ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Grzech - dziedzictwem ludzkości*

TV - Program z 06.04.2008 (Nr. 777) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Oto urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja"     (Psalm 51, 7)

Rozmawialiśmy o człowieku, jako jednostce składającej się z ciała i duszy. Dzisiaj zajmiemy się dalszym aspektem człowieczeństwa, czyli człowiekiem grzesznym.

Co to jest grzech?

Rozpoczniemy pytaniem, czym właściwie jest grzech. Jeśli łucznik wystrzeli strzałę i nie trafi w czarne pole lecz obok - to minął się z celem. To porównanie dostarcza nam łatwą definicję grzechu. Tarcza jest po prostu "wymierzonym celem", nie jest to jednak tarcza ze słomy, lecz celem jest Prawo Boże, które wyraża sprawiedliwość i świętość Boga, dlatego to prawo jest końcowym, ważnym standardem dla naszego zachowania. Jeśli zawodzimy w tym standardzie, aby osiągnąć normę - wtedy grzeszymy. Jeśli zostajemy w celu, nazywamy to pozostaniem w grzechu, jeśli strzelamy powyżej, nazywamy to przekroczeniem w grzechu. My możemy, więc cel Bożego prawa minąć we wszystkich kierunkach. Dlatego Biblia mówi: " Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej" ( Rzymian 3,23). Każdy z nas strzelał obok i nie staliśmy się sprawiedliwymi przez święte żądania Boże.

Dlaczego grzeszymy?

Oczywiście musimy zapytać, dlaczego ciągle strzelamy obok, dlaczego mijamy się ze sprawiedliwymi i nieodzownymi darami naszego Stwórcy? To tkwi w naszej upadłej naturze. Biblia wykłada nam, że grzech pierwszych ludzi ma brzemienny skutek w nas. Przez to, że Adam w raju zdecydował się na grzech, stał się, jak powiedział Jezus, niewolnikiem grzechu: "... kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu" (Ew. Jana 8, 34). Oznacza to, że stał się poddany grzechowi i stał się on w nim wewnętrznym przymusem. Grzeszenie stało się jego naturą. Tak i my pochodzimy od Adama i odziedziczyliśmy po nim tą samą naturę. To oznacza, że też ulegamy złej naturze. Słowo Boże wyjaśnia nam to z wielką starannością. Ap. Paweł pisze, że: "... przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi" (Rzymian 5, 18).


Strona 2

Dlaczego tak jest? Ponieważ wszyscy odziedziczyli naturę od pierwszych rodziców i tak samo mocno sami grzeszą. Musimy to sobie wyobrazić na podstawie rzeki. Gdy źródło jest skażone, wtedy zatruta jest także cała rzeka. Ponieważ Adam i Ewa są źródłem całej rzeki ludzkiej, ich naturalne pokolenia są zepsute, aż do dnia dzisiejszego. W tym tkwi prawdziwy powód zepsucia całego świata. Kolejnym problemem jest to, że nie możemy uwolnić się od grzechu. On jest naszą naturą. Zło przykleiło się już od łona matki, dlatego Dawid mówi: "Oto urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja" (Psalm 51, 7). Słyszymy? Dawid powiedział: "Urodziłem się grzesznikiem!" To znaczy, że my nie jesteśmy grzesznikami, ponieważ grzeszymy, lecz grzeszymy, dlatego, że jesteśmy grzesznikami. I tej przyczyny naszych złych zamysłów nie możemy wymazać. Pewne dziecko było zakłopotane tym, że węgiel jest taki czarny. Przyniosło wodę i próbowało go wymyć. Węgiel nie stawał się bardziej czysty, ale woda była coraz bardziej czarna. Znany ewangelista Billy Graham porównał naszą grzeszną naturę ze świnią. Świnię można wyszczotkować, umyć i wyperfumować, przyozdobić czerwoną wstążką i posadzić na sofie w pokoju dziennym. Graham wyobrażał sobie, że ten pokój w krótkim czasie będzie bardziej przypominał świński chlew niż pokój dzienny. Dlaczego? Czy świnia może, chociaż przez jeden dzień zachowywać się przyzwoicie? Nie, tego ona nie może. Jej natura na to nie pozwala. Również prawdziwe życie chrześcijańskie nie jest sprawą wychowania, lecz przemiany, jakiej doświadczyliśmy w naszej wewnętrznej naturze.

Ja niedawno opowiadałem o psie, któremu można postawić do jedzenia dwie miski, jedną z mięsem a druga z sałatą. To zwierze zawsze skieruje się po mięso. Dlaczego? Gdyż jest mięsożercą. Dlatego też człowiek decyduje się zawsze występować przeciw Bogu i wybierać zło. Biblia mówi: "... zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może" (Rzymian 8, 7). Mówiąc o zamyśle ciała, Biblia ma na myśli naszą grzeszną naturę. Ona nie może być poddana prawu Bożemu. Jesteśmy uwięzieni sami w sobie. Ap. Paweł mówi: "... nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię", dalej dostrzegł w swoich członkach inny zakon, upadłego człowieka i stwierdził dobitnie: "... w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich" a na koniec zawołał: "Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?" (Rzymian 7, 19-24).

Skutek

Ten krzyk jest dogłębnie uzasadniony, ponieważ grzech nas wykańcza. On oddziela nas na wieki od Boga. Prorok Habakuk w modlitwie błagalnej powiedział do Pana: "Twoje oczy są zbyt czyste, aby mogły patrzeć na zło" (Habakuk 1, 13). A przez Izajasza Najwyższy Bóg mówi: "Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy" (Izajasz 59, 2). Niektórzy ludzie mówią: "Ja jeszcze Boga nie widziałem ani z nim nie rozmawiałem". Przecież nie możesz, gdyż twoje serce jest pełne złości, niewiary i nieczystości. Bóg nie wysłuchuje modlitw tych, którzy obstają przy swoich grzechach. Kto nie znajdzie wybawienia od swoich grzechów, zostanie na wieki wykluczony z nieba i potępienie stanie się jego częścią. Tak jest, tu można zawołać: "Nędzny ja człowiek!". Już tu, na ziemi niszczy nas grzech. Jeśli przyjrzymy się naszemu ludzkiemu społeczeństwu, widzimy przecież jak na każdym kroku cierpi na skutek grzechu. Grzech się chętnie upiększa, robi się z niego żarty, ale pomimo tego wie się dokładnie, że on wprowadza nas w nędzę. Nikt nie robi sobie żartów z guza nowotworowego i jego przerzutów. Każdy wie o tym, że są śmiertelne, jeśli się ich nie usunie. Jezus powiedział: " z serca pochodzą złe myśli, morderstwa, kłamstwa i nieczystość".


Strona 3

Z serca pochodzą - nienawiść, zazdrość, nieprawda. To jest zakorzeniony grzech, stanowiący część istnienia naszej upadłej natury, która naprawdę nas niszczy. Weźmy na przykład żonatego mężczyznę, który ma ze swoją żoną dzieci. Potem ogląda się na inną kobietę i pożąda jej. Boży zakon mówi: "... nie pożądaj żony bliźniego swego" (2 Mojżeszowa 20, 17), ale on jednak to czyni i spotyka się w tajemnicy z tą nową. Kiedyś żona zauważy to, dojdzie do kłótni, małżeństwo rozpadnie się i dzieci stracą swojego ojca. One kochają oboje rodziców i nie mogą spać po nocach. Opuszczają się w szkole, muszą chodzić do psychiatry. Jak wygląda biografia takiego rozwodu, każdy już o tym słyszał. Czy to nazywa się szczęście? Rozwód niesie ze sobą ruinę finansową, wspólny dom musi być zlicytowany, mąż musi finansować dwie żony i utrzymywać przez alimenty dzieci. To dużo kosztuje, dlatego mąż ucina swoje zapłaty, a to prowadzi do wieloletnich procesów sądowych. W między czasie zauważa, że jego nowa miłość też tylko "na wodzie gotuje" i awantura gotowa. Jakie jest rozwiązanie? Nowa żona? Następny mężczyzna? W ten sposób cała struktura rodzinna w kraju rozbija się i wyrządza ogromną szkodę społeczeństwu. Jedno dziecko pochodzi od pierwszego męża, drugie od przyjaciela a trzecie od kochanka i w końcu żadne z tych dzieci nikomu nie odpowiada. Potem rząd dziwi się, że jest tak dużo gwałtu zadawanego dzieciom w ich rodzinach i tak dużo zaniedbań pośród młodych ludzi. Teraz szkoła powinna się tym zajmować, ale ona też nie podoła. Dlatego odwołuje się do domu rodzinnego, w którym nie ma odzewu. Czego się z tego możemy nauczyć? Kto wierzy, że łamanie przykazań przyniesie szczęście, działa nieracjonalnie. Taki człowiek działa wbrew całemu rozsądkowi. Oddaje się temu, co go niszczy i zabija, ponieważ grzech rani i wyrządza szkody. Spójrz na każde z dziesięciu przykazań a zobaczysz: tam, gdzie jest wykroczenie, dochodzi do spustoszenia i zniszczenia.

Pomoc

Ale co my możemy zrobić? Słyszeliśmy, że zło jest głęboko zakorzenione w naszej upadłej naturze i nikt z własnej mocy nie może się od niego uwolnić. Ale jest jedna, jedyna cudowna droga. Stosując samokontrolę, triki psychiczne lub inne formy samo wybawienia nie podołasz temu. Posłuchajmy jeszcze raz westchnienia apostoła: "Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?" (Rzymian 7, 24). I wtedy przychodzi wybawiająca odpowiedź: "Bogu niech będą dzięki przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!" (Rzymian 7, 25) i dalej: "Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie" (Rzymian 8, 1). To jest przesłanie od Jezusa Chrystusa, który naszą upadłą i grzeszną naturę wziął na krzyż. Ona wraz z Chrystusem umarła, ona jest martwa, ale jednocześnie On podarowywuje tym wszystkim, którzy wierzą w jego przemieniającą moc, nową naturę: "Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem" (2 Koryntian 5, 17). Rozwiązanie problemu nie leży w wysiłku i pracy, ale tkwi w tajemnicy przemiany, wewnętrznego, odnowionego przeobrażenia. Biblia nazywa to "Nowo narodzeniem". Wówczas nie należysz już do Adama i nie nosisz jego winy i hańby, lecz należysz do Chrystusa przez wiarę i dziedziczysz jego sprawiedliwość, jego posłuszeństwo, jego prawdę i świętość. Ap. Paweł mówi: "A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi" (Rzymian 5, 18-19). W jakiej kolejności dziedziczenia ty stoisz? Jeżeli jeszcze należysz do Adama, dziedziczysz grzeszność i ona stanie się twoim działem. Jeśli należysz przez wiarę do Chrystusa, nie dziedziczysz hańby Adama, lecz jesteś spadkobiercą sprawiedliwości Chrystusa, którą on nabył na Krzyżu Golgoty. W imieniu Jezusa. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV