W odpocznieniu Bożym*
TV - Program 03.09.2006 (Nr. 714 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu." (Hebrajczyków 4,9)
Odpoczynek! Jakie wyśmienite słowo! Za odpoczynkiem tęskni każdy człowiek - nie tylko fizycznym, lecz także odpoczynkiem dla swojego serca i swojej duszy. Codzienne życie jest pod presją strachu, stresu i zamartwiania się. Coraz więcej ludzi szuka pomocy u psychiatry. Są wykończeni nerwowo. Z powodu napięcia w domu, nie znajdują w rodzinie żadnego spokoju. Mają stres również tam, gdzie mogliby wypocząć. W taki sposób człowiek przez długie lata poszukuje spokoju, i jednocześnie nie dochodzi do odpoczynku. Biblia w naszym cytacie mówi o odpoczynku (werset 1-11), ale nie o ogólnym, lecz o określonym odpoczynku - mianowicie odpoczynku Bożym. W Hebrajczykach 4, 1 czytamy: "Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia jego jest jeszcze ważna." A w wersecie 5 Bóg też mówi o swoim odpocznieniu: "Nie wejdą do odpocznienia mego." W Biblii jest, zatem mowa o odpoczynku Wszechmogącego. Ponieważ:
Bóg odpoczywa sam w sobie
Bóg ma pokój sam w sobie, ponieważ istnieje przez siebie samego. Jezus powiedział:, "Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie" (Jan 5, 26). Życie sam w sobie ma tylko żywy Bóg. My jesteśmy istotami absolutnie uzależnionymi od tlenu, bez niego nie moglibyśmy oddychać, także od jedzenia i wody, i siewu i zbiorów, również od innych ludzi. Nie możemy żyć przez siebie samych, dlatego zawsze jesteśmy w niepokoju, bo zawsze czegoś potrzebujemy. Ale o Wszechpotężnym Apostoł Łukasz mówi nam w Dziejach Apostolskich 17, 25: "Ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czegoś potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie i wszystko." Bóg niczego nie potrzebuje i nie ma w niczym zapotrzebowania, wszystko ma sam w sobie. Może być w pełni pokoju i opanowania. Jest absolutnie zrównoważony w swojej niezależności i władzy. I nie musi się także zmieniać, ale może być całkowicie spokojnym nawet, gdy ludzie myślą, że włamał się nowoczesny czas. On "jest wczoraj i dziś, ten sam i na wieki" (Hebrajczyków 13, 8). Bóg nie poddaje się żadnemu rozwojowi sprzętów, nie znajduje się też w sytuacji wymagającej szybkiego działania, ponieważ czy może być w ogóle coś nowoczesnego. Bóg był nowoczesny, jest nowoczesny i zostanie nowoczesny. A to, co my nazywamy nowoczesnością, jest antykwariatem, podczas gdy dla nas antykwariatem może nie być. Ponieważ "nie ma nic nowego pod Słońcem" (Księga Kaznodziei Salomona 1, 9-10).
Strona 2
Dlatego nic na świecie nie wyprowadzi go z opanowania. Obojętnie, co by się stało, żywy Bóg ma wszystko pod kontrolą. Podczas gdy ludzie wpadają w strach i panikę, Wszechmocny zachowuje absolutny spokój. Ponieważ jest Panem ponad wszystkim i sam kieruje każdym wydarzeniem na Ziemi wg swojej świętej woli. Tak, nasz Pan jest Bogiem pokoju. A skąd On bierze ten spokój? Bierze go sam z siebie. Widzimy to w Jezusie podczas sztormu. W Marku 4, 37 czytamy: "I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniła. On zaś spał. Uczniowie Jezusa natomiast stracili panowanie i wpadli w pełny strach, tak że oni Go zbudzili i mówili do niego: Nauczycielu! Nic cię to nie obchodzi, że giniemy? I on zapytał swoich uczniów: "Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie?" Do ciebie też mówi Bóg: "Przyjdź do mojego odpoczynku!“ To nie będzie tak, że nie będzie żadnej burzy, ale dla Boga będzie to jednak spokój. Dwóch malarzy miało namalować obraz i przedstawić swoją wyobraźnią "odpoczynek“. Jeden namalował wysoko, między górami spokojne jezioro. A ten drugi namalował szalejący wodospad z burzącą się, wytryskującą wodą, a na wodospadzie stało cudowne drzewo i jedna jego gałąź wisiała nad nim, a na tej gałęzi zagnieździł się dzięcioł, który odpoczywał pomiędzy tym kipiącym niepokojem. Bardzo mi się to podobało. Spokój nie zawsze oznacza bezczynność, ale w spokoju tkwi pewna moc, która zachowuje nas do błogosławionej skuteczności. Bóg jest dynamiką, a jego pokój zostaje w Nim. On zawsze zostaje spokojny i nigdy nie będzie nerwowy z powodu tego, co się wydarzy na Ziemi lub w twoim życiu. Bóg zawsze zachowuje spokój. Zatem "spokój" to nie jest żadne święte uczucie, które odczuwamy w Kościele, ale jest to stan jedności w Bogu, jako źródło zakorzenionych serc. Bóg odpoczywa sam w sobie, ale nie oznacza to, że: "ty też masz odpoczywać sam w sobie“, lecz: "ty odpoczywaj w Nim"! Wielu ludzi próbuje odpoczywać sami w sobie, lecz stwierdzają, że taki spokój długo się nie utrzymuje. Biblia powołuje nas jednak: "Wejdźcie do odpocznienia Bożego!", ponieważ: "jest jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego."
Bóg odpoczywa w swoim doskonałym dziele
Pan odpoczywa w swoim dziele. Biblia mówi: "I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich" (Hebr. 4, 4). Dlaczego Bóg może odpocząć od swoich dzieł? Ponieważ są doskonałe i za doskonałe je uważa. "Dzieła Jego od założenia świata były doskonałe" (Hebr. 4, 3). Do dzieła Stwórcy nic więcej nie dodamy. Jeśli coś tworzymy, to przekonujemy się wkrótce, że można było coś zrobić inaczej i dużo lepiej. W życiu przeprowadzałem się już wielokrotnie i słyszałem od innych inwestorów budowlanych, że tak,jak ja wkrótce po wprowadzeniu się do gotowego domu, stwierdzili: "że mogli go jednak zrobić inaczej, i byłoby lepiej też jeśli…" Komora jest za mała, piwnica również i kuchnia też nie jest dobrze zaplanowana, jak wcześniej się przewidywało. Można by powiedzieć:, że inwestor budowy widział swoje dzieło, a był niespokojny i niezadowolony." Ale u Boga tak nie jest. On całkowicie odpoczywa w swoich dziełach, ponieważ widzi, że są one dobre. Co Bóg robi, jest doskonałe. Tam powstaje spokój. Przypominam też sobie jak byłem uczniem - i czasy studenckie. Gdy oddałem część mojej pracy, to naradzałem się potem z uczniami o zadaniu i często było tak, że inaczej odpowiadałem niż oni. Niemożliwe było żebym z powodu mojej pracy mógł odpoczywać, moja część pracy czyniła mnie niespokojnym i nerwowym. Moje dzieło nie wprowadziło mnie do odpoczynku, ponieważ było błędne i niedoskonałe. Ale Boże dzieło jest inne. Ono jest tak doskonałe, że Pan mógł się cudownie rozkoszować sobotnim odpoczynkiem. I to jest potężne przesłanie, że my także możemy wejść do Bożego odpocznienia!
Strona 3
W księdze Izajasza Bóg stawia następujące pytanie: "Tak mówi Pan: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich nóg: Jakiż to dom chcecie mi zbudować i jakież to jest miejsce, gdzie mógłbym spocząć?" (Izajasz 66, 1). Bóg w swoim dziele wybudował dzieło sam sobie. Nie potrzebuje żadnego miejsca odpoczynku, które moglibyśmy mu wybudować w świątyni, kościele, katedrze i miejscu kultu. Nie, on odpoczywa w tym, co sam stworzył.
Bóg odpoczywa w doskonałym dziele zbawienia
Bóg jednak nie tylko odpoczywa sam w sobie i w swoim dziele stworzenia, lecz także w dziele swego zbawienia. Jego zbawienne ,dzieło w swoim Synu, tak dobrze przeprowadził, że daje to Niebiańskiemu Ojcu powód do pełnego zadowolenia, gdyż Jego dzieło pojednania jest absolutnie doskonałe i nigdy nie minie się ze swoim celem. Wielu nowych teologów myśli, że Jezus przez swoje cierpienie na krzyżu nie zbawił ludzi definitywnie i konkretnie, ale że otworzył jedynie pewną opcję, pewną możliwość, którą można wykorzystać lub też nie. Ja za tym poglądem pójść nie mogę i nie znajduję też tego w Biblii. Ponieważ gdyby to była prawda, to oznaczałoby, że Chrystus umarł i uczynił pewne dzieło, które minie się prawdopodobnie ze swoim celem, bo człowiek odmawia zbawienia. Jezus chce zbawić i nie może zbawić. Wszyscy są zaproszeni, ale żaden nie wchodzi! Dzieło Bożego zbawienia byłoby rzeczywiście wielką plajtą! Ale naturalnie tak nie jest. Na weselu Baranka wszystkie krzesła są już wystawione i nie ma żadnego za dużo ani za mało. Wszyscy, którzy są powołani i wybrani pojawią się tam i nie zabraknie ani jednego i będą świętować uroczystość ze Zbawicielem. Chcę w tym powiedzieć, że Boże dzieło jest absolutnie pewne i konkretne. Jeśli byłby to przypadek, to Bóg musiałby być w wielkim niepokoju, żeby się przecież ludzie nawrócili. Musiałby prosić w bojaźni i żebrać, żeby chcieli się zdecydować na zbawienie i nie zostawili go samego. Ludzie musieliby troszczyć się o to, żeby Chrystus umarł na krzyżu nie na darmo i nie przelał daremnie swojej krwi.
Zbawienie Boże nie tak jest niezaplanowane, inaczej takie wyobrażenie ewangelii doprowadziłoby całe niebo do zamartwiania i denerwowania się. Nie, prawda jest taka, że Jezus nie poszedł na krzyż z niejasną nadzieją i życzeniem, licząc, że ludzie może pozytywnie na to zareagują, lecz jego zbawienne miejsce jest tak pewne, że tych, których chce zbawić, będą zbawieni definitywnie. "Wszyscy przed założeniem świata, zostali wybrani z łaski, aby byli święci i nienaganni przed obliczem jego w miłości" (Efezjan 1, 4). Ojciec przekazał Synowi, że zabrał ich na krzyż, umarł dla nich i zbawi na wieki, żeby Chrystus rzeczywiście otrzymał narzeczoną, dla której oddał swoje życie. Jezus zapłacił za swój święty Kościół i domaga się swojej własności! Dzieło zbawienia nigdy nie jest, zatem zagrożone, przez tzw. wolną wolę - albo brak woli - ludzkiej. Miejsce zbawienia Jezusa Chrystusa jest absolutnie pewne, tak, że ci, którzy do niego przyjdą, są powołani do wiecznej świętości, jak narzeczona Jezusa. I dlatego Bóg odpoczywa. To jest jego pokój i odpoczynek. Jezus modlił się do swojego ojca: "Ja za nimi proszę, nie za światem proszę, lecz za tymi, których mi dałeś, ponieważ oni są twoi" (Jan 17, 9). I to dokładnie zbawił tych na krzyżu i to imiennie. Dlatego mówi do każdego szczególnie te słowa: "nie bój się, bo cię wykupiłem i nazwałem cię twoim imieniem - moim jesteś!" (Izajasz 43, 1). Taki jest fundament: "Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a tę pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego" i: "Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego" (2 Tym. 2, 19). Tu poznajemy, że Wszechmogący nie ma żadnej niepewności i może odpoczywać w dziele pojednania. Ponieważ Chrystus stworzył zbawienie, które nie będzie nigdy zakończone niepowodzeniem. Będzie prowadził do nieba swoich świętych w komplecie i żadnej jego owcy nie zabraknie.
Strona 4
Gorzkie cierpienie i śmierć Jezusa były absolutnie trafne i zwycięskie, w nich cudownie odpoczywa Wszechpotężny. On odpoczywa nie tylko w dziele swojego stworzenia, ale także w dziele chwały zbawienia. Tutaj także to obowiązuje: "I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre" (1 Mojż. 1, 3). Gdy Jezus krzyknął na krzyżu: "Wykonało się!" (Jan 19, 30), to tam zostało wykonane dzieło, w którym wieczny Bóg może odpoczywać. Nikt nie może temu zagrozić. I nic nie może wyrwać świętych z ręki Bożej. Jaki spełniony odpoczynek dla żywego Pana!
Bóg odpoczywa w swoich dzieciach
I jeszcze więcej: Bóg odpoczywa w swoich zbawionych.. Ponieważ ich bycie dzieckiem Bożym i ich doskonałość też jest wynikiem jego pracy. "Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie" (Efezjan 2, 10). Pan jest w sobie tak pewny, że powiedzie się w jego zbawionych dzieło świętości. On już teraz odpoczywa w tym w zupełności i radości. Posłuchaj, co mówi Biblia: "Pan twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, On zbawi! Będzie się radował z ciebie: niezwykłą radością odnowi swoją miłość. Będzie się weselił z ciebie tak, jak się weselą w święta" (Sofoniasza 3, 17). Niektórzy tłumaczą: "On będzie cichy w swej miłości“, co na jedno wychodzi. W każdym razie oznacza to, że Pan się pokrzepia w swoim Kościele w pełnej radości. On jest cichą rozkoszą, jego zadowoleniem, odpoczynkiem i jego wieczna miłość będzie w nim. Biblia mówi:, "Bo jak młodzieniec poślubia pannę, tak poślubi cię twój odnowiciel, a jak oblubieniec raduje się z oblubienicy, tak twój Bóg będzie się radował z ciebie" (Izajasz 62, 5). Kościół jest Bożym dziełem i jest jego radością i spełnieniem.. W Psalmie 132, 13-14 mówi: "Albowiem Pan wybrał Syjon i chciał go na swoje mieszkanie. Tu miejsce odpocznienia mego na wieki: tu mieszkam, bo upodobałem je sobie." Bóg odpoczywa w swoim Kościele - nie z powodu naszego nie polegania i naszych grzechów, ale z powodu jego polegania, że zakończy w nas swoje święte dzieło, czego możesz być pewien. On widzi cię gotowym, a wiec zakończonym, zarówno w pełni uświęconym i przemienionym na obraz Jezusa, bez plam i zmarszczek. I widzi swój Kościół. On go kocha, odpoczywa w nim i mieszka w pełnej radości i rozkoszy pośród nas!
To jest wezwanie dla mnie i dla ciebie:, Jakimi oczyma widzisz twój Kościół? Często widzimy tylko błędy w Kościele i w Chrześcijanach. Ale Bóg tak tego nie widzi, lecz powiedział: "Tutaj jest miejsce mego odpoczynku. U was podoba mi się mieszkać!" On kocha swoje dzieci, ponieważ wie, że dzieło doskonałości w nich nie będzie niepowodzeniem. Pan udoskonalił nas już w swoich oczach, dlatego rozkosznie odpoczywa w swoich dzieciach. Alleluja! Wniosek końcowy dla nas: Jesteśmy zaproszeni, by wejść do odpoczynku Bożego. Jeśli Bóg odpoczywa sam w sobie, to czy chcesz wejść w Nim do tego odpoczynku? Jest dostępny jeszcze odpoczynek dla Bożego ludu i dla wszystkich, którzy chcą należeć do niego w pełnej tęsknocie. Dlatego wejdź w obietnicę odpoczynku Bożego. Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV