Obowiązek niezachwianej wierności*
TV - Program z 02.05.2010 (Nr. 846) - Pastor Wolfgnag Wegert
Kazanie: „Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa –Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie bez skazy, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen. " (1 Tymoteusz 6, 13–16)
Ap. Paweł nie jest przewrażliwiony. Pisze do Tymoteusza: „Nakazuję w obliczu Boga…”
Co nakazuje Paweł?
Co to jest, co Ap. Paweł nakazuje duchowemu synowi? Jest to zawsze to samo i chodzi o to, żeby w kościele w Efezie utrzymywać kurs. I tu wyraża on wielkie zaniepokojenie tą sprawą, poruszając ją przez cały list, jeszcze raz innymi słowami: „Nakazuję w obliczu Boga…, ażebyś zachował przykazanie bez skazy, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa” (1 Tymoteusz 6, 13–14). Dlaczego Tymoteusz powinien nieskalanie zachować „przykazania”? Poza tym, Ap. Paweł przecież zawsze w swych listach do Tymoteusza mówi o Ewangelii, o zdrowych słowach Chrystusa, o zbawiennej nauce lub też o szlachetnym zawierzeniu Bogu, które muszą być zachowane. Ale teraz mówi to, Tymoteusz powinien zachowywać „przykazania” – bez zarzutu i bez skazy. Więc co – przykazania czy Ewangelię?
Czasami, jest nam mówione, jeśli głosimy werset po wersecie z Ksiąg Biblii, tak jak jest obecnie w 1 Liście Tymoteusza a następnie nie omijamy wielu powtarzających się tam napomnień, lecz poważnie przyjmujemy wszystko, jako Słowo Boże, że jesteśmy w Prawie Zakonu. „W Prawie Zakonu” zawsze jest ten, kto dodaje do Prawa Bożego jeszcze tak zwane ludzkie tradycje a więc czyni ustawę prawa, która nie jest zawarta w Bożym Słowie.
Strona 2
Na przykład ktoś mówi, że podczas modlitwy trzeba zamknąć oczy i złożyć ręce, bo inaczej nasze modlitwy nie podobają się Panu, ten ktoś stawia na ludzkie tradycje, to jest prawo. Ponieważ Biblia nigdzie nie wymaga, aby modląc się mieć zamknięte oczy i złożone ręce. Oczywiście ty możesz zamknąć swoje oczy i złożyć ręce, być może dla lepszej koncentracji, ale nie możesz czynić z tego żadnego prawa. Innym rodzajem prawa jest to, jeśli uważa się, że przez utrzymywanie Bożego Prawa zostanie się uznanym za sprawiedliwego. Ponieważ nikt nie może zostać przed Bogiem usprawiedliwionym przez uczynki Zakonu, nawet, jeśli ktoś się tak bardzo wysila. Przed takim wysiłkiem pobożności można tylko ostrzec. To jest daremne, to jest religią, która prowadzi na zatracenie.
Ale jednakże prawdziwi chrześcijanie z radością trzymają się przykazań i napomnienia Biblii, – ale nie, jako sposobu na zbawienie, lecz jakby tego samego skutku. Ażeby wierzący ludzie docierali do tego, aby zachować Boże przykazania i postanowili żyć zasadami Biblii, powiązane jest z tym, że nowo narodzili się z łaski. Oni tęsknią za posłuszeństwem, ponieważ są wypełnieni Duchem Świętym. Już przez proroka Ezechiela Bóg powiedział: „Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je” (Ezechiel 36, 27). Tutaj mamy jeden z głównych powodów, dlaczego Bóg chrzci ludzi swoim Duchem Świętym. On daje im głęboką miłość do Przykazań Pana i umożliwia im posłuszeństwo. On daje im nowe serce, które łaknie i pragnie sprawiedliwości Boga. Dlatego nawrócona dusza rozpaczliwie chce poznać Bożą wolę i dlatego starannie czyta Biblię. Chce dowiedzieć się, co podoba się Bogu i odpowiada Jego istocie i charakterowi.
Ona nie robi tego - powiem to jeszcze raz - aby być zbawioną. Ona już jest. I pragnie iść Bożą drogą z wdzięczności i miłości do tego. Ona chce duchowo wzrastać i dojrzewać i być bardziej podobną do Jezusa. Dlatego kocha porządek i zasady Pana i błaga: „Otwórz oczy moje, abym oglądał cudowność zakonu twego” (Psalm 119, 18). Chrześcijański człowiek nie chce więcej oddawać się systemowi myśli na tym świecie, lecz buduje swoje małżeństwo i rodzinę według wzoru Pisma Świętego. Kobieta chrześcijańska nie jest więcej skłonna, aby dać się zmuszać do struktury społeczeństwa oddalającego się od Boga, lecz jej serce tęskni za tym, żeby być biblijna kobietą według Bożego serca. I młody, chrześcijański mężczyzna pyta z ogromną tęsknotą: „Jak zachowa młodzieniec w czystości życie swoje? (Psalm 119, 9). Jeśli w tym czasie będzie trzymał się biegu tego świata? Nie, „gdy przestrzegać będzie słów twoich”.
To nie jest Prawo Zakonu, lecz Biblijne. Kobieta, mężczyzna, młodzież, oni wszyscy mają przez Ducha Świętego głębokie pragnienie świętości i chwały Boga w ich życiu, dlatego czytają Biblię i kochają jej naukę i pracowicie szanują wszystko, co jest napisane. Dlatego Jezus mówi: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazanie” (Ew. Jana 14, 15). I Jan dodaje: „Na tym, bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego” (1 Jana 5, 3). Dziecko Boże tak bardzo chce żyć z Bogiem. Dlatego więc żyje z Biblią i dlatego modli się z Biblią i jest przesiąknięty przez Biblię.
Teraz powróćmy do naszego tekstu. Co miał na myśli Ap. Paweł, gdy wzywał Tymoteusza by,: „Przykazanie bez skazy, bez zarzutu zachować?” On nie miał nic innego na myśli niż Ewangelię, która dopiero dała nam, prawy stosunek do przykazań. Ponieważ Ewangelia, miłość Boża, zbawcza łaska, prowadzi nas do przykazań, do posłuszeństwa, do praktycznej sprawiedliwości, do uświęcenia, do podobieństwa z Chrystusem, szczególna miłość do Słowa nie jest Prawem Zakonu, lecz wynikiem duchowego działania w naszym życiu. I dlatego Ap. Paweł mówi: „Tymoteuszu, jak będziesz w Efezie sprawować swoją posługę, będzie tam wielu sprzeciwiających się. Ale ty zachowaj przykazania bez skazy, bez zarzutu. Dokładnie to przyjmij i bądź we wszystkim wierny.”
Strona 3
W jakim autorytecie nakazuje Ap. Paweł?
Oczywiście teraz powstaje pytanie, z jakiego autorytetu nakazuje Ap. Paweł? Skąd on wziął to pełnomocnictwo, aby nie tylko po prostu włożyć Tymoteuszowi do serca, aby zachował przykazanie nieskalane i bez zarzutu, ale nakazuje mu to? Posłuchajmy jego słów: „Nakazuję ci przed obliczem Boga, który wszystko ożywia” (1 Tymoteusz 6, 13). Nakazuje on swojemu uczniowi przed Bogiem. To oznacza, w Jego obecności. Znaczy to, Tymoteuszu, sprawa jest poważna. Dla nas istotną sprawą jest, Słowo Boże zachować w każdym szczególe, mieć do czynienia z samym Bogiem, z tym Bogiem, który wszystko ożywia. Ponieważ już w Objawieniu jest powiedziane: „Świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze: A jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze” (Objawienie 22, 18-19). Nie możemy Słowa Bożego tu i tam trochę zmienić. My mamy do czynienia z Nim samym, Tym, który powiedział: „Czuwam nad moim Słowem” (Jeremiasz 1, 12).
Dlatego uważam, że bawią się ogniem ci, którzy myślą, że mogą po prostu zignorować uświadamiające teksty Pisma Świętego i ujarzmić ducha czasu. Nie, Ap. Paweł powiedział do Tymoteusza: „Nie zmieniaj przykazań, lecz zachowaj je nieskazitelnie i bez zarzutu”. I to powiedział mu wyraźnie przed Bogiem, w Jego zleceniu, w Jego autorytecie, przed Jego obliczem. Ap. Paweł odnosi się jeszcze do jednej osoby: „Przed obliczem Chrystusa Jezusa, który przed Poncjuszem Piłatem złożył dobre wyznanie” (1 Tymoteusz 6, 13 – 16). A więc też w imieniu Syna Bożego Tymoteusz powinien wiedzieć, że ma swoją pracę w Efezie wykonywać sumiennie - niezależnie od kosztów. Dlatego przypomina mu historię, jak Jezus stanął przed Piłatem. Wcześniej Żydzi zapytali Go: „Czyż, więc Ty jesteś Synem Bożym? A on rzekł do nich: Wy powiadacie, że jestem. Oni zaś rzekli: Na cóż jeszcze potrzebujemy świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z jego ust.” (Łukasz 22, 70 – 71).
A następnie to samo rozpoczęło się znowu przed Piłatem, który zapytał: „Czy ty jesteś królem?” A Jezus powiedział: „Tak, jestem królem! Tak, jestem Mesjaszem”. Jezus miałby powiedzieć tylko: „Nie przyjmujcie moich słów tak dokładnie, może jestem tylko szczególnym człowiekiem, tylko prorokiem, po prostu jednym, którego Bóg wyposażył w cudowną moc”. Wtedy byłby wolny. Ale Chrystus wiele nie mówił, lecz zachował przykazanie nieskalane i bez zarzutu” i powiedział, świadomy, że to przyniesie mu pewną śmierć: „Ja jestem Synem Boga! Ja jestem Mesjaszem i nikt inny!” W tej historii mówi, więc Ap. Paweł do Tymoteusza: „Tak wyraźnie i niezachwianie, jak Chrystus przed Piłatem był, bądź też ty Tymoteuszu. Świadcz też dobre wyznanie, zachowuj też przykazanie bez zarzutu i bez skazy – nawet, jeśli to kosztuje cię śmierć”. Też i jego dotyczyło to przesłanie: „Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na ciebie!...Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” (Objawienie 2, 10).
Ludzie, którzy mocno trzymali się dobrej, starej Ewangelii, musieli zawsze cierpieć prześladowania. Ale Ap. Paweł daje pocieszenie, nadzieję, pewność, a to brzmi: Jezus przyjdzie ponownie, On pojawi się, jako ten „błogosławiony i jedyny władca, Król królów i Pan Panów, jedyny mający nieśmiertelność, który mieszka w światłości, do której nikt nie ma dostępu, której żaden człowiek nie widział ani nie może zobaczyć. Jemu chwała i moc wieczna! Amen”. Tymoteuszu idź twoją drogą, bądź nieustraszony, nie bój się nawet śmierci, ponieważ jeden jest z Tobą: „Błogosławiony i jedyny Władca, Król królów i Pan Panów, nieśmiertelny, który mieszka w światłości, do której nikt nie ma dostępu i którego nikt nie widział”. Tymoteuszu, lub także ty, kochany przyjacielu, który stoisz w wierności w walce o dobrą, starą Ewangelię: Nie daj się zwieść i nie bój się, ponieważ, żywy Bóg i Jego Syn Jezus, który stanął przed Piłatem, ten będzie też z Tobą, jeśli Jego przykazane nieskazitelnie, bez zarzutu zachowasz. To podarowuje tobie Pan, w swoim imieniu! Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV