Co wam powie, czyńcie*
TV - Program z 24.10.2010 (Nr 850) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie" (Ew. Jana 2, 5)
W tym pierwszym cudzie, który Jezus uczynił w swojej publicznej działalności mamy bardzo wiele wspaniałych prawd.
Orędzie mesjańskie
Cud wina w Kanie przynosi nam pierwsze orędzie mesjańskie. To, że wino skończyło się na uroczystości, może być postrzegane, jako symbol duchowej suszy w Izraelu. Słowo Pana było coraz rzadsze i już od dawna nie powstał więcej żaden prorok w Izraelu. Był to czas niedoboru. Ale teraz był tam Mesjasz. I Jego pierwszy cud był typowy: On zrobił z braku obfitość i z żalu radość, przekleństwo prawa zmienił On w łaskę i martwą literę we wspaniałą Ewangelię. Gdy Jezus Chrystus przyszedł na świat, naprawdę woda stała się winem. Dlatego Jego pierwszym znakiem była przemiana wody w wino.
Jezus uświęca zawarcie małżeństwa
Kolejnym przesłaniem w naszej historii jest: Jezus uświęca zawarcie małżeństwa! On przyjął zaproszenie i przyszedł z jego sześcioma nowo zdobytymi uczniami na wesele i błogosławił je swoją obecnością i nawet jeszcze sześcioma dzbanami pełnymi wina. To świadome "tak" w zawarciu małżeństwa jest tym! Przez to nie są już więcej mężem i żoną jako dwoje, lecz są jednym ciałem. Jeśliby zostali dwoje, wtedy mogliby rozwieść się bez bólu, ale oni nie są już dwoje, lecz jedno, dlatego rozwód jest tak, jak rozdzielone ciało. Dlatego Bóg nienawidzi rozwodu, a dla chrześcijan nie jest to żadna opcja. Oni wierzą w moc Ewangelii i ćwiczą się razem w pojednaniu. To jest droga, która podoba się Bogu i tam jest obecny Jezus. Dlatego też był na weselu w Kanie Galilejskiej i uświęcił przez swój udział związek małżeński.
Strona 2
Dzisiaj często jest promowane małżeństwo bez ślubu. Ukochana kobieto, gdy mężczyzna tobie to proponuje, wtedy bądź na baczności. Nie możesz mu zaufać. On chce sobie zostawić otwartą tylną furtkę. On chce tanio wejść w wasze partnerstwo, żeby także tanio mógł wyjść. Bóg nie przewiduje takiego upodlenia dla kobiet, lecz On chce, żeby mężczyzna ze swoją kobietą prawnie wiążąco się ożenił i przez całe życie mają wzajemnie za siebie ręczyć. Wszystko inne należy do zwyrodnienia końca czasów, w którym fałszywi prorocy uczą, żeby nie zawierać związków małżeńskich (1 Tymoteusz 4, 1). i to jest to, co mamy dzisiaj: Po prostu tylko z kobietą razem mieszkać. My nie będziemy po prostu tak tylko żyć z Jezusem razem w niebie, lecz On swoją miłość do nas przypieczętuje przez wesele Baranka. Zawarcie małżeństwa jest zatem świętą wolą Bożą. I to symbolizuje obecność Chrystusa na weselu w Kanie Galilejskiej.
Jezus wyjaśnia swój stosunek do matki
Dalej, co ta historia mówi, jest wyjaśnieniem stosunku, jaki Jezus ma dla swojej matki. On jest jej biologicznym dzieckiem. I tak miała ona w Jego dzieciństwie i latach młodzieńczych oczywiście matczyny stosunek do jej ulubieńca. Gdy Jezus stał się teraz dorosły miała, jako matka potrzebę, mieć do Niego nieco prawa i niezwłocznie powiedziała też: "Nie mają już wina!" i tam jej syn reaguje nieoczekiwanie całkiem chłodno. On nie powiedział: "Mama" lub "Matka", lecz "Czego chcesz ode mnie, kobieto? (Ew. Jana 2, 4) Wraz z początkiem jawności i skuteczności, ważne jest by zrozumieć, kim jej Syn był naprawdę. Ona przez swoje macierzyństwo na pewno miała szczególny stosunek do swojego dziecka, ale jednakże musiała uczyć się, że jest równocześnie kobietą potrzebującą odkupienia na równi ze wszystkimi innymi ludźmi. Musiała przypomnieć sobie znowu własną pieśń chwały z czasu byłej ciąży: "Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim" (Łukasz 1, 46 - 47). Tu we właściwy sposób nazwała nienarodzonego swoim Panem, swoim Bogiem i jej Zbawicielem! Musiała po długim okresie matka - dziecko - na nowo rozpoznać relację Jezusem. To, że była matką Jezusa, nie dawało jej uprzywilejowanego stanowiska, lecz ona potrzebowała Zbawiciela dokładnie tak, jak wszystkie inne kobiety i mężczyźni.
Pewnego dnia Jezus był w domu otoczony przez wiele osób. Tam przyszła Maria z biologicznym rodzeństwem Jezusa i kazała mu powiedzieć, że oni są na zewnątrz przed domem. W ten sposób skierowano się do niego: "Oto matka twoja i bracia twoi i siostry twoje są przed domem i poszukują cię" (Marek 3, 32). Posłuchaj odpowiedzi Pana: "Któż jest matką moją i braćmi? I powiódł oczami po tych, którzy wokół Niego siedzieli i rzekł: Oto matka moja i bracia moi. Ktokolwiek czyni wolę Bożą, ten jest moim bratem i siostrą i matką" (werset 33-35). Widzimy, że istnieje rodzina duchowa, która jest ponad ziemskie więzi rodzinne. Wszyscy, którzy czynią wolę Boga, należą do jednej rodziny, która jest ponad wszystkie rodziny. To jest Kościół Chrystusa. Jesteśmy raczej więcej, niż tylko spokrewnieni ze sobą. Jesteśmy wykupieni krwią i dlatego nasze związki, jako bracia i siostry w Chrystusie są ważniejsze i cenniejsze niż jakiekolwiek ziemskie pokrewieństwo. Co jasno wyraził Jezus swojej ukochanej matce na weselu w Kanie? On miał dobry, ziemski, ludzki związek do niej i do swojej rodziny, ale nadprzyrodzony, Boski związek z niebiańskim Ojcem jest ważniejszy. To, że jest Synem Bożym zdecydowanie promienieje znacznie dalej, niż to, że jest też ziemskim dzieckiem swojej matki. Dlatego nie mógł już dłużej podążać za ziemską matką, lecz tylko za swym niebieskim Ojcem. "Mario, proszę zrozum to! Ja ciebie, jako moją matkę szanuje i respektuję, ale ja stoję w wyższym powołaniu. To jest miło, że do mnie przemawiasz, ale ja muszę czekać na inne polecenie - moja godzina musi nadejść z nieba".
Strona 3
Zauważyliśmy coś? Jezus czci Maryję, jako Jego Matkę, jak mówi czwarte przykazanie, ale nie nadał jej żadnego przesądnego kultu i nie uczynił z niej Królowej Niebios lub pośrednika zbawienia. Nie, z tym ona nie ma nic wspólnego. To jest sprawa wyłącznie Syna Bożego. Słowa, "Czego chcesz ode mnie kobieto?" brzmią twardo, ale nie może istnieć żadne nieporozumienie: Maryja nie ma nic wspólnego ze zbawczą mocą Chrystusa. Zbawienie nie pochodzi od niej, lecz wyłącznie całkowicie od Pana. A więc Jezus w wyraźny sposób podkreślił Jego stosunek do Maryi.
Maria zrozumiała
Czy Maria zrozumiała odtąd słowa Chrystusa? Jednoznacznie tak! Ona miała wprawdzie matczyne uczucia, lecz była duchowo, wierzącą kobietą. I natychmiast cofnęła się, pozostawiła Jezusowi to pole i dała jeszcze odpowiedź sługą: "Co wam powie, czyńcie! (Jan 2, 5). Jakim wzorem jest dla nas tutaj Maryja! Ona bardzo troszczyła się o tą uroczystość i odgrażała tym, żeby pozostać w aktywności i pomyślała, że musi przynaglać Jezusa. Ale potem posłuchała Zbawiciela i doszła do spokoju. Ona oddała sprawę ze swojej ręki i w pełnej wierze przekazała wszystko Panu i tylko jeszcze powiedziała: "Co wam powie, czyńcie!" Też pozwólcie sobie na takie postępowanie - we wszystkich dziedzinach życia - i po prostu powiedzcie: "Ty Panie prowadziłeś moją sprawę, wybawiłeś moje życie" (Treny 3, 58). Nie próbuj zawsze samemu załatwiać te rzeczy. Nie wtrącaj się we wszystko, bo się zranisz. Pozostaw to Jezusowi. Ale pytasz, "czy nie powinienem wtedy nic więcej robić?" Tak, ty masz robić, co On tobie mówi! On tobie powiedział o Swoich przykazaniach, On dał Swoje wskazówki w Biblii i zastosowanie. Żyj Bożym Słowem i tak postępuj. Prowadź szczere i uczciwe życie, uciekaj od grzechu i trzymaj się swoich obietnic, szczególnie małżeńskiej obietnicy. I bezlitośnie uśmiercaj swój grzeszny charakter. Przyjmij każde Słowo Pisma Świętego poważnie i rób to, co Pan w nim mówi do ciebie i wszystko inne pozostaw Jemu, a zobaczysz cuda - Pismo Święte działa w podstawie zbawienia. Także słudzy trzymali się tej zasady. Podczas, gdy przyszło polecenie Pana, aby napełnić stągwie wodą, oni to zrobili i zobaczyli, że z wody stało się wino.
Praktyczne wskazówki
Oto kilka bardzo praktycznych wskazówek: Chciałbyś, aby twoje dorosłe dziecko się nawróciło? Możesz mu codziennie rano przynosić stos traktatów do łóżka, zapraszać go 50 razy w niedziele na nabożeństwa i prosić go od rana do nocy, że powinien w końcu się nawrócić. Ale możesz pójść także inną drogą, mianowicie zostawić twojego syna/córkę Panu i po prostu prowadzić przykładne życie według standardów Biblii a o swoje dziecko modlić się. A gdy zapyta się ciebie, możesz odpowiedzieć. A więc czyń to, co mówi tobie Pan, żyj tak, jak Jemu się podoba i czekaj cierpliwie jak On postąpi. Oczywiście wszyscy wolimy chętnie przebudzenie. Wielu chce je tak bardzo, że sami to organizują i każdy sposób jest dla nich do tego odpowiedni. Wielu pastorów w tej pobożnej metodzie doświadczyło i przeżyło zamiast ożywienia, niestety rozbicia. I ludzie są raczej manipulowani niż uzdrawiani. Odpowiedź Jezusa do nas jest taka sama jak do Maryi: "Nie gnaj tak szybko, lecz czyń to, co Ci powiem". A co mówi Jezus? Jego polecenie misyjne nie mówi: "Czyń przebudzenie!" I też nie: "Dążcie do sukcesu". Lecz jest po prostu powiedziane: "Idźcie i głoście i zaświadczajcie Ewangelię!" Mów wiernie, trzymaj się tego, co jest napisane, czy masz sukces czy nie, po prostu ucz się trzymać tego, co nakazał Jezus. Uważaj na samego siebie i na naukę. To jest to, co On nam mówi i to pozwólcie sobie czynić! A potem zostawcie wszystko dalsze Jemu! On z tego uczyni wino, drogocenne wino! On da błogosławieństwo obfitości i radość w nadmiarze. Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV