy żyć będziecie" (Jan 14, 19). Dwa otwarte groby - jednak zupełnie różne.


Strona 4

Śmierć nie ma już żadnej władzy panowania nad nami - realistycznie, ani w myślach, ani emocjonalnie. Jesteśmy wolni! Tak jak zmartwychwstała głowa, zmartwychwstanie też ciało. Jeśli jesteśmy ukrzyżowani z Jezusem Chrystusem, i z Nim pogrzebani, to także z Nim zmartwychwstaliśmy. Co za radość! Według twierdzącego planu Bożego Jezus został trzy dni w grobie, ale potem zmartwychwstał w Jego potężnej mocy, zniósł żelazną bramę grobu i pękła kotwica wraz z fundamentem. Stoczony kamień jest zewnętrznym symbolem tego, że Jezus pokonał bramę śmierci, zamkniętą i zaryglowaną. I tak stara twierdza śmierci i piekło zostały pokonane i skompromitowane do nagości, śmierć straciła swą moc i piekło także. Jezus zostawił za sobą grób jak gruzy ruin w legendarnej twierdzy, która straciła wszelką moc. Amen!

Pieśń: JEST MIEJSCE ZE ZŁOTYMI ULICAMI

l. JEST MIEJSCE ZE ZŁOTYMI ULICAMI I BARANEK CUDOWNY. TO JEST TO MIEJSCE, GDZIE IDZIEMY, GDZIE NA WIEKI ZOSTANIEMY. REFREN: BO JEZUS UMARŁ, BO JEZUS UMARŁ, BO ON NAS UMIŁOWAŁ, ODDAŁ SWOJE ŻYCIE, JESTEŚMY WOLNI Z NASZYCH WIN. ŻYJEMY NA ZAWSZE. TA NADZIEJA ZOSTAJE, BO JEZUS UMARŁ. ZOBACZYMY WKRÓTCE JEGO TWARZ, BĘDZIEMY RAZEM ŚWIĘTOWAĆ UROCZYŚCIE W MIEŚCIE NASZEGO PANA, BO JEZUS UMARŁ! NIGDY WIĘCEJ BÓLU, NIGDY WIĘCEJ SMUTKU, NIGDY WIĘCEJ ŁEZ NIE BĘDZIE, NIGDY WIĘCEJ CHOROBY, NIGDY WIĘCEJ GRZECHU, NIGDY WIĘCEJ NIENAWIŚCI, NIGDY WIĘCEJ ŚMIERCI. REFREN 2. TAM JEST RADOŚĆ, NIEWYPOWIEDZIANA, TAM JEST POKÓJ, HARMONIA. BĘDZIEMY DZIĘKOWAĆ ZBAWICIELOWI, JEZUS, BOŻY SYN. REFREN


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV