ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Człowiek z ciała i ducha*

TV - Program z 13.04.2008 (Nr. 778) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne"     (Galacjan 5, 17)

Po tym, jak rozmawialiśmy o dziedziczeniu przez człowieka grzeszności, która zepsuła zarówno jego duszę jak i ciało, musimy osobno omówić jeszcze raz temat ciała i ducha. Biblia używa słowa ciało (greckie - sarx) w podwójny sposób. Raz zaznacza w nim ludzkie ciało i jego członki, np. mówiąc: "Ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego" (1 Koryntian 15, 50), mając na myśli nasze śmiertelne ciało. Ale Biblia używa wyrażenia "ciało" również po to, aby oznaczyć ludziom ich zepsutą naturę, i to, że całe ciało i dusza są upadłe. Biblia ma, więc tu na myśli "ciało" jako cały grzech, którym dysponuje człowiek, albo też jego "starą naturę", która jest absolutnie opanowana przez grzech. Tak długo, dopóki Jezus nie wprowadzi się do wnętrza człowieka, pozostaje wszystko po staremu. Grzech panuje, człowiek pozostaje w niewierze, a na końcu jego ciało i dusza pójdą na zatracenie. Ale gdy Jezus wejdzie do życia człowieka, wszystko dzieje się inaczej. Co wtedy ma miejsce temu się teraz przyjrzymy.

Powstawanie konfliktu przez całe życie

Jeżeli Jezus, chce uwolnić człowieka od władzy grzechu, wtedy wprowadza się do jego wnętrza, do serca. Można też powiedzieć - w jego duszę lub ducha. Do tej pory ten człowiek pozostawał ze swoją grzeszną naturą i swymi grzesznymi poglądami sam. On, oprócz skłonności do przeciwstawiania się wszelkiej pobożności, nic innego nie potrafi. Stara natura jest wyćwiczona w niepodzielnej władzy nad duszą i ciałem. On był człowiekiem, nad którym panowało ciało. I to ciało miało pokój. Zapakowane wraz z grzechami było takie piękne, ale tylko pozornie, ponieważ ten pokój był złym pokojem. Niewierzący człowiek czuje się dość dobrze z grzechem, nie ma żadnego niepokoju i szatan pozwala mu spać w śmiertelnym uśpieniu. Ale nagle do twojego wnętrza przychodzi Jezus i stwarza przez Ducha Świętego nowe uzdolnienie w tobie, nowe poglądy, nowego człowieka, który nie żąda więcej grzechów, lecz żywego Boga i Jego świętych przykazań.


Strona 2

Przedstaw sobie twoje wnętrze porównując je do pokoju dziennego, w którym mieszkają poglądy ciała. One panują i rządzą w tobie jak chcą. Odpowiednio do tego twoje mieszkanie, jak i twoje życie są strasznie zaniedbane. Ale przychodzi teraz nowy mieszkaniec, nowe myślenie, nowe poglądy ducha. Co się stanie? Powstanie wojna. Nowy pogląd, nazwany też nowym człowiekiem chce sprzątnąć i wyrzucić obornik, ale stary człowiek chce, aby wszystko, zostało jak dotąd. Twój stary rodzaj jest szczęśliwy z grzechami, ale nowy, stworzony z Ducha Świętego, powstaje przeciwko niemu i wsiewa zmianę. Oznacza to, że jeśli Duch Święty przyjdzie do naszego serca, odnowi naszego ducha w taki sposób, że powstanie w nas całkowicie inne myślenie. To wywoła głęboki, wewnętrzny spór. Stare myślenie powstanie przeciwko nowemu myśleniu, stare poglądy powstaną przeciwko nowym poglądom, stary rodzaj przeciwko nowemu rodzajowi, stara natura przeciwko nowej naturze, ciało przeciwko Duchowi. Dlatego jest powiedziane: "Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne" (Galacjan 5, 17). Jeśli Chrystus przez Ducha Świętego przyjdzie do naszego serca, będziemy mięli wprawdzie pokój z Bogiem, ale wojna z naszą starą, grzeszna naturą będzie przez całe życie rozpalała w nas bitwę pomiędzy duchem a ciałem. Jeśli pytasz, jaka jest, zatem różnica między chrześcijaninem a nie chrześcijaninem, to można powiedzieć: nie chrześcijanin ma pokój a chrześcijanin jest na wojnie, ponieważ nie chrześcijanin ma tylko jedną naturę, tą starą, a chrześcijanin ma dwie - stara i nową.

Z czego wynika konflikt

Cielesne poglądy są jeszcze w życiu chrześcijanina, ciało nadal jest skuteczne, ale ponieważ Boże dziecko przez nowo narodzenie dostaje nowe poglądy, odzywa się też nowa, Boża natura, która została osadzona w sercu. Ciało nie może dalej panować w wolności i rządzić jak chce. Ono ma wroga, Ducha Świętego, który wraz z odnowionym Duchem chrześcijanina sprzymierza się przeciwko ciału. Na podstawie zwycięstwa zmartwychwstania Chrystusa, Chrystus pokona z pewnością nasze stare, grzeszne ciało. Ono się jeszcze denerwuje, działa, próbuje, ale nie ma już żadnej szansy. Chcę użyć porównania, aby faktycznie wyjaśnić ten duchowy stan. Przedstaw sobie małe, dzikie drzewo na drodze. Ogrodnik wykopuje je i sadzi w swoim ogrodzie, ale nie zostawia drzewa takim, jakie jest. On bierze ostry nóż, obcina to drzewo do korzeni i zasadza w środku szlachetny korek, aby zjednoczył się głęboko z korzeniem. Tak samo Bóg jednoczy grzesznika z szlachetnym Duchem Świętym. Stary korzeń, stary człowiek jest jeszcze tam, ale nowa gałąź, nowe życie, nowe poglądy są też wszczepione. Jest to porównanie do cudownego nowo narodzenia! Lecz ogrodnik nie jest jeszcze gotowy, ponieważ gdyby wyjechał na kilka lat i nie troszczyłby się o drzewo, wtedy po swoim powrocie nie miałby żadnego owocu, lecz tylko dziki krzak. Dzikie pędy wyrosłyby nad szlachetnym pędem. Jeśli to drzewo będzie pielęgnowane, a stare, wciąż wyrastające pędy regularnie będą obcinane, to drzewo będzie mogło wydać dobre owoce pomimo tego, że jeszcze sporo pozostało ze starego drzewa. Żaden ogrodnik nie skazuje swego szlachetnego drzewa owocowego z powodu tego, iż nie wywodzi się całkiem z drzewa szlachetnego, ponieważ, aby miało dobry owoc wystarczy pielęgnować podwójną postać kształtu, która składa się na stare i nowe drzewo.

Człowiek " w ciele" odpowiada w duchu dzikiej roślinie. On ma tylko jeden gatunek drzewa, mianowicie dzikie, i dlatego nie może przynieść żadnego owocu. U człowieka uduchowionego wygląda to inaczej. On ma bardzo dużo ze starego i dzikiego drzewa, ale też ma nowe drzewo. On ma nowy, szlachetny pęd, który otrzymał i ten decyduje teraz o jego życiu. Człowiek duchowy żyje wprawdzie jeszcze "w ciele", ale nie żyje już "według ciała". On jest pod cudowną pielęgnacją niebiańskiego ogrodnika, który go nigdy nie zostawi, lecz zawsze troszczy się o to, żeby te stare pędy ciała, ciągle i ciągle były obcinane, a nowe pędy ducha zawsze potężniejsze i urodzajne w owoce, aż taki człowiek stanie kiedyś w ogrodzie Nieba i nic ze starego drzewa nie będzie w nim widoczne. To jest proces przeżyć uduchowionych ludzi, aż staną przed Jezusem bez zmazy i skazy.


Strona 3

Pozostanie utrzymane w pielęgnacji

Odpowiednio, ta ilustracja przedstawia życie chrześcijanina, pozostające w pielęgnacji, a więc całkowicie poświęcone ogrodniczemu działaniu Ducha Świętego w naszym wnętrzu. My zgadzamy się z celem, do którego dąży Duch Święty w naszym uświęceniu. Całkowicie i w pełnej harmonii pozwalamy jemu na ten proces i aktywne przyjmujemy go do środka. Uświęcenie ma w pierwszej linii do czynienia z poświęceniem Bogu, który czyni dzieło uświęcenia. Nie oznacza to jednak letargicznej bierności i bezczynności, dlatego obok obrazu wszczepionego drzewa przedstawię jeszcze obraz lekarza i pacjenta. Od najmłodszych lat miałem do czynienia z kamieniami nerkowymi, które mogły być tylko częściowo operacyjnie i elektronicznie rozbite i usunięte, ale i tak ciągle na nowo odrastały. Mój urolog powiedział, że powinienem wziąć aktywny udział w terapii, bo tylko wtedy da sobie radę z tymi kamieniami, przez które cierpiałem. Miałem się prawidłowo odżywiać, pić trzy litry płynów w ciągu dnia i dużo się poruszać. W przeniesieniu na życie duchowe oznacza to: Duch Święty w tobie, to motor, który jest bodźcem twojego duchowego procesu przemiany. On jest lekarzem i mówi: "Czyńmy razem!" A więc pomóż proszę mieszkającemu w tobie Chrystusowi, który czyni to dzieło. Ta biblijna zachęta w sprawie twojego uświęcenia - konkretnie angażuje, opiera się na fakcie, że to ciebie nie dotyczy, jako (klinicznie) martwego pacjenta, ani nieprzytomnego człowieka. Takimi są ludzie "w ciele", którzy w duchu są martwi. Ale nowo narodzony jest w pełni. Siła jego ducha jest przebudzona i przemieniona przez ingerencję Ducha Świętego, dlatego ma on moc do tego, by w swoim duchowym wzroście świadomie pozwolić na ten związek. On ma od Boga podarowaną tą wolę w radości. Nie ma, więc dla prawdziwych chrześcijan wytłumaczenia.

To jest tak, jak z synem króla. Siła jego narodzin leży w arystokracji jego rodziny i jest on również dziedzicem bogactwa. Z powodu tej przewagi musi zachowywać się jak dziecko królewskie a nie jak pijaczyna, który hałasuje po ulicach i lekkomyślnie przez wódkę będzie znaleziony w rynsztoku. To nie byłoby godne następcy tronu. Podczas jednego nabożeństwa powołałem się na ten obraz i powiedziałem do słuchaczy: "Podajcie sobie ręce, jedni drugim w rzędzie i powiedzcie - gratulacje, jesteś dzieckiem króla!" Gdy chrześcijanie powiedzieli sobie prawdziwie te słowa pociechy, wszyscy byli zadowoleni i chcieli je zachować, poprosiłem jeszcze o jedno: "Proszę podajcie sobie nawzajem ręce jeszcze raz i powiedzcie sobie - wtedy się także tak zachowuj!". Wszyscy zrozumieli, że jest to dokładnie to, co miał na myśli Apostoł, mianowicie, że są królewskimi dziećmi. Jesteście ludźmi uduchowionymi, nie będziecie, więc opanowani przez wasze ciało, lecz przez ducha. Wy macie nową naturę, dlatego się też tak zachowujcie. Wy żyjecie przez Ducha Świętego, dlatego też tak chodźcie.

Czy owoc jest widoczny?

Jezus powiedział: "Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?" (Mateusz 7, 16). Czasami pytamy siebie, gdzie są owoce długoletnich chrześcijan? Widzi się mało lub w ogóle nic z nowej natury. Oni wydają się cieliści a nie w duchu. Wydaje się, jakby mieli tylko stare drzewo, a nie to nowe. Sprawdź, czy naprawdę jesteś nowo narodzony, a Jezus włożył w twoje serce głębokie pragnienie świętego życia. Jeśli możesz to potwierdzić a jednakże zmiana w tobie jest mało widoczna, wtedy poddaj się pielęgnacji. Nie pozwól, aby stare pędy dłużej przerastały to nowe, wszczepione drzewo. Bóg chce tobie dać nową jakość życia, przez to, że Duch będzie triumfował nad twoim ciałem. Przez Bożą łaskę. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV