ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Łaska łagodności*

TV - Program z 09.04.2006 (Nr 677 W 1) - Pastor Christian Wegert

Kazanie: "Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię."     (Mateusz 5, 5)

Dziś jesteśmy przy 3. błogosławieństwie chwały. Słowo pojednania: Przez wiarę w Jezusa Chrystusa wewnątrz człowieka wydarza się zmiana. W osobowości, w charakterze, zostaje całkowicie odnowione uzdolnienie do nowego zycia. To są centralne myśli Ewangelii: Biblia nazywa to: "Nowym narodzeniem". Kluczem do tego,jest słowo z Ewangelii. Jana 3, 3: "Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego." Jezus zaznaczył, że w sercu człowieka musi wydarzyć się przemiana przez moc Bożą, w przeciwnym razie nie może ujrzeć Królestwa Bożego i nie chodzi o polepszenie uczucia zmysłowego. To jest coś zupełnie innego niż moralność! Nadzieja człowieka nie tkwi w osobistej poprawie w samym sobie, nie leży ona także w dobrym wychowaniu, być tak dobrym jak być powinien. I nie tkwi też w jakimś procesie ewolucji człowieka dążącego do polepszenia w zachowaniu. Nie, nadzieja człowieka tkwi w jego nowo narodzeniu, w jego istnieniu i w byciu. Jedynie w nowo narodzeniu tkwi pomoc dla człowieka. Kto się tak narodził na nowo, ten ma nową wewnętrzną instalację, tzn. motywację; nową, wewnętrzną powściągliwość. Z tej nowej natury wychodzi zmiana w zachowaniu. Apostoł Paweł pisze: "Albowiem zamysł ciała" - Apostoł miał na myśli o zamysłach niezmiennych, naturalnego człowieka - "jest śmierć" - albo też: jest grzech, ponieważ tam są jego skłonności do grzechu. "A zamysł Ducha", który powstaje, kiedy człowiek narodził się na nowo, "to życie i pokój" (Rzymian 8, 6). Sposób zachowania człowieka, który zobrazował Jezus w Kazaniu na Górze, odzwierciedla nowe poglądy. To błogosławieństwo chwały wskazuje na owoce nowo narodzonego. Skutkiem tego nie jest apel moralności dla wszystkich ludzi, że z ich własnej grzesznej natury ma wyjść łagodność, miłosierdzie i pokój. Jezus wie, że my temu nie podołamy. Ratunek zbawienia nie wydarzy się przez lepsze zachowanie, lecz ratunek zbawienia wydarzy się przez nowo narodzenie. I ci ludzie, których zmienił Bóg, kierują się słowem Jezusa w Błogosławieństwach chwały. Są szczęśliwi w Błogosławieństwie, wzrastają ich powściągliwości, czyli następuje zmiana w ich zachowaniu w nowo stworzonej wewnętrznej naturze. Dlatego mówiąc o łagodności, o której mówił Jezus, możemy pójść za Nim naśladując Go.

Łagodność jest dziełem łaski Bożej

Jezus nie mówi o ludzkich, a więc o naturalnych temperamentach, które warunkowo służą w łagodności, tak jak są flegmatycy obok choleryków, tak są sangwinicy i melancholicy. Każdy ma czegoś więcej od innego, inny ma więcej od tamtego, przez uzdolnienie ma predyspozycję do czegoś. Także to da bardzo delikatną i łagodną naturę, która jest równa z łagodnością powierzchowną. Tego rodzaju łagodności nie mamy na myśli.


Strona 2

Jezus mówił dużo głębiej o innej łagodności, która pochodzi z nowo stworzonego człowieka, który wzrasta przez Nowo narodzenie. To dzieło pochodzi z łaski Bożej. To jest zupełnie coś innego. On mówi o ludziach, którzy poddali się działaniu Ducha Świętego. Taki jest efekt działania Ducha Świętego, o którym nadzwyczaj wyraźnie mówi Apostoł Paweł w, Galacjan 5, 22-23, że łagodność jest owocem Ducha Świętego: "Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość." Jeżeli ja nie żyję w Duchu Bożym, również jako pastor, w posłuszeństwie wobec mojego Pana, to moja łagodność w takim stosunku nie jest posłuszeństwem. Jest piękna opowieść o Friedrichu Bodelschwingh, założycielu zakładu uzdrowiskowego Za jego czasów żył w tym domu młody, upośledzony umysłowo mężczyzna, zamknięty w swoim pokoju. Nie wychodził on przez wiele godzin. Opiekun i pomocnicy próbowali tego mężczyznę wzruszyć, by w końcu otworzył i opuścić ten pokój. Ale to wszystko nic nie pomogło. Wtedy poszedł osobiście szef, ojciec Bodelschwingh. Zawołał on: "Janie, wyjdź!" Żadnej odpowiedzi. Pukał on. "Janie! Jeśli nie wyjdziesz, nie dostaniesz przez trzy dni żadnego jedzenia!". Jak już nic nie pomogło, Bodelschwingh wyszeptał łagodnie przez dziurkę od klucza: "Janie, proszę, proszę- otwórz te drzwi. Otrzymasz podwójną porcję jedzenia." Nagle przekręcił się klucz w zamku i drzwi się otworzyły. Jan wyszedł z pokoju i powiedział: "Prawda panie pastorze, błogosławieni są ci, którzy są łagodni, albowiem oni posiądą ziemię." Kiedy wsłucham się w tę historię, pomyślałem, że w tym coś jest, czego nam czasami dziś brakuje. Jeśli panuje w nas Duch Święty, a spotyka nas coś, czego się nie spodziewamy, zostajemy zaskoczeni błogosławieństwem i pomocą Ducha Świętego. Ale tej łagodności nie możemy sobie sami przyswoić i przywłaszczyć przez wiedzę,lecz łagodność otrzymujemy w prezencie od Pana. Jezus powiedział: "Błogosławieni są ci, którzy są tą łaską obdarowani."

Błogosławieństwo chwały opisuje właściwy rodzaj duchowego przywódcy, którym jest Jezus i stopniowo wylicza cenne nagrody. Dolnym, pierwszym szczeblem przewodnika jest nasz Pan, który przez swego Ducha w świadomości wzbudza działanie ubóstwa duchowego. W tym działaniu nie chodzi o finansowy niedostatek albo materialną biedę, lecz chodzi o biedę duchową, czyli duchowe ubóstwo, bankructwo w ludzkim wnętrzu przed Panem, człowiek prześwietlony przez Ducha Świętego rozpoznaję, że nie ma żadnej sprawiedliwości, w której mógłby stanąć przed Bogiem. To jest osobiste rozpoznanie. Tak rozpoczyna Boży Duch. A więc na pierwszym szczeblu grzesznik mówi: "Jestem ubogi i bezradny przed Bogiem. Nie mogę być uratowany przez moją sprawiedliwość, gdyż moja sprawiedliwość nie nadaję się do niczego, jest nieodpowiednia, moje dobre uczynki nie wystarczą." "Błogosławieni są ci, którzy są ubodzy w duchu." Szczebel numer dwa oznacza, że wtedy, kiedy rozpoznaje się swój stan, taki człowiek rzeczywiście smuci się z tego powodu. Dlatego drugie błogosławieństwo chwały nazywa się: "Błogosławieni, którzy się smucą z powodu swej grzeszności." Prawdziwe rozpoznanie grzechów, uświadomienie o swoim niedoborze przed Bogiem, nie przychodzi z rozumu człowieka, i rozpoznanie to, że ja przed Bożą sprawiedliwością nie przetrwam, nie pochodzi z uczucia, lecz samorozpoznanie naszych grzechów pochodzi tylko z Ducha Świętego. Dlatego chcemy prosić Pana, żeby Jego Duch działał. Są jeszcze ludzie pośród nas, którzy tego nie doświadczyli,ale Bóg może im to podarować w swojej łasce. Ponieważ Duch Święty: "przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie" (Jan 16, 8). To jest wewnętrzne przekonanie. I z tego wyrasta duchowy smutek. Błogosławieni, którzy się smucą." Jezus nie wynagradza chwałą wszystkich ludzi ze smutnym, łagodnym usposobieniem, to tak jakby chciał on kruszyć kopią łańcuch melancholików. Nie, On mówił o dziele łaski, że to czyni Duch Święty w ubogim sercu. On wzbudza poznanie duchowego ubóstwa i niedostatku a jako drugie duchowy smutek, który prowadzi przez łaskę do pokuty i do wezwania: "Boże, bądź łaskaw mi grzesznemu!" Najpierw, kiedy Pan wzbudził w tobie działanie pierwszego i drugiego błogosławieństwa chwały, wchodzi On z tobą na szczebel trzeci, mianowicie do Łaski łagodności.


Strona 3

Kto nie rozpoznał osobistego niedostatku sprawiedliwości przed Bogiem i ponadto nie doświadczył głębokiego smutku, nie może dotrzeć do duchowej łagodności. Ponieważ samousprawiedliwienie nigdy nie równa się z łagodnością.

Istota polubownej łagodności

Biblijna łagodność idzie w jedności z pokorą i poddaniem. Jezus powiedział: "Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca" (Mateusz 11, 29). Łagodność i pokora są jak bliźniaki. "A znajdziecie ukojenie dla dusz waszych," Kto nie chce znaleźć ukojenia? Kto nie chce pokoju w swoim sercu? Jezus był łagodny przez to, że był poddany woli Bożej, swojemu Ojcu. On nie był nieposłuszny i nie przeciwstawiał się w złości, również nie był uparty i ani też kłótliwy, nie liczył się tylko ze swoim zdaniem, żeby mieć zawsze rację. On nie kłócił się ze swoim niebiańskim Ojcem, lecz był pokorny, oddany i wyrozumiały - równie łagodny. On stał poddany w woli swojemu niebiańskiemu Ojcu, aż do śmierci na krzyżu. To Boże działanie łagodności ma w sobie gotowość stawiania siebie w poddaniu przed Słowem i wolą Bożą. Pewien wierzący pasterz owiec musiał pójść do lekarza. A więc zszedł z góry w dół, do doliny i szukał przychodni. Po kilku dniach deszczowej pogody, zimna i wilgoci lekarz zapytał tego pasterza: "Czy nie ma pan stopniowo dosyć tego zimna?" Pomyślał, bowiem,że ponarzeka trochę wspólnie z nim. "Ciekawe, jaka będzie jutro pogoda?", zapytał lekarz. Ten pasterz powiedział: "Jutro, panie doktorze, będziemy mieć pogodę, która mi się podoba." "Co pan ma na myśli?, Zapytał lekarz. Owczarz odpowiedział: "Pogoda, która podoba się Bogu, podoba mi się również." Na to lekarz:, "Więc jutro będziemy mieli pogodę, która podoba się Bogu? "Tak," powiedział owczarz, "i to powinno się również panu podobać. Wtedy otrzyma pan pokój dla swej duszy." Tak rozumie Biblia łagodność.

Dużo ludzi skarży się zawsze z powodu złej pogody, którą mają w swoim życiu. "Jak Bóg mógł do tego dopuścić?", pytają jedni. "To ma być ten Bóg, który jest miłością?", myślą inni. A trzeci pyta: "Gdzie był Bóg, kiedy to się zdarzyło?" Ktoś inny myśli:, "Dlaczego to się musi właśnie mi ponownie wydarzyć?" To obruszenie się przeciw Bogu, na sposób Jego prowadzenia, nie jest łagodnością i poddaniem się, lecz stwarza ponurość, niezadowolenie i na końcu bunt. Łagodny modli się z Jezusem: "Bądź wola twoja" (Mateusz 6, 10). On jest pojednany ze zmianami w swoim życiu, ponieważ wie, że ono nie pochodzi z nikąd , lecz od żywego Boga. Tak oddaje on wszystkie sprawy swojego życia w ręce Boże. To jest cudowna nauka, którą nam Jezus tutaj przynosi. Pozwól się nauczyć łagodności od Jezusa. "Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust" (Izajasz 53, 7). Ja widziałem strzyżenie owiec. Owca nie porusza się, raczej jest cicha i łagodna. Jezus wypełniał każdy odcinek woli Bożej. Powiedz "tak" do przemiany w twoim życiu. Weź ją z Bożej ręki, poddaj się temu prowadzeniu. Niech twoje pragnienie nie ustanie, nie zatwardzaj się. Bądź taki łagodny jak gałąź wierzby, która nie złamie się w szalejącej wichurze, lecz w tym wietrze kołysze się. Oddaj się Jezusowi. Pozwól się prowadzić przez Niego jego drogą i znajdź pokój dla twojego serca i twojej duszy. Amen.


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV