ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Orędownik na zawsze*

TV - Program z 11.09.2011 (Nr 893) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: „To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy swoje ku niebu, (modląc się)"     (Ew. Jana 17, 1-19)

To było w przeddzień ukrzyżowania, Jezus wciąż starał się wytłumaczyć swoim uczniom zbliżająca się drogę krzyżową. Byli bardzo smutni, ale Mistrz pocieszał ich i obiecał im Ducha Świętego. Obiecał, że ponownie się z nimi spotka i ich smutek zamieni się w radość. A gdy tak długo z nimi rozmawiał (Rozdział 13 Umycie nóg aż do rozdziału 16) w jednej chwili chciał wyruszyć do Ogrodu Getsemane ze swymi 11-toma pozostałymi uczniami, aby tam coś jeszcze uczynić. Co to było? On się modlił. Po szczegółowej rozmowie ze swoimi uczniami na temat nadchodzącej drogi, chciał teraz koniecznie porozmawiać także ze swoim Ojcem w niebie. Św. Jan mówi nam w rozdziale 17, wersecie 1: "Gdy Jezus to powiedział, podniósł oczy ku niebu i modlił się".

Jezus nie działał bez modlitwy

Jemu nie wystarczyło rozmawiać o swoim cierpieniu z dobrymi przyjaciółmi. On musiał tą sprawę stale i na nowo omawiać z Ojcem. Wylać serce ludziom, jest dobrą rzeczą. Rozmawiać z nimi o naszych problemach, pomoże ulżyć naszemu sercu. Ale to wszystko jest niczym, jeśli nie rozmawiamy z Bogiem. Dlatego Jezus znajdował się w nieprzerwanej wspólnocie z Ojcem. Kiedy został ochrzczony, On się modlił (Łukasz3, 21). Przed powołaniem swoich uczniów, modlił się całą noc (Łukasz 6, 12-13). Zanim rozpoczął swoja publiczną działalność, modlił się (Marek 1, 35). I przed swoim przemienieniem na górze, też się modlił (Łukasz 9, 29). Też zanim został ukrzyżowany, szukał Ojca w Ogrodzie Getsemane. I Jego ostatnie słowa na krzyżu także były modlitwą. Zbawiciel niczego nie zrobił bez modlitwy, nie bez jedności z Ojcem. I tutaj także. Po tym jak dużo i długo rozmawiał z ludźmi, było głęboką potrzebą w Jego duszy: "Teraz muszę porozmawiać z moim Ojcem!" i czytamy: "Tu podniósł oczy i ...modlił się!" Dlaczego tak dużo robimy bez modlitwy? Dlaczego we wszystkim, co zamierzamy, nie szukamy dużo bardziej Pana? Jeżeli zbawiciel uznał za konieczne, nie robić nic bez Ojca - czy naprawdę myślimy, że możemy to zrobić sami? Z pewnością nie! Nasze chrześcijańskie życie często piszczy i zgrzyta, ponieważ nie naoliwiamy go modlitwą. Uczmy się od Jezusa! Co określa teraz ta słynna modlitwa z Św. Jana 17? Co jest w tym tak kosztowne i tak cudowne?


Strona 2

Jakiego rodzaju była modlitwa Jezusa

Jest to modlitwa kapłańska. Przyjaciel Philippa Melanchthona, Dawid Hitraus nazwał w szesnastym wieku po raz pierwszy tą modlitwę "wielką modlitwą arcykapłańską" (referent). Ponieważ jest to modlitwa wstawiennicza. Jezus jest tutaj podobny do arcykapłana w Starym Testamencie, który wstępował z nazwami 12 plemion Izraela na klatce piersiowej w najświętsze miejsce, aby się wstawiać za nimi u Boga - za dziećmi, a więc ludem Bożym. Ponieważ początkowo Zbawiciel polecił siebie samego w ręce Ojca, natychmiast rozpoczął, arcykapłańską modlitwą za swoimi, modląc się: "Ja za nimi proszę, nie za światem proszę, lecz za tymi, których mi dałeś" (werset 9). Najpierw odnosi się to do Jego pierwszych uczniów i do apostołów, ale jednocześnie zamyka w jedno tych, którzy przez ich słowo dojdą do wiary, jak mówi wyraźnie w wersecie 20. Oznacza to, że Jezus nie modlił się za światem, ale za wszystkimi dziećmi Boga we wszystkich krajach i we wszystkich czasach. Tak, modlił się tam w przeddzień swojego ukrzyżowania za ciebie i za mnie. John Knox, wielki odnowiciel Szkocji, miał tą modlitwę, kiedy był chory, aż do końca codziennie ją czytał. I na krótko przed śmiercią wyznał, że ta modlitwa była największym źródłem i pokrzepieniem. Ta modlitwa pośrednictwa musi tak ociekać błogosławieństwem, że oczywiście nigdy nie można tego tekstu wyczerpać. James Montgomery Boise sam wygłosił 16 kazań na temat modlitwy Chrystusa. Wielki L Lloyd Jones 48 kazań na temat modlitwy kapłańskiego wstawiennictwa. I ja staram się też teraz o to samo. Czy to krótkie, czy długie kazanie - jeśli pytam o rodzaj modlitwy, wtedy jest to modlitwa wstawiennicza - kapłańskie wstawiennictwo za swój lud. Możemy też powiedzieć, że ta modlitwa jest rodzajem modlitwy przejścia. Co przez to rozumiem? Ta modlitwa jest jednocześnie końcem ziemskiej służby Chrystusa i zarazem początkiem niebiańskiej służby.

Ponieważ jaką służbę Jezus ma w niebie? Służbę orędownika za Jego Świętymi. List Hebrajczyków mówi: "Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi" (Hebrajczyków 7, 25). A w Liście do Hebrajczyków 9, 24 czytamy: " albowiem Chrystus wszedł ...do nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga". Dlaczego On wszedł tam, do niebiańskiej świątyni? Aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga. Tam wstawia się za nami jako wieczny kapłan, co cudownie odsłonił Św. Jan. Cóż za niesamowita prawda, że Jezus modli się za nas - nie tylko w Ewangelii Jana 17, ale każdego dnia, w każdej godzinie, w każdej chwili w niebie. Czy zdajesz sobie sprawę, że Jezus modli się akurat za tobą teraz? Jako młody chrześcijanin spotkałem bardzo sławnego i błogosławionego człowieka Bożego. On znaczył dla mnie bardzo dużo tak, że bardzo daleko jeździłem, aby go słuchać. I wyobraźcie sobie, co ten sługa Boży rzekł do mnie! Spojrzał na mnie z całą powagą i powiedział: "Modlę się za ciebie!" ja byłem do głębi wzruszony - tak wielki mężczyzna, szanowany w całym chrześcijaństwie, który tak naprawdę wcale może nie wiedział, że ja w ogóle istnieję, zapewnił mnie: "Ja się modlę za ciebie!" nie uwierzycie w ogóle, co to zdanie dla mnie znaczyło. Jednak to wyblakło, gdy dowiedziałem się, że Jezus wstawia się za mnie.


Strona 3

Ostatnio spotkałem się z synem, którego rodzice regularnie są widzami naszych kazań. I powiedział mi, że każdej nocy o godzinie trzeciej wstają i modlą się o Christiana i o mnie. To dogłębnie mnie wzruszyło. Ludzie ofiarowują się w modlitwie za nas każdej nocy. I wtedy pomyślałem o Jezusie, co On robi. On nie tylko modli się o trzeciej rano, ale przez całą dobę za nas i nigdy nie kończy. Jak szybko do kogoś mówimy: "Modlę się za ciebie!" i co? Czynimy to naprawdę? Lub tak tylko mówimy? Jezus nie tylko tak mówi, lecz On tak czyni! Jakie to chwalebne! Zawsze możemy być pod osłoną kapłańskiego wstawiennictwa naszego Pana! Pewnego dnia Ap. Piotr wpadł w pokuszenie, zaparł się Chrystusa, swojego Pana. Ale już przed tym Jezus powiedział do niego: "Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, żeby was przesiać jak pszenicę. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja" (Łukasz 22, 31-32). Słyszeliśmy to? "...Ja zaś prosiłem za tobą!" Szatan stawia na próbę ucznia, ale Jezus modli się za niego! Jezus modli się tutaj za ciebie i za mnie.

Jeśli nie wiemy, jak powinniśmy się modlić

Często nie wiemy, jak powinniśmy się modlić i czasami nie mamy także w ogóle mocy. Często stałem przy łożu śmierci dzieci Bożych odchodzących do domu. Byli tak słabi, że nie mogli już się modlić. Ale nic nie szkodzi, Jezus dalej się za nich modlił, ich kapłan i orędownik nie przestaje wstawiać się za nimi przed Ojcem. Ap. Paweł pisze wspaniałe słowa: "Podobnie i duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach ...bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi" (Rzymian 8, 26-27). Kiedy jesteś słaby, pozwól sobie wpaść w ramiona Jezusa. Przez ducha Świętego modli się On za ciebie. On modli się Słowem Bożym w tobie. Na przykład: "W domu Ojca mego wiele jest mieszkań..." (Ew. Jana 14, 1-3). Pan modli się swoim Słowem w tobie i zostajesz pocieszony. Chciejmy dziękować Zbawicielowi, że jest naszym Najwyższym Kapłanem i zawsze oręduje za nami! Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV