ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Dlaczego ludzie miłują Boga*

TV - Program z 23.08.2009 (Nr. 822) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Miłujmy, więc, gdyż On nas przedtem umiłował"     (1 Jana 4, 19)

Uczyliśmy się, że Boża miłość usuwa w nas lęk. Czy nie chcesz być już dłużej takim bojaźliwym człowiekiem? Pozwól wówczas pojednać się z Bogiem. I do dzieci Bożych mówię: Czy ty też nie chcesz już dłużej być wypełniony lękiem i bojaźnią? To wzrastaj w Bożej miłości. Jeśli żyjesz w miłości i w niej zostajesz, wtedy ona usuwa lęk z twojego serca. W ten sposób staniesz się człowiekiem o silnej i odważnej osobowości.

Miłujmy przez Bożą miłość

Ale teraz pojawia się pytanie: Skąd mam wziąć tą miłość? Jak można kochać Boga, którego nie widzisz? W jaki sposób Jezus może być moją coraz większą miłością i jak mogę miłować nawet braci i nawet? Jak zostanę postawiony w ten stan, aby miłować Bożą miłością? Jan mówi nam skąd to pochodzi. On odkrywa tajemnicę, dlaczego niektórzy ludzie rzeczywiście kochają Boga. On mówi: "My miłujemy, gdyż On nas przedtem umiłował" (1 Jana 4, 19). Niektóre tłumaczenia brzmią: "nakażmy sobie miłować, bo On pierwszy nas umiłował". To tłumaczenie nie tylko jest złe, ale wprowadza w błąd. Oznacza mianowicie to, że powinniśmy sami z siebie nakłaniać się, aby miłować Boga, bo On pierwszy nas umiłował. Ale tekst tak nie mówi, lecz mówi po prostu: "Miłujmy, więc, gdyż Bóg nas przedtem umiłował!" Oznacza to, że jeśli Bóg miłuje człowieka, zawsze w rezultacie ten człowiek w drugą stronę miłuje też Boga. Bóg tchnie w nas swoją miłość i konsekwencją tego jest Jego miłość w nas. Nasza miłość do Boga jest jak echo górskiej ściany. Na jeziorze królewskim w Berchtesgadener w Alpach istnieje ściana echa. Jeśli puzonista dmucha z łodzi w jej kierunku, to niewątpliwie przychodzi z powrotem chwalebne echo, które wypełnia całe jezioro. Możemy być pewni, że to echo nigdy nie pozostaje. A tam, gdzie na ścianie echa serca jest prawdziwa miłość Boga, zawsze jest odpowiedź. Powodem tego jest: "Miłujmy, więc, gdyż On nas przedtem umiłował".

Wybrańcy Bożej miłości

Ponieważ niektórzy mogliby zapytać: Jeśli tak jest, to przecież wszyscy ludzie powinni kochać Boga, bo przecież Bóg też kocha wszystkich ludzi.


Strona 2

Jeśli wszyscy ci, którzy są kochani przez Boga, automatycznie kochają Go jak echo, wówczas nie istnieje żadna osoba, której Bóg nie kocha. Ale wciąż są miliony ludzi, którzy Boga nie kochają, a nawet go nienawidzą. Jan tutaj konfrontuje nas, jak również inne niezliczone biblijne miejsca z nauką o niezgłębionym Bożym wybraniu. Biblia odróżnia ogólną miłość Bożą do wszystkich ludzi i Jego miłość do swojej wybranej panny młodej. Ogólną miłość do wszystkich ludzi Bóg wyraża przez swoją dobroć i hojność, z której mniej lub bardziej korzystają wszyscy ludzie. Są to błogosławieństwa ziemskiego życia. Dlatego Jezus mówi: "Słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Mateusz 5, 45). W ten sposób Bóg kocha wszystkich ludzi. Ale tak jak my mamy szczególną miłość do naszej własnej żony, tak w Biblii czytamy o szczególnej miłości Bożej do Jego odkupionych. Jezus sam mówi do swego ludu o tej tajemnicy szczerze i uczciwie: "że jednak ze świata nie jesteście, ale ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi" (Ew. Jana 15, 19). Umiłowani przez Boga, jak ich nazywa Biblia, byli w każdym czasie i są również dzisiaj na całym świecie - we wszystkich kulturach, językach i krajach. A w końcu dni wydarzy się coś całkowicie wspaniałego i chwalebnego. Jezus opisuje to w następujący sposób: "I poślę aniołów swoich z wielką trąbą i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi" (Mateusz 24, 31). W Apokalipsie jest powiedziane o nich: "Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka" (Apokalipsa 19, 9).

Są ułaskawieni ludzie, których sam Bóg miłuje w tajemniczy sposób i to z taką pasją, że ci wspomniani są tak ogarnięci przez Jego miłość, że też Go miłują. Jak dokładnie to się dzieje pozostaje tajemnicą. Ale faktycznie coś takiego istnieje także pośród ludzi. Chłopiec zakochuje się w dziewczynie, a dziewczyna go nie chce. Ale ten wyrostek emanuje takim urokiem, że potrafi oczarować dziewczynę. Co się stało? To, czego ona właściwie nie chciała. Ale ona go kocha i to jak! To jest tylko słabe podobieństwo tego, co się dzieje, gdy Jezus postanowi kochać duszę. Duch Święty objawia jej miłość Golgoty i działa pociągająco w sercu tak, że nie może się już oprzeć. Wynikiem tego jest: Ona (dusza) jest zakochana w Jezusie. Dlatego Gerhard Tersteegen śpiewa o "Mocy miłości, objawionej w Jezusie" i w drugim wersecie pisze: "Przez miłość łagodnie i mocno pociągnięty, pochyla się we mnie wszystko do Ciebie." Tak samo powstaje miłość do Boga w sercu człowieka. Bóg wlewa swoją miłość do jego serca i rozpala i uświęca i on nie może już pozostawić pierwszej miłości do swego Zbawiciela. Według jakiego Bożego punktu widzenia to się dzieje? Czy On szuka sobie ludzi, których szczególnie uważa za super świetnych - ponieważ oni są tacy dobrzy lub ochoczy? Biblia nam wyjaśnia całkiem dokładnie, na jakich kryteriach oparty jest Jego wybór: "W Chrystusie wybrał nas przed założeniem świata,…abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego miłości. Przeznaczył nas dla siebie, jego dziećmi być przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym" (Efezjan 1, 4 - 6, tłumacz. niemieckie).

Jakie jest kryterium? Według upodobania woli swojej. Nic więcej. To nie zależy od nas i czegoś, co w nas jest, lecz zależy od Bożej wolnej woli, od Jego suwerennego postanowienia. To bardzo nas upokarza, ponieważ żadne ciało już nie może siebie pochwalić, tam nie ma miejsca na osobiste poklepywanie po ramionach. R. C Sproul pisze: "Jako chrześcijanie musimy zadać sobie pytanie, dlaczego my wierzymy a nasi sąsiedzi nie?" Następnie pyta: "Czy wierzymy w Chrystusa, ponieważ podjęliśmy lepszą decyzję a następnie byliśmy mądrzejsi od nich? Czy pozytywniej odpowiedzieliśmy na wezwanie Ewangelii, ponieważ byliśmy bardziej otwarci i chętniejsi od nich?" Sproul daje osobistą odpowiedź: " ja nie mam odpowiedniego wyjaśnienia na to, dlaczego zostałem chrześcijaninem a moi przyjaciele nie. Ja mogę tylko wskazać na wspaniałą łaskę Bożą, która została mi przydzielona, na którą nie zasłużyłem i do dzisiaj nie zasługuję".


Strona 3

A kiedy ta wolna niezasłużona łaska zaczęła się dla ciebie? Kiedy to było, gdy Bóg zaczął ciebie miłować? Przed stworzeniem aniołów i nieba i ziemi, powołał nas do istnienia, tam, przed tym Bóg zaczął ciebie kochać. Nie, jeszcze lepiej: Boża miłość do ciebie nigdy się nie rozpoczęła, ona jest od wieczności. Już od wieczności Bóg do ciebie rzekł: "Ja ciebie (miłością wieczną) umiłowałem, dlatego tak długo okazywałem ci łaskę (Jeremiasz 31, 3, tłumacz. niemieckie).

Namiętność Bożej miłości

Tak, a teraz jesteś z Nim, mieszkasz w Jego sercu i teraz kochasz Go, bo On pierwszy ciebie umiłował. Jeśli pomyślisz o sposobie łaski w swoim życiu, wtedy tylko możesz podziwiać, czcić i chwalić niezasłużone Boże miłosierdzie! Czy możesz sobie jeszcze wyobrazić życie bez Jezusa? Czy nie jest to namiętność dla Jezusa w twoim życiu? Nie możesz Go zostawić. Pewien głosiciel Ewangelii był bardzo wyczerpany pracą, popadł w ciężką depresję i zaatakował go zły wróg. On chciał wzbudzić w nim spór, czy jest Bożym dzieckiem. Podczas tego, ten Boży człowiek w rozpaczy zapytał wierzącego brata, u którego był gościem: "Jestem tak zamieszany wewnętrznie. Możesz mi powiedzieć, w czym definitywnie mogę rozpoznać, że jestem zbawiony?" Jego gospodarz powiedział z wolnością: "Rozpoznasz to w tym, czy miłujesz Jezusa." Tam, twarz kaznodziei rozjaśniła się i on zawołał: "To naprawdę narodziłem się na nowo, ponieważ nic nie poradzę na to, że ja Go miłuję! Dzięki Bożej łasce u mnie nigdy nie wystąpiły takie przeżycia poważnej niepewności, ale rozumię te słowa: "Nic nie poradzę na to, że Go miłuję!" On został zakwestionowany, ale jednak coś paliło się w jego duszy. To był ogień Bożej miłości. Biblia o niej mówi: "Jej żar to żar ognia, to płomień Pana. Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej" (Pieśni nad Pieśniami 8, 6 -7).

Ty możesz być kwestionowany i być pełen wątpliwości i czasami wcale tak silnie nie czuć miłości do Jezusa - jak niegdyś Piotr. Gdzie była jego miłość, gdy zaparł się tak samo, trzy razy Jezusa? Ale kiedy w nocy uciekał, ponownie zapłonęła w nim miłość nowonarodzonego. Ponieważ jest powiedziane: "I Piotr wyszedłszy na zewnątrz gorzko zapłakał." (Łukasz 22, 62). Potem Jezus zapytał go: "Szymonie, synu Jana, miłujesz mnie? (Ew. Jana 21, 17). A co odpowiedział Piotr?: "Panie, ty wiesz, że cię miłuję". To właściwie znaczy: "Panie, ty wiesz to, że nic nie poradzę na to, że ciebie miłuję! Nie mogę nic innego jak Ciebie miłować!" I tak jest ze wszystkimi dziećmi Boga. Tam coś drży w ich duchu, tam żyje pewien związek. To jest to, co powiedział Jan: "Kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga" (1 Jana 4, 7). I on mocno stawia: "Miłujmy, więc, gdyż On nas przedtem umiłował" (1 Jana 4, 19).

Miłość działa

Ta niebiańska miłość, rozpalona w sercu człowieka przez Ducha Świętego - działa. Ona istnieje nie w samych słowach i w wewnętrznym spełnieniu - łzach, radości, śpiewie, uwielbieniu, - lecz ona polega na uczynkach. Ta namiętna miłość Boga nie zna strachu, kocha braci i nawet oddaje życie dla nich. Ona wstawia się i ofiarowuje się. Czy chciałbyś zostać wypełniony tą Boża miłością? Czy chcesz, aby była rozlana w twoim sercu? Chciałbyś narodzić się z Boga? Może należysz do tych, którzy już w przeszłości przyjęli Bożą miłość, ale ona jest tylko tlącym się knotem. Czy chciałbyś, żeby Bóg znowu rozpalił ten płomień, żeby twoja miłość znowu była namiętna i pełna poświęcenia? Proś wtedy o to, a Pan ciebie tym obdarzy. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV