ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Droga do Ojca*

TV - Program z 10.07.2011 (Nr 884) - Pastor Christian Wegert

Kazanie: „Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i życie, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie. Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali: odtąd go znacie i widzieliście go. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie , Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca: Jak możesz mówić: pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a jeśli tak nie było, to dla samych uczynków wierzcie. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będziecie; bo Ja idę do Ojca. I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu. Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to."     (Ew. Jana 14, 5-14)

To była ostatnia noc, którą Jezus spędził ze swoimi uczniami. Powiedział im, że ich opuści. Byli zdezorientowani i przerażeni, bo nie wiedzieli, jak ta historia się skończy. Jezus znał ich troskę i ich pocieszał. Po pierwsze, kiedy powiedział im: "Niech się nie trwoży serce wasze! Wierzycie w Boga, wierzcie we Mnie!" Tak jak wierzyli w Boga, którego nie widzieli, tak powinni wierzyć również w Jezusa - też wtedy, kiedy nie był już dłużej wśród nich widoczny. Po drugie pocieszał ich, gdy przekazał im obietnicę. Powiedział, że On idzie do Ojca, aby tam przygotować dla nich mieszkanie. I nie tylko to, obiecał również wrócić i ich zabrać. W 4 wierszu Jezus powiedział: "I dokąd Ja idę , wiecie, i drogę znacie." Tomasz odpowiedział na to oświadczenie z wielką otwartością. Uczynił siebie mówcą całej grupy i powiedział szczerze: "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę?" Uczniowie byli tak zaszokowani i zdezorientowani, że pocieszające słowa Jezusa nie były wystarczające. Były tam ciągle jeszcze pytania.


Strona 2

Tomasz powiedział innymi słowy: "Wiemy, że umrzesz i że gdzieś pójdziesz ale posłuchaj, Jezu, nie wiemy, co się dzieje po śmierci. Daj nam mapę z drogowskazem. Daj nam system nawigacji, żebyśmy znaleźli ten dom, ponieważ przecież jeszcze tam nie byliśmy". Odpowiedź Jezusa jest kolejnym pocieszeniem dla wstrząśniętych dusz uczniów.

Pocieszenie nr 3: Zaufaj osobie Jezusa Chrystusa

Nie wierz w doktrynę, ale wierz w Syna Boga Żywego! Jezus w odpowiedzi na pytanie Tomasza powiedział tak: "Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie!" ( Ew. Jana 14, 6). Innymi słowy wyraził się: "Uczniowie, zaufajcie mi. Ja jestem drogą. Jestem wystarczający. Gdy przyjdzie moment, w którym was zabiorę, to wiedzcie, że Ja sam jestem drogą. Nie potrzebujecie żadnej mapy. Ja jestem drogą. Ja jestem życiem". Bez wątpienia w słowach Jezusa zauważyliśmy wyłączność, z której nie ma wyjścia. "Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie!" to oznacza, że Jezus twierdził, że jest jedyną drogą do Ojca. Nie ma innego pośrednika między Bogiem a ludźmi. "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (1 Tymoteusz 2, 5). W kraju i poza krajem panuje przekonanie, że ostatecznie wszyscy ludzie idą do nieba. Szlagier, który nadal jest dziś śpiewany, brzmi: "Wszyscy pójdziemy, wszyscy do nieba". Nie ma wiary, to jest wprowadzające w błąd. Jest brzemienne w skutku myśleć, że wszystko jest w porządku. "Dobry Bóg na końcu pozwoli przecież mi wejść". Nic nie jest w porządku!

Jezus wyraźnie mówi o egzystencji nieba. Biblia opisuje niebo i nową ziemię jako miejsce, gdzie będziemy czuć się dobrze. Nie ma piękniejszego miejsca od nieba, niż być blisko Boga. Ale tak wyraźnie, jak Jezus mówił o niebie, oczywiście tak dokładnie mówił też o piekle, miejscu wiecznej męki i niekończącej się udręki. Niebo jest rzeczywistością, ale piekło też! My nie pójdziemy wszyscy tak po prostu do nieba. Jezus wyraźnie stwierdził, że Bóg w swoim wielkim miłosierdziu i współczuciu przygotował jedną drogę, sposób jak tam się dostać. Chciałbyś wiedzieć jak dostać się do nieba? Chcesz wiedzieć, gdzie prowadzi długa droga? Tak więc zadaj sobie najważniejsze pytanie w twoim życiu: " Jak mogę dostać się do Ojca?" Jezus daje odpowiedź na to pytanie. On mówi: "Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim" (Ew. Jana 3, 36). Bóg posłał swego jedynego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Poprzez tą odpowiedź Jezusa Tomasz został pocieszony. Był zaniepokojony tym, że Jezus pójdzie i nie zostawi żadnej orientacji. Bał się, że nie znajdzie drogi do Ojca. A Jezus pocieszył go i powiedział: "Tomaszu, to jest całkiem proste. Nie jestem tylko drogowskazem. Jestem nawet ta drogą. Zaufaj mi". Czy ty też chcesz zaufać Jezusowi?

Pocieszenie nr 4: Ufaj w moc Jezusa Chrystusa

Dalszym, innym zmartwieniem, które robili sobie uczniowie było, jak przesłanie o Jezusie będzie trwać dalej. Główny wykonawca opuszcza scenę, ale co się stanie z dobrą nowiną o Królestwie Bożym? Co się stanie z potężnymi słowami, które Jezus powiedział i tym byli oni wszyscy poruszeni, nawet jeśli jeden z nich sprzedał Mistrza i inny zaparł się Go trzy razy? Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które ja czynię, i większe na te czynić będzie: bo ja idę do Ojca"(Ew. Jana 14, 12). Kluczowa część tej pociechy tkwi w zdaniu: "bo ja idę do Ojca". Modlitwą i pragnieniem uczniów w pierwszym planie było z pewnością to, żeby ich Mistrz mógł jednak jeszcze pozostać. Ta modlitwa nie była wysłuchana przez Boga. Ponieważ taka modlitwa nie spełnia Jego planu. On miał wobec tego wyższy plan.


Strona 3

Dlaczego jest powiedziane, że apostołowie mają dokonywać większe uczynki, kiedy Jezus pójdzie do Ojca? Ponieważ Jezus, po tym jak odszedł do Ojca zesłał Ducha Świętego. A kiedy Duch Boży przyszedł, apostołowie byli w stanie, zrobić jeszcze więcej niż to, co uczynił Jezus - nie większe w mocy, ale w zasięgu usługi. To oznacza, że jest lepiej, mieć Ducha Świętego w sercu każdego wierzącego, niż że Jezus Chrystus jest obecny osobiście. Co za pocieszenie dla bystrych uczniów! Wierzyli, że Jezus pójdzie i z Nim moc działania. Ale to miało być dokładnie na odwrót. Jezus poszedł i nadeszła jeszcze większa moc! Apostołowie nie otrzymali większej mocy, niż miał Jezus. Oni nie czynili też dzieł, które były bardziej skuteczne niż czyny Jezusa. Ale oni mieli wykonywać uczynki, które były większe w zasięgu i ich rozległości niż te, które czynił Jezus. Na przykład Jezus nigdy nie głosił poza granicą dawnego Izraela. Jego głos nie był słyszalny w Turcji; ani w Grecji, nie mówiąc już o Azji. Podczas Jego życia Europa nie słyszała Ewangelii. Wszystko zaczęło się w małym, słabym kościele w Jerozolimie, a stamtąd orędzie Jezusa Chrystusa zaczęło szerzyć się na cały świat, jak nigdy nie działo się za życia Jezusa Chrystusa. A potem jeszcze Jezus pocieszał ich tymi słowami: "I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu. Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to" (Ew. Jana 14, 13-14). Czy to oznacza, że uczniowie i my też mamy czek In blanco i możemy prosić o wszystko i potem wszystko też otrzymamy? Nie, to nie oznacza tego. Istnieje decydujący warunek, który jest tutaj dwukrotnie wymieniony. Warunkiem jest to, że modlimy się w imieniu Jezusa.

Co to oznacza? Czy to oznacza, że na końcu naszej modlitwy dołączymy "W imieniu Jezusa"? Czy to jest werset, który dołączamy do naszej modlitwy na końcu? Nie, to oznacza że: Powinniśmy modlić się w imię Jego Osoby. To oznacza, że gdy się modlisz, wtedy faktycznie nie modlisz się ty, ale Jezus. Jezus daje nam pełnomocnictwo, modlić się w Jego Imieniu. Modlisz się w imieniu Jego Osoby. Modlisz się, podczas gdy całkowicie i w pełni identyfikujesz się z Nim. Możesz to wyrazić w swojej modlitwie w ten sposób: "Ojcze, proszę Cię zrób to dla Jezusa". Oznacza to jeszcze więcej: to znaczy, modlić się zgodnie z Jego Czcią i uwielbieniem chwały: "I o cokolwiek prosić będziecie w mieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu" (werset 13). Jak możesz zrobić to praktycznie? Dołącz jednak do każdej modlitwy, którą sformułujesz, nad to: "Proszę o to dla Jezusa, ponieważ to przyniesie Mu chwałę". To chroni nas przed tym, by prosić w modlitwie o coś, co chętnie chcielibyśmy mieć. I wtedy Jezus mówił o wielkiej obietnicy w wersecie 14. Powiedział: "Spełnię to". Nie powiedział do uczniów: "spełnię to jakoś". On powiedział: "Spełnię to". Kto odpowiada na twoje modlitwy? Jezus odpowiada. Uczniowie potrzebowali pocieszenia, a Jezus dał im to, czego potrzebowali. Wezwał ich, do Jego obecności, Jego obietnic, Jego osoby i by zaufać Jego mocy. Amen.


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV