Oczyszczony w ogniu i zbawiony*
TV - Program z 13.09.2009 (Nr. 825) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Oto ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste on przyjdzie - mówi Pan Zastępów. Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Gdyż jest on jak ogień odlewacza, jak ług foluszników. Usiądzie, aby wytapiać i czyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro. Potem będą mogli składać Panu ofiary w sprawiedliwości. I miła będzie Panu ofiara Judy i Jeruzalemu jak za dni dawnych. Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją - mówi Pan Zastępów. Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być dziećmi (tłum. niem) Jakuba" (Malachiasza 3, 1-6)
Malachiasza 3, 1-6 Tutaj jest mowa o kimś, kto przyjdzie jak ogień złotnika, a nie jak ogień pożarów lasów lub spalania śmieci. Czym różnią się te dwa rodzaje ognia? Palenie śmieci ma zamiar je zniszczyć, podczas gdy ogień złotnika nie niszczy, lecz chce udoskonalać. Dlatego w wersecie 6 jest powiedziane: "Nie przestaliście być synami Jakuba" - wy nie zostaniecie skonsumowani Na tym polega nadzieja. Ogień złotnika nie niszczy, lecz czyści. To on pali brud, który psuje prawdziwą wartość złota, całkowicie zostawiając czyste srebro i złoto. Tak też ogień uświęcenia działa oczyszczająco. Kiedy to ogarnia dzieci Boże czują się one oczywiście zagrożone i atakuje je życie; "Strach i drżenie!" Ale bez ognia i temperatury szlachetny metal ani chrześcijanin nie mógłby być czystym. W związku z tym, do chrześcijan odnosi się ta zasada: kto chce być uświęcony i oczyszczony, ten nie może się dziwić, że w jego życie wejdzie ogień cierpienia. Dlatego Ap. Paweł napisał: "Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu" (1 Piotr 4, 12). Próby ognia nie są, więc niczym dziwnym, lecz czymś całkiem normalnym. One należą do chrześcijańskiego życia. Tak jak my potrzebujemy tlenu do oddychania, potrzebujemy ognia do uświęcenia: "bez którego nikt nie ujrzy Pana" (Hebrajczyków 12, 14).
Strona 2
Tak, więc kochane siostry i bracia nie powinniśmy dziwić się, że przechodzimy przez rozmaite konflikty, prześladowania, trudności, sytuacje i presje. Przeprośmy Boga, że w takiej wysokiej temperaturze zawsze tak szybko narzekamy i nie rozpoznajemy ognia złotnika, który dąży z nami do realizacji szlachetnych celów. Ponieważ Jego ogień jest zawsze ogniem nadziei a nie ogniem zniszczenia.
Złotnikiem jest Jezus
Z wersetu pierwszego dowiadujemy się, kto jest złotnikiem: "Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie, zaiste on przyjdzie-mówi Pan Zastępów". Tym posłańcem, którego Bóg wysłał, aby utorować drogę był niewątpliwie Jan Chrzciciel. A tym, który Janowi przygotował drogę, jest Mesjasz, Jezus Chrystus, Syn Boga żywego. On tu w Malachiaszu został nazwany "Aniołem Przymierza". On był tym, z którym Ojciec od wieczności ustalił "Nowe Przymierze", "Przymierze łaski". Wtedy Jezus poszedł na krzyż i przelał swoją krew. Dlaczego On to zrobił? Jezus wyjaśnił to swoim uczniom, mówiąc: "To jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa" (Marek 14, 24). Jednak, którzy są tymi wieloma, dla których Jezus przelał swoją krew? Oni są tymi, którzy należą do Jego przymierza, którzy narodzili się na nowo przez Ducha Świętego i zostali nim zapieczętowani i którzy są też ze sobą połączeni na zawsze przez żywą wiarę. Jezus jest "Aniołem przymierza", On na krzyżu przelał "krew przymierza" i przez to wykupił ze wszystkich ludów i narodów "Lud Jego Przymierza"; "rud wybrany, …naród święty, lud nabyty"(1 Piotra 2, 9). Chcemy ubóstwiać Go, ponieważ jaka wspaniała przecież jest ta prawda! My, jako dzieci Boże możemy należeć do tego ludu Przymierza, na wieki możemy być wspólnikami przymierza łaski. Nas więcej nie dręczy przekleństwo prawa Zakonu i nasze własne dzieła, lecz możemy żyć z łaski – dzięki Aniołowi Przymierza.
Dlaczego Jezus przychodzi jako złotnik?
Jeśli myślimy o wcieleniu Jezus, jako pierwsze mamy na myśli dziecko w żłobie. Ale nasz tekst pokazuje Mesjasza, jako złotnika, który przychodzi do swojej świątyni. Dlaczego wtedy musi być taka szorstka przypowieść? Dlaczego Jezus musi być nam przedstawiony jako twardy czyściciel, który pracuje z żarem ognia? Dlaczego Biblia w ogóle mówi o tej nieprzyjemnej historii o oczyszczeniu świątyni, w której Jezus wziął nawet bat do reki i wygnał ze świątyni handlarzy i wymieniających pieniądze? Tak, tą historię potwierdza Malachiasz. Anioł przymierza przychodzi do swojej świątyni i oczyszcza ją przez to, że oddziela nieczyste od czystego. To Jezus czyni ze swoimi dziećmi jeszcze dziś, z tymi, którzy są Jego świątynią – świątynią Ducha Świętego. Posłuchaj, jak Ap. Paweł opisuje dzieło Jezusa: "Który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność" (Tytusa 2, 14). My widzimy, dzieło odkupienia jest dziełem oczyszczenia. I w tym oczyszczeniu Jezus oddziela nas z niesprawiedliwości i grzechu, tak jak złotnik oddziela złoto od żużlu. Jeśli On takiego oczyszczenia i uszlachetnienia w nas nie przeprowadzi, nie moglibyśmy być zbawieni. Ponieważ Bóg chce mieć w niebie tylko czyste złoto. On chce tam tylko czystości i świętości, tak jak On sam jest czysty i święty. Biblia mówi nam, że urodziliśmy się w grzechu i winie. Jesteśmy z natury nieczystymi i w tym stanie nie możemy nigdy przyjść do Boga. To znaczy, jeśli Chrystus nie przyszedłby w obrazie złotnika, jak i wielkiego czyszciciela, to niebo byłoby puste. My tam nie będziemy, jeśli wcześniej nie zostaniemy oddzieleni od grzechu. Musimy wyjść z grzechu, bo inaczej zostaniemy zgubieni. Dlatego Jezus powiedział: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mateusz 5, 8). Jeśli nasze serce nie jest w pełni oczyszczone nie możemy widzieć Boga. Wtedy potępienie jest naszą częścią. Dlatego Jezus nie przyszedł do grzeszników najpierw z pachnącymi perfumami i kosztowną maścią, lecz przyszedł z wodą i mydłem, tak, nawet z ogniem. Kiedy jako dziecko wracałem brudny do domu, moja mama najpierw wsadzała mnie do wanny i przynosiła szczotkę. A ja krzyczałem. Potem myła mi jeszcze głowę, na co jeszcze bardziej ryczałem, ale tak musiało być. Moja mama chciała mi tylko udowodnić miłość, dlatego mnie myła.
Strona 3
Jeśli ludzie, których Bóg chce ułaskawić, po raz pierwszy usłyszą Ewangelię, będzie im przeważnie najpierw źle. Wtedy słyszą o grzechu i niesprawiedliwości i o sądzie. I te prawdy Biblijne, które nagle usłyszeli, działają na nich jak twarda szczotka do mycia, więc ona pali jak ogień. Jeśli nie od razu, tak jak ja w wannie przy mojej mamie, to jednak później oburzają się i buntują. Ale jeśli Bóg chce oczyścić i zbawić duszę, to robi to z miłości. I On nie zwraca uwagi na to, jak bardzo grzesznik ryczy, lecz Bóg szoruje dalej. On prowadzi go do głębokiej pokuty i do skruszenia. Więc Pan przyjdzie jak złotnik z ogniem, ale nie żeby zniszczyć, lecz żeby oczyścić. Jeśli Bóg zajmuje się duszą i ma nad nią litość, wtedy najpierw czyni ją czystą i oddziela ją od jej głęboko wdrążonego brudu. On nie przychodzi najpierw, jako pocieszyciel, ale jako narzędzie do czyszczenia. Chrystus nie wybawia żadnych ludzi przez to, że zostawia ich takimi, jacy są. On nie wybawia nas w naszych grzechach, lecz zawsze od naszych grzechów. Dlatego w Słowie Bożym jest powiedziane: "Nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego" (Mateusz 1, 21). A to dzieje się z czystej miłości. Jezus chce, żebyś ty mógł widzieć Boga twarzą w twarz. Dlatego "jest on jak ogień odlewacza, jak ług foluszników. Usiądzie, aby wytapiać i oczyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukać jak złoto i srebro. Potem będą mogli składać PANU ofiary sprawiedliwości. I miła będzie PANU ofiara Judy i Jeruzalemu jak za dni dawnych, jak w latach minionych" (Malachiasz 3, 2-4). Więc tak powinno być też z tobą, mój przyjacielu. Ty też powinieneś służyć Panu, jako oczyszczona dusza i będzie miał także upodobanie w twojej służbie dla Pana.
Boży sposób oczyszczania
Jaki w rzeczywistości jest sposób, którego Bóg używa, aby oczyścić i zbawić duszę? Czym jest ten ogień i te mydliny? Po pierwsze: Jest to Boże Słowo. Biblia mówi "Czy moje słowo nie jest jak ogień-mówi Pan - i jak młot, który kruszy skałę? (Jeremiasz 23, 29). Jeśli głosimy Ewangelię, słowo o krzyżu, wtedy ona rozchodzi się jak ogień po kraju i paląc się w sercach oczyszcza ludzi tak, że dosłownie: "Wy już jesteście czyści przez słowo" (Ew. Jana 15, 3; tłum. z niem). Po drugie: Ogień Ducha Świętego Pan jednoczy też dla oczyszczenia duszy. Duch Święty jednoczy się ze słowem Ewangelii i udowadnia im grzechy tak, że to płonie w duszach jak ogień. Po trzecie: Tak, a następnie Duch Święty doprowadza ich do wyznania swoich nieczystości. Oni dosłownie wyznają popełnione wykroczenia nazywając je po imieniu. Oni je wypowiadają i czynią ze skruchą pokutę przed Bogiem i ludźmi. Posłuchajcie tego wspaniałego słowa: "Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy i oczyści nas od wszelkiej nieprawości" (1 Jana 1, 9). Po czwarte: nawet tajemniczej Bożej opatrzności używa Bóg żeby oczyścić nas z naszych grzechów. Także podczas bieżącej drogi, przez którą Bóg idzie z grzesznikami, działa on czasami jak ogień. Na przykład przez śmiertelny wypadek męża, który jak płonący ogień nęka duszę żony, ona na skutek tego pyta o Boga i zostaje wybawiona. Bóg prowadzi też ciebie, On oczyści i wybawi ciebie przez Boski ogień! Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV