Boże wymaganie*
TV - Program z 11.02.2007 (Nr. 739) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "I powiesz do faraona: Tak mówi Pan: Moim synem pierworodnym jest Izrael. Mówię do Ciebie: Wypuść Syna mojego, aby mi służył. Jeśli będziesz się wzbraniał od wypuszczenia go, Ja zabiję twojego syna pierworodnego." (2 Mojż 4, 22-23)
Już przy rozważaniu wersetów 25 i 26 stwierdziliśmy, że Mojżesz postępował w wielkiej i zdecydowanej wierze żywego Boga, nie chcąc dłużej pozostawać na dworze faraona. Chociaż miał przed oczyma fantastyczną polityczną karierę, jednak zostawił za sobą skarby Egiptu, ponieważ hańba Chrystusa znaczyła dla niego więcej. Mojżesz zatem, wyprowadził się do ludu, który powierzył mu Bóg, aby żyjący w niewoli Izrael wyprowadzić z zakresu działania Egiptu. Król Egiptu, który miał władzę nad ludem izraelskim był brutalnym tyranem, on nie znał żadnego miłosierdzia i doszczętnie wykorzystywał zniewolony lud, aby wybudować swoje imperium. Jednakże jest powiedziane o Mojżeszu: "Przez wiarę opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego: trzymał się, bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział." (Hebrajczyków 11, 27). Takich zdecydowanych mężczyzn i kobiet potrzebujemy także dzisiaj, takich, którzy się nie boją, lecz za Marcinem Lutrem powiedzą: "Stoję tutaj i nie mogę inaczej. I jeśli w Worms byłoby tak dużo diabłów jak dachówek na dachu, przecież poszedłbym tam i przyznał się do Bożej Ewangelii i nigdy bym się nie obawiał". Także królowa Estera zawołała: "Cokolwiek stanie się ze mną - zginę to zginę. Jednak ja pójdę i pozostanę żywemu Bogu wierna!" Nasz kraj i nasz lud, nasze kościoły i parafie, potrzebują ludzi, którzy są wyrzeźbieni z tego drzewa. Potrzebujemy mężczyzn i kobiet w pełni zdecydowanych i z odważną wiarą składających wyznanie Pisma Świętego bez wymówek i takim mężczyzną był Mojżesz.
Boski rozkaz
On wystąpił przed faraonem ze zlecenia swojego Boga, który powiedział do niego: "Tak mówi Pan: Moim synem pierworodnym jest Izrael: Mówię do ciebie wypuść syna mego" (2 Mojżesz 4, 23).
Strona 2
Wypełnić ten rozkaz było niezwykle ciężkim zadaniem Mojżesz najpierw też się opierał. Ale wtedy Bóg umocnił go, mówiąc do niego: "Oto ustanawiam cię bogiem dla faraona a brat twój Aaron będzie twoim prorokiem" (2 Mojżesz 7, 1). Przez to nie było powiedziane, że teraz Mojżesz jest Bogiem, ale Bóg dodał jemu otuchy: "Ja zrobię ciebie tak potężnym, że nikt nie będzie mógł się tobie oprzeć. Wzmocnię ciebie tak bardzo, że ty przed nikim, nawet przed najpotężniejszymi tego świata nie będziesz się bać. Ja, żywy Bóg stoję za tobą! Ja z ciebie uczynię boga. Bądź nieustraszony!" My w Arce niekiedy podobnie przeżywamy. Kiedy głosimy Boże Słowo, dość często mamy do czynienia z rozmaitymi sprzecznościami i kwestionowaniem, jednakże wiemy: Jeśli jesteśmy wierni i poświęciliśmy się Bożemu postanowieniu i głosimy Ewangelię sumiennie i staranie, pokrzepia nas żywy Bóg i w zamian pokazuje nam, że jest z nami i że nie jesteśmy sami. Potem, nawet przeżyliśmy, że tacy olbrzymi jak Goliat musieli poddać się w swoim oporze. Bóg jest silniejszy od wszelkiej mocy tego świata. Ten, który jest z nami, jest silniejszy od tego, który jest na świecie.
Kogo rozumieć jako syna?
"Moim synem pierworodnym jest Izrael". Nowy Testament Jezusa też nazywa pierworodnym (Rzymian 8, 29) i też wszyscy nowonarodzeni nazywają się pierworodnymi (Hebr 12, 22). To znaczy, że ludzie, którzy przez moc Ducha Świętego otrzymali podarowaną nową naturę, są według Chrystusa wykształconymi synami i córkami. Oni są tym pierworodnym synem. Tutaj Bóg nazwał dzieci Izraela swoimi pierworodnymi, ponieważ zarówno Zbawiciel i też cała pogańska parafia mają ziemski początek także w Izraelu, Jezus powiedział: "Zbawienie pochodzi od Żydów" (Ew. Jana 4, 22). Dlatego Izrael był pierworodnym synem Boga. I tego syna wraz ze wszystkimi późniejszymi wierzącymi domagał się Pan od Egiptu, jako swoją własność. Wierzący z Izraela - w tym także wielu Żydów, którzy nawrócą się do Mesjasza, który przyszedł z ich ludu - i także poganie są Bożą własnością, których Wszechmocny nie odda nawet, jeśli wszystkie siły piekła i świata podnoszą się przeciwko temu. Lud pierworodny jest ludem wybranym ( 5 Mojż 7, 7-8; 10, 15) i ten lud Jezus wykupił sobie na własność przez swą przelaną krew. W Tytusie 2, 14 jest powiedziane: "Który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach". I tak, jak Bóg wówczas przed faraonem nie żądał niczego innego, niż swoją własność, tak Pan jeszcze dzisiaj mówi do swoich wybranych dzieci, którzy są pod panowaniem ciemności: "Ja nakazuję tobie, wypuść syna mojego!". To znaczy, że obojętnie jak bardzo wybrańcy Boży weszli pod koła, i jak możliwie daleko zboczyli od Pana mogą, tak że żyją w grzechu pod panowaniem Egiptu, Wszechmocny nigdy nie zostawi swoich dzieci w Egipcie. Może pochodzisz z chrześcijańskiego domu i przeżyłeś nawrócenie. Prawdopodobnie jesteś nawet ochrzczony i przez pewien czas żyłeś w parafii Jezusa, oddawałeś siebie i współpracowałeś. Jednak potem zboczyłeś od Boga. Tobie mówię: Bóg trzyma swoją własność mocno!
Może teraz myślisz, że możesz robić, co tylko chcesz, jednak Jezus na krzyżu Golgoty zapłacił okup za ciebie. Dlatego należysz do Niego. I on nie pozwoli sobie na, to, aby za to, za co tak drogo zapłacił, znowu zostało skradzione - również przez diabła. I ponieważ ty należysz do Boga, On nakazuje twoje wyjście z Egiptu, wyjście z niewoli grzechu do wolności żywego Boga. Mocno trzymaj się tego w swoim sercu! Bóg nazywa ich właściwie swoim ludem, zanim się nowonarodzą. Posłuchajcie tego Biblijnego Słowa: "A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba Ojcze!" (Galacjan n 4, 6) Dlaczego Bóg dał Swojego Ducha do naszych serc? Ponieważ jesteśmy synami i córkami i to już przed założeniem świata (Efezjan 1, 4). Byliśmy już nimi zawsze!
Strona 3
Ponieważ w wiecznym Bożym postanowieniu, zanim dowiedzą się tego Jego prawdziwi synowie i córki, Bóg w wyznaczonym czasie wysyła im Ducha swojego Syna i przyprowadza ich do nowonarodzenia. Może też należysz do tych, którzy nie domyślają się, że już od wieczności postanowiono nad nimi panowanie, że w wyznaczonym dniu i porze wyjdą wolni z mocy grzechu, ponieważ są od wieczności Bożymi synami i córkami. "Ja kochałem was zawsze" - to znaczy: "Ja miłością wieczną umiłowałem cię - dlatego tak długo okazywałem ci łaskę" (Jeremiasz 31, 3). Tak było także z synem marnotrawnym, o którym Jezus opowiada w Łukaszu 15. On nie został synem dopiero przez to, że się nawrócił. Nie, on już przedtem powiedział do swojego ojca: "Daj mi tą część, która należy do mnie". To znaczy, że on był synem już zawsze. Wielu całkiem słusznie używa tego podobieństwa we wszelkich możliwościach na zgubionych grzesznikach, którzy z tego świata i z niewiary przychodzą do Chrystusa. Ale oni czynią tak, jak gdyby dopiero przez nawrócenie stali się synami i córkami. Według mojego przekonania, tak jak rozumiem Biblię, synostwo staje się oczywiste po nawróceniu, ale także jeśli wcześniej było się niewiernym. Przez inspirację światłości nowonarodzenia dziecko Boże może potem rozpoznać swoje synostwo, nawet jeśli nie zawsze ma o nim pojęcie.
Jak zrozumieć ewangelizację?
W Ewangelii nie rozumiem nic innego niż Boskie wezwanie wybranych Pana ze wszystkich ludów i narodów. W niebie nie będzie wszystkich ludów i narodów. I Duch Święty z nich zbierze swoich wybranych. Dlatego jeszcze dziś jest powiedziane: "W imieniu Jezusa, wyjdź". Dlatego moje zlecenie nie jest niczym innym, niż wezwać Bożych synów i córki, którzy mają przeznaczenie od wieczności z łaski. Często już byłem w Rosji. Tam nawracały się setki ludzi. Często byłem zachwycony owocem, który powstał przez krótkie kazanie. Naraz przed platformą stało grono ludzi, ponieważ Duch Święty dotknął ich serca. Zapytałem mojego Pana: "Co to za ludzie?" On mi odpowiedział: "Ciesz się! To są moi wybrani. Ja ich zawołałem. Z ich powodu, Ja ciebie wysłałem, żebyś ich przyprowadził. Idź, głoś moje słowo i znajdź mój lud". W Ewangelii Jana 6, 39 Jezus powiedział: "A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym". Boże dzieci też prawdopodobnie umrą na tym świecie. Ja nie miałbym nic przeciwko temu, aby zostać pochwyconym, ale jeśli my umrzemy, przynajmniej przeżyjemy częściowo to, co przeżył także Jezus. Czy nie jest piękne, że Jezus przeżył nędzę śmierci przed pójściem do nieba? I poszedłbym chętnie tą samą drogą, którą poszedł On. Dlatego chętnie także chciałbym umrzeć.
Po śmierci, nasze ciało zostanie złożone do grobu. Jednak pewnego dnia zabrzmi Boża trąba i będzie rozbrzmiewać głos archanioła. Potem otworzą się groby, ciała świętych zmartwychwstaną i zostaną pochwycone, zanim zostaną pochwyceni wierzący. Pismo Święte mówi: "Ci, którzy żyć będą, nie wyprzedzą ich". Gdy Mojżesz stanął przed faraonem, czytamy: Nic, nawet nie powinien zostać tam łup. Nasze ciało też nie pozostanie w Egipcie, to znaczy w ciemności i śmierci. Raczej czytamy w Hebrajczykach 11, 22 o Józefie: "Przez wiarę wspomniał umierający Józef o wyjściu Izraelitów i dał polecenie dotyczące swoich kości". On przez dar wiary wiedział, co Bóg zamierzał dla Swego zbawionego ludu. Dlatego on nie chciał, żeby jego kości pozostały w Egipcie, lecz chciał, aby były w Kanaanie. Jest to znak tego, że nasze znikome ciała też nie zostaną w tej przemijającej ziemi, lecz w okamgnieniu zmartwychwstaną i zostaną przemienione w jedno wspaniałe ciało i będzie cudowne, zjednoczone panowanie pomiędzy twoją duszą i twoim ciałem - jeśli jesteś synem lub córką Boga. Potem nie będziesz ze skórą i włosami należeć do Egiptu, lecz do żywego Boga w Jezusie Chrystusie.
Strona 4
Dlatego Ap. Paweł mówi: "Żyję, tak żyję dla Pana. Umrę, także umrę dla Pana. Czy ja więc żyję lub umrę, nie ma żadnego znaczenia. Obojętnie, co się stanie należę zawsze do Pana". Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem" (Filipian 1, 21). Powiedzieć tak mogę tym, którzy przez wiarę należą do Jezusa Chrystusa, że oni wprawdzie mogą umrzeć, ale że pewnego dnia nie tylko ich dusza i ich duch, lecz także ich zmarłe ciało zostanie wskrzeszone i zostanie przemienione we wspaniałość, z tym duch, dusza i ciało na wieki będą u Boga. Ponieważ my nie należymy do diabła, nie należymy do faraona i do świata, lecz należymy do Jezusa Chrystusa, który swoją drogą krwią zapłacił okup tak, że jesteśmy Jego własnością. Na tym On polega i będzie troszczył się o to, aby ani jeden należący do Niego nie zginął. W cudownym imieniu Jezusa. Amen!
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV