ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Co się stanie z umarłymi dziećmi?*

TV - Program z 26.11.2006 (Nr .696) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Zostawcie dzieci w spokoju i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie; albowiem do takich należy Królestwo Niebios"     (Mateusz 19, 14)

Chciałbym dzisiaj z chęcią omówić pytanie, dotyczące błogosławieństwa wcześnie umarłych dzieci, ponieważ wierzę, że ten temat jest poruszony również w naszym tekście. Najpierw chciałbym jednak krótko nawiązać do tego, kogo Jezus miał na myśli, gdy mówił o dzieciach, że do takich należy Królestwo Niebios. Jezus mówił tu między innymi także o wszystkich dzieciach, które w Niego wierzą, ponieważ dzieci mogą nawrócić się całkiem młodo i zostać wybawionym. I z pewnością myślał On też o wcześnie zmarłych dzieciach, które nie są w ogóle zdolne do niewiary i świadomego grzechu. Pozwólcie teraz bliżej wejrzeć w pytanie, co się dzieje ze zmarłymi niemowlętami, które jeszcze nie są odpowiedzialne jak ci, którzy umyślnie i z rozwagą grzeszą. Co się stanie z usuniętymi niemowlętami? Co się stanie z dziećmi na całym świecie, które z powodu wojny, zbrodni, biedy i głodu wcześniej umrą? Czy muszą one zostać pilnie ochrzczone, żeby nie poszły na zatracenie, czy są one już w ogóle zgubione? Czy one kiedyś otrzymają na tamtym świecie jeszcze szansę? Ja wierzę, że na to pytanie da się odpowiedzieć, jeśli posłuchamy myśli przewodniej objawienia w Ewangelii.

Wszystkie niemowlęta są w niebie

Z pewnością zapytacie, skąd wziąłem to potwierdzenie. W Biblii jest wiele dowodów na to, Jezus uczy: "jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios" (Mateusz 18, 3). "Nie zabraniajcie im przychodzić do mnie, …albowiem do takich należy Królestwo Niebios (Mateusz 19, 14). Jeśli dorastające dzieci gubią swoją niesfałszowaną dziecinność, to niemowlęta w każdym razie ją posiadają. Tutaj są inne Biblijne wskazania, że niemowlęta zostają ocalone: Bóg ukarał niegdyś Izrael, dlatego, że ofiarował Jego niemowlęta Molochowi i zawołał,: "…że moje dzieci zatrzymałeś (tł. niem - mordowałeś) i oddawałeś je na spalenie w ogniu" (Ezechiela 16, 21). Bóg nazywa te wszystkie najmniejsze bez wyjątku "moje dzieci". Z tego możemy wywnioskować, że Pan mówi także dzisiaj do wszystkich, które umierają w wieku niemowlęcym.


Strona 2

"To są moje dzieci!" Moim mocnym przekonaniem jest to, że wszystkie, bez wyjątku zmarłe niemowlęta są w Niebie - obojętnie, jaką mają karnację, do jakiej religii należą ich rodzice lub w jak nędznej chacie się narodzili. To wszystko w ogóle nie gra żadnej roli. Jednakże, oczywiście musimy stwierdzić:

Fundamentalnie wszystkie dzieci też są zgubione

Cała ludzkość stoi pod potępieniem. "A zatem, jak przez upadek jednego[Adama] przyszło potępienie na wszystkich ludzi" (Rzymian 5, 18) (tłumacz. niemieckie). Na podstawie tego katastrofalnego grzechu pierworodnego na całą ludzkość przyszło zniszczenie. Wszyscy jesteśmy dziećmi potępienia. Kiedy jest zarażone źródło, nie możesz oczekiwać, że rzeka będzie czysta. I kiedy korzeń jest popsuty, zbutwiały i trujący, owoce drzewa naturalnie będą niedobre. To samo jest z drzewem ludzkości. Adam i Ewa byli korzeniami, oni byli początkiem ludzkości. Trucizna przyszła z ich grzechem do każdego pokolenia, do dużego i małego. "Nie ma ani jednego sprawiedliwego" (Rzymian 3 10). Dlatego wszyscy ludzie, bez wyjątku potrzebują zbawienia, także najmniejsze dzieci, ponieważ obowiązuje je słowo Chrystusa: "nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie" (Ew. Jana 14 16). To także dla noworodka i nawet dla nienarodzonego oznacza, że tylko przez pojednanie Chrystusa na krzyżu, mogą otrzymać życie wieczne. Biblia jasno nas uczy, że jest tylko jedna droga zbawienia dla wszystkich ludzi, pogan lub Żydów. Żadna inna droga nie jest możliwa, także nie przez prawo Zakonu lub przez pochodzenie. I także dla dzieci nie ma innej drogi zbawienia: "albowiem nie ma żadnego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni, tylko w imieniu Jezusa" (Dz. Ap. 4, 12). Wcześnie zmarłe dzieci i niemowlęta także nie przyjdą do nieba przez ich tak zwaną niewinność, przez ich własną sprawiedliwość, lecz przez zbawienie ich grzesznej natury, z winy dziedzicznej.

Dzieci są wybrańcami Boga

Może jesteś mamusią, która miała poronienie i płakałaś nad tym. Lub dzieciątko zmarło w twoich ramionach. W naszym stopniu szerokości geograficznej, dzięki Bogu nie jest to już częste. Jednak w krajach trzeciego świata jest to na porządku dziennym. Małe dzieci są zarażane i stają się ofiarami Aids - epidemią, one ledwo się urodziły i już są poświęcone śmierci. Lub matka cierpi na niedożywienie, ma ledwie pokarmu dla dziecka i ono musi umierać. Gdzie są te wszystkie dzieci? Jeśli właściwie rozumię Biblię, one są wybrańcami Boga. W wiecznej Księdze życia od początku świata są całe miliony imion małych, które na ziemi pokazały się tylko na krotko, aby od razu zniknąć do wspaniałości ich niebiańskiego Ojca. Na podstawie Jego szczególnej miłości do nich, także odkupił ich z dziedzicznej winy swoją drogą krwią i podarował im nowonarodzenie. Ponieważ dla wszystkich ludzi istnieje pewność, że oni potrzebują zbawienia, to obowiązuje również małe dzieci. Niektórzy wogóle nie uważają za ludzi nienarodzone jeszcze dzieci. Ale my jesteśmy przecież mocno przekonani, że już we wczesnym stadium tworzenia ludzkiego ciała nie tylko jest tam ciało i krew, lecz istnieje już żywa dusza. To także poświadcza Biblia. A gdy te małe urodziły się w przewinieniu i w grzechu (Psalm 51, 7), także potrzebują zbawienia, muszą zostać obmyte w drogiej krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa i tak staną się nowonarodzone. Ponieważ też te dzieci obowiązuje: "Jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego" (Ew. Jana 3,3). I to nowonarodzenie tworzy Duch Święty. Tu jesteśmy przy potężnym cudzie nowonarodzenia. Tą głębię cudu możemy rozpoznać tylko wtedy, jeśli ostatecznie pożegnamy się z poglądem, że nowonarodzenie ma związek tylko z naszym intelektem lub tak zwaną naszą wolną wolą, tak jak byłaby to okazja do po prostu zmiany światopoglądu na inny. Nie, nowonarodzenie jest działaniem Boskim. Ono jest zabiegiem operacyjnym z górnego świata, przez Ducha Świętego, do duszy, do ducha, do serca człowieka. Przy tym nieistotne jest czy postępowanie Bożego działania wydarza się w łonie matki czy w starcu. Chodzi o duszę człowieka i ona od pierwszego do ostatniego tchnienia jest tam nieśmiertelna.


Strona 3

Duch Święty stwarza nowonarodzenie przez tajemniczy cud w sercach niemowląt. Te potem idą do wspaniałości, jak wyraził Ap. Paweł: "zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości (Kolosan 1, 12). Chciejmy popatrzeć na kilka biblijnych przykładów. Jan Chrzciciel, już w łonie matki był wypełniony Duchem Świętym (Łukasz 1, 15). W tym nienarodzonym, Bożym proroku było duchowe życie. Tu było nowonarodzenie, tu było wybranie. O małym Jeremiaszu także czytamy: "Wybrałem cię sobie , zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię" (Jeremiasz 1, 5). Kiedy Bóg uświęca człowieka, On go chwyta, wybiera go i wyznacza dla siebie samego. To znaczy; nim rozum dziecka staje się aktywny, staje się już cud nowego dzieła. Dzieckiem Bożym nie staje się z woli ciała, jak poucza nas Pismo, lecz tylko przez narodzenie z Boga. A w jakiej porze Duch Święty czyni ten cud, jest jedynie jego rzeczą. Ponieważ także najmniejsze dzieci mogą zostać nowonarodzone Jezus powiedział: "Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę" (Mateusz 21, 16). Nasz Pan wydaje okrzyk radości nawet nad faktem wyboru małych dzieci, ponieważ czytamy: "W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało" (Łukasz 10, 21). Mogę tylko ubóstwiać i powiedzieć: "Panie, takie było twoje upodobanie". Tak całkiem sam, ponieważ to było przed Panem upodobaniem, wybrał on dzieci i objawił im zbawienie (Łukasz 10, 22).

Czy niemowlęta także mogą wierzyć?

Co do tego z pewnością są różne poglądy. Moje osobiste przekonanie - bez chęci do podniesienia dogmatu - jest: Pewnie, że niemowlęta mogą już wierzyć, ponieważ tak jest napisane w Biblii: "Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu: Kto bowiem przystępuje do Boga, musi wierzyć" (Hebrajczyków 11, 6). Zbawienna wiara nie jest mianowicie pytaniem ludzkiego rozsądku, lecz darem Ducha Świętego. Wiara nie jest intelektualna. Naturalnie jest też intelektualna wiara, która np. mówi: "wierzę, że jutro będzie padać". Ale to jest cielesna, martwa wiara. Teraz mówimy o zbawczej wierze. A ta, jest działaniem Ducha Świętego. Tak samo jak nowonarodzenie jest działaniem tylko Ducha Świętego, także żywa wiara może przyjść tylko z Ducha Świętego a nie z naszego ciała: "Bo kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny" (Galacjan 6, 8). Dlatego nie mówimy o wszystkich ludzkich, światowych wiarach, lecz mówimy o jedynej w swoim rodzaju i kosztownej wierze, która pochodzi z góry. I Bóg może ją podarować w swoim wolnym upodobaniu, komu chce - także małoletnim i niemowlętom. W momencie zapłodnienia, człowiek nie ma wprawdzie jeszcze rozumu, jednak jest tam już dusza. I Bóg może z nią korespondować w ponadnaturalny sposób, tak, On może to, moim zdaniem, zrobić z ludźmi, którzy leżą w śpiączce. My nie możemy więcej z nimi rozmawiać, ale Bóg naturalnie może też komunikować się z takimi ludźmi. Tak, jak dorośli nie wierzą poprzez siłę własnego rozumu, tak, jak myślę, niemowlę, upośledzony umysłowo czy leżący w śpiączce, mogą stać w prawdziwym stosunku wiary do swojego Zbawiciela. Jezus mówił nawet, że ci mali wybrani, są reprezentowani przed Bożym tronem. "Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo powiadam wam, że aniołowie ich w niebie ustawicznie patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebie" (Mateusz 18, 10). Jeżeli te małe miałyby być zgubione, do czego miałyby mieć aniołów, którzy ustawicznie patrzą w Boże oblicze? Nie, one są zbawione, one są wybrane, ponieważ są wybawione z grzesznej natury ich rodziców przez krew Chrystusa i są nowonarodzone przez wolną łaskę Bożą - ponieważ, jak myślę, przez Ducha Świętego mają głęboko w duszach żywą wiarę.


Strona 4

W Niebie obecnie jest pobudzenie. Co chcę przez to powiedzieć? Jeśli Jezus wyjaśnia: "Do takich należy Królestwo Niebios", to On przez to wyjaśnia, że wcześnie zmarłe dzieci są zaliczone do jednej wielkiej części Królestwa Niebieskiego. Jeśli słyszymy, że przez wieki - aż do dzisiaj - umiera trzecia cześć ludzkości w wieku dziecięcym lub nawet w łonie matki, wtedy to słowo Jezusa odgrywa wielkie znaczenie. Jeśli myślimy o Świętej Górze w świetle, nie możemy rzucić okiem tylko na te, które dorosły tu na ziemi, nie tylko na to małe stado, którymi teraz my tu jesteśmy, lecz idące do domu miliony, milionów odeszłych wcześniej dzieci.

Słowo dla matek i ojców

Jednak mam także słowo dla matek i ojców, którzy - z jakiegoś powodu jak zawsze - nie chcieli swojego dziecka. Mogę tobie powiedzieć: Twoje dziecko żyje. I chciałbym tobie polecić: Czyń pokutę i nawróć się, wtedy także, znowu zobaczysz swoje dziecko. W niebie to dziecko nie przeszkadza. Tam nie jest przeszkodą na drodze. Jest wybrane i drogocenne. I dla ciebie jest możliwość odpuszczenia grzechów przez krew Jezusa Chrystusa. Potem, pewnego dnia będziesz razem z twoim dzieckiem w niebie i będziesz także na wieki się cieszyć. Twoje dziecko potem powie, jak niegdyś Józef: "Wy wprawdzie knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro, chcąc uczynić to, co się dziś dzieje"(Mojżeszowa 50, 20). Ja wierzę, że będziemy jeszcze zdziwieni, jak dużo małego ludu zastaniemy w niebie. Tam więcej nie będzie różnicy między dużym i małym, ponieważ w Niebie nie ma żadnego względu w poważaniu osoby, tak jak przed Bogiem nie ma różnicy już na tej ziemi. W Starym Testamencie jest wzruszająca historia, która pokazuje również, że wcześnie zmarłe dzieci muszą być we wspaniałości Boga. Przypomnijmy sobie o pierworodnym grzechu Dawida z Batszebą. Z tego stosunku wyszło nieślubne dziecko, które Dawid bardzo kochał. Jednak Bóg ukarał go z powodu jego grzechu w ten sposób, że dziecko zachorowało i pozwolił na to, aby umarło. Najpierw Dawid pościł. On bardzo chciał, aby jego dziecko pozostało przy życiu. Jak powiedziano mu, że chłopiec umarł, zawołał: "Teraz zaś, gdy zmarło, po cóż mam pościć? Czy mogę je jeszcze przywrócić życiu? To ja pójdę za nim, a nie ono powróci do mnie" (2 Samuela 12, 23). Dawid przecież był wierzącym człowiekiem, wybranym w Starym Testamencie, nowo narodzonym z Ducha Świętego. I gdzie on zmierzał po swojej śmierci? Naturalnie do nieba! On wierzył w wieczność, w przeciwnym razie nie napisałby wszystkich Psalmów o niebie. I on powiedział: "Moje dziecko jest w niebie. Pójdę tam, gdzie już jest moje dziecko". Biblia nie informuje, że to dziecko czyniło pokutę lub złożyło świadectwo o swojej wierze, jednak jestem o tym przekonany, że to nieślubne dziecko Batszeby, które zostało poczęte w grzechu, było przecież przez Boga ukochane, zostało obmyte drogocenną krwią Chrystusa, narodziło się na nowo tak, że mogło wejść na Świętą Górę w światłości, żeby na zawsze być razem z Jezusem. Tak chciejmy się cieszyć i skierujmy w szczególny sposób naszą uwagę na dzieci, na Bożych oblubieńców. Chcemy je błogosławić, chcemy je uczyć. Najmniejsze tak, czy owak są już we wspaniałości. A te, które będą jeszcze duże, chcemy pouczać w Ewangelii, ażeby one znalazły żywą wiarę i na zawsze zostały zbawione. Amen!


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV