ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Dyscyplina łaski*

TV - Program z 13.08.2006 (Nr. 711 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś jeśli głos jego usłyszycie. Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na pustyni. Gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawili na próbę, chociaż oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat"     (Hebrajczyków 3,7-9)

Istnieje niebezpieczeństwo, że można doświadczać przez dziesiątki lat Bożej dobroci, mieć udział w Ewangelii, w Kościele i we wspólnocie, a jednak nie nawrócić się prawdziwie do Chrystusa, i żyć w sprzeczności i w niewierze wobec Bożej woli. To upomnienie i prośbę Apostoł skierował do tych, którzy nazywają się chrześcijanami, ale są tylko zewnętrznymi wyznawcami: "Nie prowadź żadnego podwójnego życia! Nie mówcie, że jesteście chrześcijanami, jeśli nie jesteście nowonarodzeni!" "Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych." Ale to ostrzeżenie nie jest skierowane tylko do tych, którzy są chrześcijanami z nazwy, lecz także do nowonarodzonych Bożych dzieci. Chodzi mianowicie tutaj o odpowiedzialność wiary, którą posiada każdy prawdziwy chrześcijanin, jak wygląda jego życie w wierze i jak je tworzy. Także nowonarodzeni wierzący są wszędzie w Biblii zachęcani, żeby podjąć walkę przeciw niewierze, a nie upadać nieposłusznie w grzech obojętności. Są mianowicie dwa rodzaje odstępstwa: Jedno jest odstępstwem totalnym, tych, którzy są tylko z nazwy chrześcijanami, a nigdy się nie narodzili na nowo. Ale jest też część ludzi nowonarodzonych, którzy przeżywają odstępstwo od wiary. Dzieje się to wtedy, gdy zaczynają lekceważyć Bożą wolę i żyć w obojętności i nieposłuszeństwie w stosunku do Boga. Pismo Święte mówi naturalnie, że ci, którzy są wybrani przez łaskę, z pewnością ten cel osiągną. Dlatego nasz Pan Jezus uczy swoje owce: "Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej" (Ew. Jana 10, 28). Ale nie oznacza to, że może ktoś robić wszystko, co mu się podoba. Wybrani nie mają niezależnego życia. Pismo Święte uczy dużo więcej: "My jednak powinniśmy dziękować Bogu zawsze za was, że Bóg wybrał was od początku ku zbawieniu przez Ducha, który uświęca przez wiarę w prawdę" (2 Tes. 2, 13).

Nie ma końcowego błogosławieństwa bez wiary, i nie ma żadnego nieba bez świętego życia

I jedno i drugie należą do siebie nierozerwalnie. Jeśli ktoś myśli, że został wybranym i to gwarantuje mu świętość, niezależnie od jego stylu życia, ten nie zrozumiał dogłębnie Bożej pouczającej łaski, jest to wielkie nieporozumienie. Takiej "taniej łaski", jak określił ją Dietrich Bonhoeffer, Pismo Święte nie zna.


Strona 2

Odpowiedzialność z wiary

Chociaż Biblia zapewnia nam pewne i nieodwracalne zbawienie i zapewnia nas, że: "Nieodwracalne są bowiem dary i powołanie Boże" (Rzym. 11, 29), to jako dzieci Boże jesteśmy jednak odpowiedzialni za styl naszego życia, tzn; za wzmacnianie naszej wiary i za posłuszeństwo. Spotkałem bardzo wiele dzieci Bożych, których życie codzienne nie różniło się od życia niewierzących. Oni mówią, że już się nawrócili - i nikt nie chce podważać, że są rzeczywiście narodzeni na nowo. Ale oni stracili pierwszą miłość do Jezusa. Ich życie modlitewne równa się zeru. Czytają tylko sporadycznie Słowo Boże. Także ze swoim współmałżonkiem nie mają żadnej wspólnoty duchowej. Nie interesują się zupełnie rzeczami duchowymi, lecz kręcą się tylko przy ziemskich interesach, tak samo jak poganie. A przecież mówią, że są zbawieni, ponieważ się nawrócili i przyjęli Chrystusa. Powołują się na dogmatykę: Raz wybawionym i na zawsze zbawionym, - co w zasadzie, jak już było wspomniane, jest prawdą. Ale w pewności, w której siebie ważą, jest to wypowiedź wątpliwa, ponieważ nadużywają tę Biblijną naukę, przez to, że myślą, iż mogą spokojnie wraz z niewierzącymi ulegać grzechowi zepsucia na szerokiej drodze i że mimo tego będą zbawieni. Tutaj biegnie coś w nich fałszywie, tutaj musi być ostrzeżenie i to przez nasz dzisiejszy tekst:, "Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych" (Hebr. 3, 7), i dalej w wersecie, 13: "Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa, dzisiaj, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu." Nikt nie może tego potwierdzić, że w tej obietnicy żadna owca nie będzie zgubiona, jeśli w życiu nie okaże się także owcą Jezusa. A co było cechą owcy Chrystusa, co o tym mówi Jezus? "Owce moje głosu mojego słuchają i ja je znam, a one idą za mną" (Ew. Jana 10, 27). Jeśli twierdzisz, że jesteś owcą Chrystusa, to bądź też prawdziwą owcą Chrystusa! Nie możemy uchronić wierzących przez naukę Biblijną i powoływać się na to aż do końca życia, jeśli nie naśladujemy prawdziwie Jezusa i jako wierzący nie możemy tego dowieść.

Tutaj tkwi nasze zadanie i odpowiedzialność chrześcijanina, by przez łaskę i moc Ducha Świętego, który prowadzi w wewnętrznej modlitwie do prawdziwego życia podobającego się Bogu, który w obliczu Bożym prowadzi do dobrego samopoczucia, a nie podobnie do ludzi ze świata, którzy prowadzą swój styl życia bez wiary. To znaczy, jeśli chrześcijanie stają się letni i tracą pierwszą miłość, a nawet idą drogą grzechu, to ich osobiste duszpasterstwo w życiu jest absolutnie fałszywe, w dodatku zamiast potwierdzić im ich pewność zbawienia, potrzebują groźby, jak np.: "A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich" (Obj. 3, 16). Ta cudowna nauka o pewności zbawienia należy tylko do tych Bożych dzieci, którzy troszczą się o to, czy żyją sprawiedliwie przed Bogiem, dlatego tracą czasami pewność zbawienia tak, że nawet wątpią. Tym walczącym szermierzom mamy wygłosić kazanie, które odwróci ich wątpliwości odnośnie zbawienia. Ale ci bezczelni chrześcijanie, którzy myślą, że ich szczęście uzyskają w sukcesie, lub zupełnie automatycznie, tym grozimy, tak jak czyni to list do Hebrajczyków: "Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego" (Hebr. 10, 31). Ponieważ prawo do obietnicy ma tylko ten, który się sprawdza w wierze i zaufaniu, taki stara się z serca o czyste życie i poważnie dąży do świętości. W takim zachowaniu jest do rozpoznania jakość i prawdziwość wiary. Ta wiara ma taką naturę i bodziec, że sami w sobie stajemy się odpowiedzialni i chętni do aktywnego działania. Taki człowiek jest żywy i zadaje sobie trud, on walczy, dąży, posłusznie słucha, on miłuje i modli się.To jest ten rodzaj żywej wiary, która mieszka w sercach dzieci Bożych przez Ducha Świętego. I tak, każde napomnienie w Słowie Bożym przypomina nam o naszej odpowiedzialności, żeby żyć w żywej wierze i zaświadczyć praktycznie, że jesteśmy dziećmi Bożymi. "Ponieważ", jak pisze Apostoł w naszym tekście: "Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku" (Hebr. 3, 14).


Strona 3

Tylko wtedy okażemy się prawdziwymi dziećmi Bożymi, tylko wtedy mieszać będzie w nas Duch Święty, tylko wtedy będziemy mieć żywą wiarę. A więc moi ukochani chrześcijanie, jeśli jesteście ociężali i świeccy, nie modlicie się i staliście się bez wiary, to przypomnijcie sobie, czy istotnie jesteście dziećmi uduchowionymi. Wtedy to Słowo także do was należy: "Mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych" (Hebr. 3, 7 i 8). Kochany przyjacielu, proszę, usłuchaj tego słowa! To jest ta cudowna nauka ochraniająca duszę wierzących.

Jednak wszystko jest z łaski

Także, jeśli Biblia wskazuje wyraźnie na naszą odpowiedzialność, nasze końcowe nawrócenie nie jest spowodowane tym, iż dojdziemy do nieba przez odpowiedzialne postępowanie. Żeby przez moc Ducha Świętego zadawać sobie trud, zmagać się, pracować i walczyć jest rzeczą konieczną i nakazem. A jednak celu duchowego nie osiągniemy przez nasze jeszcze lepsze działanie, lecz jest to łaska Boża, która powoduje i wydobywa z nas Boże życie przez umieranie naszej cielesności. A jak łaska Boża działa u dzieci Bożych, jeśli mają zatwardziałe serce? Wtedy Bóg napomina i ostrzega swój lud. I te ostrzeżenia stymulują nas w drodze chrześcijańskiej wiary, w której mamy trwać i z całą powagą kontynuować. Biblia nawet grozi swoim dzieciom. Ponieważ Apostoł Paweł pisze do Tymoteusza: "Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny i niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczeniem" (2 Tym. 4, 2). Tutaj znów jestem przy temacie chrześcijańskiej powierzchowności, który nie jest lubiany w chrześcijaństwie. "Pastorze" przestań!" Ktoś kiedyś tak do mnie powiedział. "Ewangelia nie jest pouczającą groźbą, lecz jest radosną wiadomością.“ Tak, ale ona będzie dopiero wtedy radosną wiadomością, gdy groźba zadziała!

Ostrzeżenie - środkiem łaski

W Piśmie Świętym jest napisane, że Bóg grozi, wychowuje i karze. W domu Bożym sąd Boży też ma miejsce - i to z całą konsekwencją! Niepokutującym i niewierzącym grozi Biblijny sąd i kara. Dla Bożych dzieci także są te same ostrzeżenia, aby przyprowadzić ich do upamiętania. Niewierzący, który Boga lekceważy, czyta i zatwardza swoje serce. Nowonarodzony zaś czyta i doświadcza wewnątrz szarpnięcia i odwraca się od zła przez zdyscyplinowaną łaskę Ducha Bożego. Tak, to ostrzeżenie jest zastosowane jako środek łaski, aby do końca uchronić dzieci Boże. Chciałbym to wyjaśnić na przykładzie praktycznym. Gdy byłem nastolatkiem, mój ojciec już nie żył, a moja mama musiała sobie radzić sama. Nie zawsze było to dla niej łatwe i czasami, gdy już było ze mną zbyt źle, groziła mi:, "Jeśli tak będziesz dalej robił, wyrzucę cię z domu!" Innym razem powiedziała:, "Jeśli z tym nie skończysz, nie będziesz więcej moim synem!" Gdy zawsze o tym mówiła, ja rozumiałem jedno: "Teraz, to już będzie naprawdę!" Moja mama ostrzegła mnie prawdziwym ogniem, - ale nie, aby mnie zniszczyć w płomieniach, ale po to żebym się nawrócił. I jej terapia szokująca poskutkowała! Jak już minęła jej pierwsza reakcja, znów się pojednaliśmy i zapytałem ją: "Mamo, czy poważnie chciałaś mnie wyrzucić z domu?" Wtedy odpowiedziała: "Ach chodź, nie rozmawiajmy już o tym." Ona chciała mówić o czymś innym, chciała znów dla mnie być miła. Moja mama była wprawdzie na mnie dogłębnie rozzłoszczona i oburzona, ale przecież jednak mnie kochała. Tak też jest z Bogiem. On kocha swoje dzieci. Ale czasami tak bardzo go prowokujemy, że mówi: "wypluję cię z moich ust!" (Obj. 3, 16). Ale trzy wersety dalej mówi: "Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się!" (Obj. 3, 19). Mogę sobie dobrze przypomnieć, jak walczyłem później z moim zawodem. Ja wiedziałem od Boga,przez wydarzenia w moim życiu oraz przez sprawdzone świadectwo pracownika Bożego, że miałem być głosicielem Ewangelii. Jednak służenie w jednym małym Kościele miejskim, dawało mi tylko skromną pensję, tak, że można było ledwie związać koniec z końcem - otrzymywałem 300 DM pensji, czynsz kosztował 400 DM, a z reszty miałem żyć…


Strona 4

Z domu wyszedłem jako inżynier budowlany. Nagle przyszedł do mnie znajomy z dawnych czasów, z firmy budującej mieszkania rodzinne. Przedsiębiorstwo budowlane miało wysoką koniunkturę - i poprosili mnie żebym pracował jako architekt. Byłem w biedzie, więc podpisałem umowę. W tym w ogóle nie poznałem, jak ten nowo narodzony głosiciel kazań Wolfgang Wegert, wpadł w pieniężną pułapkę. Pieniądz się kręcił i wszystko dookoła niego. A ja czytałem coraz rzadziej Biblię i jeszcze rzadziej się modliłem - moje serce było zatwardziałe. Ale mój Ojciec w niebie, kochany Pan i zbawiciel Jezus Chrystus, uczynił ze mną tak jak wcześniej moja mama: On był na mnie rozgniewany i oddalił się ode mnie i od mojej budowli. Nagle leżałem w szpitalu miejskim i chcieli rozcinać moje nerki, ponieważ zaczęły nieprawidłowo działać - nagle zdiagnozowano mi chorobę na całe życie. Świat dla mnie się zawalił. Za głupotę miałem teraz orzech do zgryzienia. Dzisiaj dziękuję za to Bogu, że ta godzina była w moim życiu, dlatego: "Dziś nowo narodzony chrześcijaninie, usłysz ten głos i nie zatwardzaj swojego serca, ale się odwróć i znów szukaj Pana! A ty, na jaki zakręt wpadłeś? Ty sam możesz swoje serce prawdziwie zatwardzieć, ale nie możesz go rozmiękczyć. Dlatego proszę Boga o to, żeby dziś to uczynił! I ja też mógłbym znów obmyć moje serce w krwi Jezusa i nawróć się od mojego odstępstwa od Boga - On mnie przyprowadził do porządku.

Widzimy, że Boża łaska może być całkiem niemiła. Ona nie jest tylko słodka, lecz także ostra. Tak, ona ostrzega i grozi do ostateczności. Wielu nie rozumiało prawdziwej istoty Bożej łaski. Nie wiedzą, że łaska także karze, i to czujnie. Czytamy: "Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi. Nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym świecie doczesnym wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli" (Tytusa 2, 11-12). W ogólnym sensie łaska ukazała się dla wszystkich ludzi, ale nas wierzących bierze w dyscyplinę. A więc o dyscyplinie łaski można mówić. "Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu" (Hebr. 3, 7-8). To wezwanie jest dla nas wszystkich! Pewien prawdziwe wierzący chrześcijanin, który wiele lat chodził ze swoją rodziną do Kościoła, powiedział po pewnym czasie do swojej żony: "posłuchaj, ja was teraz wszystkich zostawię. Chciałbym się w końcu rozkoszować swoim życiem!" Prawdziwsze byłoby, gdyby powiedział: "Chcę swoje życie zburzyć i zniweczyć, dlatego idę precz od Jezusa." Dla jego rodziny było to naturalnie okropne nieszczęście, ale wszyscy się o niego modlili. Kilka miesięcy później zawołał po swoją żonę i powiedział: "Mam głębokie stadium nowotworu jelita. Zechciejmy znów ze sobą rozmawiać!" Ja wiem, że mam przeciwko mnie wszystkich tych, którzy chcą zawsze słyszeć tylko, że Bóg jest miłosierny - i że On przecież nowotworem nie grozi. To byłoby bez miłości i niesprawiedliwe. Ale ja kocham mojego Boga, tak jak objawił siebie w Piśmie Świętym. A my przecież chcemy słyszeć Jego głos. To jest Duch Święty, który wypowiedział te słowa: "Dziś, jeśli głos jego usłyszycie!" Dziś! Wczoraj przeminęło, a czy będzie jeszcze jutro, tego nikt nie wie. Dzisiaj jest także twój dzień. Dlatego nie zatwardzaj swojego serca, abyś się nawrócił i wszedł znów na prawdziwą drogę. W imieniu Jezusa. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV