Pilnuj czytania*
TV - Program z 28.03.2010 (Nr.840) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Pilnuj czytania, napominania, nauki. Nie zaniedbuj daru łaski, który masz, a który został ci udzielony na podstawie prorockiego orzeczenia przez włożenie rąk starszych. O to się troszcz, w tym trwaj, żeby postępy twoje widoczne były dla wszystkich. Pilnuj siebie samego i nauki, trwaj w tym, bo to czyniąc i samego siebie zbawisz i tych, którzy cię słuchają" (1 Tymoteusz 4, 13 -16)
Młody Tymoteusz miał doprowadzić do porządku poważne braki kościoła w Efezie. W tym miał do czynienia z wpływowymi fałszywymi nauczycielami, niebiblijną strukturą przewodników, z próżną gadaniną (1, 6) - tzw babskimi opowieściami (4, 7) - i w końcu też z utrzymywaniem, że on jest zbyt młody. A co dla podopiecznego zaleca Ap. Paweł? Czy On mu napisał: "Zadanie jest zbyt trudne dla ciebie, fałszywi nauczyciele są uczeni, negatywne mówienie jest zbyt zawzięte. Przeciw gadulstwu starszych kobiet nie dojdziesz do ładu. Tymoteuszu, może się poddasz?" Takie sytuacje kościelne ja również już przeżyłem - i chciałem nieraz zrezygnować. Lecz co pisze Ap. Paweł do tego młodego brata.
Pilnuj czytania
Nie przestawaj, lecz "Pilnuj czytania", "zatrzymaj się", rozważaj to. Greckie słowo "prosecho" mówi też: "doprowadź statek do portu", "zwróć uwagę", "zważaj na to". I dlatego Ap. Paweł pisze dalej, w wersecie 14: "Nie zaniedbuj daru łaski, który masz, a który został ci udzielony na podstawie prorockiego orzeczenia przez włożenie rąk starszych". Bóg sam wprowadził powołanie do serca Tymoteusza. Ale do tego subiektywnego powołania, Bóg pokazał mu też starszych. I jak oni modlili się nad nim, jeden z braci powiedział z Ducha Świętego, którzy otrzymali wszyscy: "Tymoteuszu, Bóg ciebie powołał do służby Ewangelii!" To musiał być cudowny moment dla tego prawdopodobnie 20-sto latka. Ale teraz stał on pośrodku w pozornie beznadziejnej walce duchowej. Teraz, prawie czterdziestoletni powinien doprowadzić kościół w Efezie z powrotem do korzeni Ewangelii i do starego Bożego porządku. Ale przeciwności i presja były ogromne. Warownia nie była już daleko.
Strona 2
W nocy ten człowiek wylał z pewnością wiele łez i był bardzo przygnębiony. Ja myślę, że w takich sytuacjach czytał on wciąż i wciąż list swego duchowego ojca. A on mu napisał, żeby nigdy nie zapomniał swojego powołania. "Nieodwołalne są, bowiem dary i powołanie Boże" (Rzymian 11, 29). I tak stary apostoł zbudował swojego ucznia przez Słowo Boże i przywołał go: "Nigdy się nie poddawaj!" Jeśli będziesz wierny w Świętym Słowie twojego Boga, wtedy to dotyczy ciebie: "Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej" (Izajasz 41, 10). Dlatego Tymoteuszu "pilnuj nieustannie", "uważaj", "poprowadź reformację do końca", "przyprowadź statek do portu".
Czytanie i nauczanie
Tak, Ap. Pawle, a jak ma młody człowiek to zrobić? Odpowiedź jest zaskakująco prosta: "Pilnuj czytania, napomnienia, nauki" (1 Tymoteusz 4, 13). Pierwszą rzeczą jest czytanie. To było we wszystkich synagogach praktykowane i zostało przyjęte przez pierwsze wspólnoty chrześcijańskie. To nie było, więc tylko czytane, lecz również interpretowane i wyjaśniane. Znajdziemy tą zasadę na przykład w Łukaszu 4. Tam czytamy o Jezusie: "I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi i powstał, aby czytać" (werset 16). Jezus udawał się, więc do synagogi w każdą sobotę - to było dla Niego świętym zwyczajem. On był człowiekiem dyscypliny i Boskich zasad. Tak poszedł on też w tą sobotę, to znaczy: "On chciał czytać". I dalej jest powiedziane: "że została mu przygotowana Księga Proroka Izajasza." A gdy otworzył księgę natrafił na miejsce, w którym jest napisane (Izajasz 61): "Duch wszechmogącego Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym ogłosił rok łaski Pana." "I zamknąwszy Księgę, oddał ją słudze i usiadł" (Łukasz 4, 17 - 20). Ale to nie było wszystko, lecz czytamy dalej: "zaczął tedy mówić do nich: Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych. I wszyscy przyświadczali mu i dziwili się słowom łaski, które wychodziły z ust jego" (Łukasz 4, 21 - 22).
Jezus czytał na głos, a potem to wyjaśnił. To był najważniejszy udział w synagodze i Ap. Paweł daje Tymoteuszowi instrukcje, aby pod żadnym warunkiem nie przestał czytać. Nawet, jeśli wielu z nich nie chce tak więcej, nawet, jeśli wolą dyskutować, wolą rozrywki w rozmowach i wolą wiele innych rzeczy. W Starym Testamencie też istnieje wyśmienity przykład mocy czytania. Upodobany przez Boga Izrael został przyciągnięty do niewoli w Babilonie. Siedemdziesiąt lat później pozwolono mu wrócić z powrotem do Jerozolimy. Pod kierownictwem Nehemiasza także mur miasta znowu został odbudowany. Kiedy po wielu walkach został ostatecznie zakończony, zgromadził się, co do jednego cały lud na placu, który był przed Bramą Wodną. Co tam się wydarzyło, czytamy w Nehemiasza 8, 1 - 12; "I Izraelici... uprosili Ezdrasza, pisarza, ażeby przyniósł księgę Zakonu Mojżeszowego, który Pan nadał Izraelowi. Przyniósł więc Ezdrasz, kapłan, Zakon na zgromadzenie, złożone z mężczyzn i kobiet, wszystkich, którzy mogli słuchać ze zrozumieniem, ...I czytał z niego na placu, który był przed Bramą Wodną, od samego świtu aż do południa wobec mężczyzn i kobiet, tych, którzy mogli zrozumieć, a uwaga całego ludu była skupiona na treści Zakonu. A Ezdrasz, pisarz, stał na drewnianym podwyższeniu, sporządzonym w tym celu... Ezdrasz, więc otworzył księgę na oczach całego ludu, ...a gdy ją otworzył, cały lud powstał. Ezdrasz pobłogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud, podniósłszy swoje ręce odpowiedział: Amen, amen! Następnie skłonili swoje głowy i oddali Panu pokłon z twarzami zwróconymi ku ziemi... . Lewici wyjaśnili Zakon ludowi, który stał w miejscu. I czytali z księgi Zakonu ustęp za ustępem, od razu je wyjaśniając, tak, że zrozumiano to, co było czytane.
Strona 3
Wtedy Nehemiasz, który był namiestnikiem, oraz Ezdrasz, kapłan i pisarz i lewici, którzy objaśniali lud rzekli do całego ludu: Dzień dzisiejszy jest poświęcony Panu, waszemu Bogu, nie smućcie się i nie płaczcie; gdyż cały lud, słuchając postanowień Zakonu, płakał. I rzekł do nich: ...gdyż dzień dzisiejszy jest poświęcony naszemu Panu; nie smućcie się, wszak radość z Pana jest waszą ostoją. Lewici zaś uspokajali cały lud, mówiąc: Uspokójcie się, gdyż dzień dzisiejszy jest święty, nie smućcie się. Rozszedł się, więc cały lud, aby się najeść i napić i udzielić innym i urządzić wielką radosną uroczystość, gdyż zrozumieli słowa, które im podano." Co za przebudzenie po takim długim okresie upadku i duchowej suszy! Jak doszło do tej odnowy, pokuty, płaczu i też nowej radości? Poprzez czytanie i wyjaśnianie Słowa Bożego. W taki wzór dla duchowego odnowienia wierzy dzisiaj niestety już tylko bardzo niewielu. Ale Ap. Paweł wierzył w to. Jego medycyna dla przebudzenia nie była emocjonalnym środkiem odurzającym i nie wprowadzała spektakularnych, pasjonujących osobliwości, lecz jego credo brzmiało: "Pilnuj czytania, napominania, nauki" (1 Tymoteusz 4, 13). I dokładnie tą drogę chcemy też dalej kontynuować. My chcemy w niedzielę tekst za tekstem Pisma czytać a następnie odszukać, jakie jest ich wyraźne nauczanie. Chcemy słuchać Biblię słowo za słowem, zwracając uwagę na każde zdanie i dowiedzieć się, co do nas mówi - nie to, co mówi pastor. Dlatego sformułuje to po prostu zbyt dosadnie: Nie respektujcie poglądów swojego pastora, nie wierzcie mu, lecz wierzcie w to, co jest napisane. A gdy kaznodzieja mówi, to, co można znaleźć w Biblii, wtedy wierzcie też i jemu.
Dlatego proszę was: Pilnujcie czytania i napomnienia w domu, samodzielnie lub wspólnie, weźcie codziennie wiele czasu na Boże Słowo. Teraz ktoś pyta. No tak, ale czy my możemy wtedy sami w ogóle zrozumieć?. Oczywiście istnieje wzrost w poznaniu i dlatego Bóg też dał nauczycieli w kościele, którzy mają pomóc, aby lepiej zrozumieć. Ale to nie oznacza, że ty nie możesz sam czytać Słowa Bożego i w końcu coraz lepiej je rozumieć. Biblia jest księgą pełną przejrzystości. Wayne Grudem mówi: "Przejrzystość Pisma Świętego oznacza, że Biblia jest napisana w taki sposób, że jej nauka może być zrozumiana przez wszystkich, tych, którzy chcą ją czytać, w czasie, gdy szukają Bożej pomocy i są gotowi, aby przyjąć Słowo Boże". Takiej opinii nie było w katolickim średniowieczu. Nawet myślano, że to jest niebezpieczne, aby ją czytać, jako laik i dlatego było to zakazane. Dzisiaj nie jest zakazane, ale jest podobna tendencja, która chce nam sugerować, że tylko eksperci mogą zrozumieć Biblię poprawnie. To ma coś wspólnego z duchem czasu. To sprawia, że nawet samym teologom trudno jest trzymać się jasnych nauk biblijnych. Biblia jest jasna jak słońce w kwestii pytania o jej bezbłędność, w pojednaniu - w nauce zbawiennej, w zagadnieniu narodzenia z Panny Dziewicy, homoseksualizmu, roli męża i żony, itd. Ponieważ przez to, niewierzący dzisiaj nie mogą już więcej rozumieć, zatrudniają specjalistów wyjaśniają Pismo Święte z niesłychaną akrobatyką, interpretują po prostu dookoła, tak, że niejednemu zatyka oddech. Czy to, co tłumaczył Luter, Albrecht, Schachter, Bruns itp. w Zurychu i Genewie, co znaleziono w podstawowych dokumentach ma być teraz nagle błędne?
Nie, Biblia posiada taką jasność zrozumienia, że nawet dzieci mogą ja zrozumieć. Czytamy: "W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: wysławiam cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom: zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało" (Łukasz 10, 21). A jeżeli są trudne teksty, to czytaj kontekst i równoległe fragmenty. Ponieważ Biblia sama siebie objaśnia. A następnie przeczytaj to za kilka dni jeszcze raz i potem znowu twoje zrozumienie będzie rosło coraz bardziej, im bardziej pożądliwie studiujesz. I oczywiście pytaj też nauczycieli w kościele. Proś też Pana o Ducha Świętego, o skruszone i oświecone serce. Tak, czytaj Biblię modląc się. Módl się poprzez nią. Módl się poprzez Psalmy, błogosławieństwa, poprzez modlitwę arcykapłańską.
Strona 4
Czytaj wkoło historię cierpienia Twojego Pana i studiuj do tego interpretacje Apostołów i zacznij czcić Pana Boga i również płakać tak jak ja. Jak dużo zostało wylanych łez przez opanowanych czytelników. Łez pocieszenia, radości i wdzięczności. To czyni Boże Słowo najważniejszym i prowadzi przez Biblię, aby nasycać życie. Przez nią możesz modlić się w Duchu, przez nią uczysz się wierzyć, przez nią poznasz Boga i poprzez nią masz wewnętrzną społeczność z Nim. Tak, postępuj zgodnie z nakazem Ap. Pawła: "Pilnuj czytania, napominania, nauki dopóki nie przyjdę" (Tymoteusz 4, 13). I jeśli to robimy, nasza wiara staje się coraz zdrowsza i radość z Pana będzie zawsze większa. Następnie będziemy też mówić: "Ilekroć pojawiały się twoje słowa, pochłaniałem je: twoje słowo było mi rozkoszą i radością mojego serca" (Jeremiasz 15, 16).
Napominać
Tymoteusz miał nie tylko się uczyć i czytać, lecz całe zdanie oznaczy: "Dopóki nie przyjdę, pilnuj czytania, napominania, nauki". A więc też z napomnieniem. To znaczy, kochana wspólnoto kościelna, czytajcie swoją Biblię, studiujcie ją i kochajcie ją, ale wtedy: również ją zastosujcie. Czyńcie to, co mówi do was. Nie czyńcie żadnych kompromisów. Pozwólcie być jej waszym sumieniem. Ponieważ: "Prawda jest treścią słowa twego i na wieki trwa sprawiedliwy wyrok" (Psalm 119, 160). Do tego pozwólmy dać się upomnieć. W imieniu Jezusa! Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV