ARKA TV
ARKA TV - Kazania Online

Boża opatrzność*

TV - Program z 20.01.2008 (Nr. 766 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert

Kazanie: "Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone"     (Kolosan 1, 16)

Słyszeliśmy już trochę o dokładności Bożej opatrzności, ale możemy się z Biblii nauczyć także o utrzymywaniu przez Bożą opatrzność, ponieważ cały wszechświat jest utrzymywany przez nią. Nasz cytat wskazuje, że Bóg stworzył wszystko przez Chrystusa, ale pokazuje także, że On też wszystko utrzymuje: "On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane" (Kolosan 1, 17). Bez Boga, Syna, nie istniałoby wszystko to, co istnieje. Naukowiec niewierzący w Boga, wierzy tak jak wierzy wielu ludzi na tym świecie, mianowicie, że ziemię, wszechświat i gwiazdozbiory utrzymuje natura. To jest powód drugorzędny. Biblia mówi nam, że pierwszorzędnym powodem jest stworzenie i utrzymywanie świata przez Boga: "On...podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy" (Hebr. 1, 3). To jest prawdziwy dowód na to, że świat jeszcze się nie załamał i że istnieje nasza ziemia, i to że mamy wiosnę, lato, jesień i zimę. Wielu wprawdzie wierzy, że Bóg stworzył świat, ale myślą, że wszechświatem kierują własne prawa. I wierzy się, że ten świat funkcjonuje nie przez Boga osobiście, lecz przez prawo natury, które kiedyś dał Bóg. Oni myślą, że to jest tak samo jak u zegarmistrza, który najpierw wyprodukował zegarek, potem go sprzedał, i już się nim nie interesował. Jego przyszłość nie zależy już do tego, kto go wyprodukował, lecz od przypadku, od kupca i na końcu od tego, kto go wyrzuci.

Czy wy także wierzycie, że Bóg tak samo niegodnie obchodzi się z tym światem? Biblia nas uczy inaczej. Chrześcijanie, którzy czytają Biblię, rozróżnili Bożą władzę nie tylko w procesie stworzenia, lecz także w procesie trwania stworzenia. Dlatego nasz cytat brzmi: "...wszystko na nim jest ugruntowane" (Kolosan 1, 17). Zatem ziemia nie utrzymuje się przede wszystkim przez prawo natury, lecz przez Bożą rękę, która wszystkim osobiście kieruje i zarządza. On nie jest biernym widzem, który dał na początku moc, a potem się tylko przygląda, gdy dzieje się dobrze i źle. Nie, żywy Bóg stworzył całe to dzieło i ludzi, aby doprowadzić je do ustalonego przez NIEGO celu, do końcowego wyniku, który On sam postanowił. Dlatego On nie może się po prostu tylko przypatrywać jak Jego świat zmienia się w ruinę.


Strona 2

Taki obraz czasami jest także pośród samych chrześcijan. Gdzieś zdarzy się wypadek, jakaś katastrofa, czy atak terrorystyczny, a już wołają wszyscy: "Gdzie był Bóg?" I robi się tak, jak gdyby to Bóg był winny tej katastrofie, i znów następny atak przychodzi na Niego. Ale On nie jest przecież małym chłopcem, który grał piłką i niechcący ją wrzucił do wody, a potem panicznie za nią leci, żeby ją uratować. Przyjaciele, taki Bóg nie jest. A pytanie brzmi:, "Dlaczego Bóg tego nie może zmienić, – chociaż może zmienić wszystko?" Ponieważ pozwala wszystkiemu dziać się tak, jak to sobie postanowił: "Dana jest mi wszelka moc na niebie i na ziemi" (Mateusz 28, 18).

Troskliwość Bożej opatrzności

Bóg nie tylko wprawił wszystko w ruch, lecz według swojej woli także wszystko w ruchu utrzymuje i pokazuje nam troskliwość Bożej opatrzności. On żywi i troszczy się o całe stworzenie – aż do najmniejszego. Jezus w "Kazaniu na górze" podkreślił: "Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je: czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one?" (Mateusz 6, 26). On nie powiedział: "Te ptaki nie sieją i nie żną, a prawo natury i tak je zaopatruje." Jezus nie przypisuje zaopatrzenia stworzenia i świata ptaków do związku z prawami natury, lecz prawa natury przypisuje do jednej osoby, a nie do zasady. On powiedział: "A Ojciec wasz niebieski żywi je: czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one?" Podobnie jest z przyodzianymi przez Boga liliami i nawet trawą. Prawa natury są tylko powodem drugorzędnym, pierwszym natomiast jest to, że to Bóg jest osobistym zaopatrzycielem. Bóg w swojej opatrzności sam podejmuje decyzję o tym, co zachować. Jak doszło do tego, że z powodu klęski głodu Eliasza zaopatrywał kruk? Z pewnością są w naturze siły, które poruszyły tego kruka, aby poleciał, – ale to był tylko powód drugorzędny. Pierwszym powodem było to, że tego kruka przyprowadziła do Eliasza Boża opatrzność. Pozwólmy sobie uwierzyć prawdzie, a i my zobaczymy jak stanie się ona dla nas wewnętrzną siłą i błogosławieństwem.

Król Dawid mówił już w Psalmie 104, 27-28: "Wszystko to oczekuje na ciebie, abyś im dał pokarm w swoim czasie. Gdy dajesz im, zbierają; gdy otwierasz rękę swoją, nasycają się dobrem". Tak, Bóg zaopatruje swoje stworzenie i bez przerwy je prowadzi. I w tym, zgodnie z Bożą opatrznością jest stan bycia i przemijania każdej żyjącej istoty. Nawet wszystkie wydarzenia i okoliczności każdego człowieka, nawet włosy na naszym ciele. Bóg nie przeoczy najdrobniejszej rzeczy. Pewien marynarz miał problem z mszycą, która od dłuższego czasu siedziała na jego włosach i go zamęczała. Gdy ją w końcu złapał i nachylił się żeby ją rozgnieść z rozkoszą, wtedy usłyszał nad sobą świst przelatującego pocisku. Wtedy powiedział do tego zwierzęcia: "Dziękuję, uratowałaś mi życie, dlatego też powinnaś mieć dobrze i powinnaś znów zamieszkać w moich włosach." Ta historia jest prawdą! Pytanie tylko brzmi: Czy był to przypadek, czy też mszyca otrzymała od Boga takie polecenie? Przypominam sobie także pewnego młodego mężczyznę, który chciał w niedziele rano odebrać sobie życie i zawiesił już nawet sznur na poddaszu. Przed tym jednak podszedł jeszcze raz do swojego telewizora, włączył go i usłyszał akurat słowa pastora z ARCHE: "Pan nie musi sobie odbierać życia! Dla pana jest jeszcze nadzieja!" Były w tym Boża opieka i Jego opatrzność. Ten mężczyzna zadzwonił od razu do nas i zapytał, jak to się mogło stać, że ja wiedziałem o jego zamiarze. Naturalnie ja tego nie wiedziałem, ale Bóg to wiedział! Czytałem też o pewnym wierzącym mężczyźnie, który podróżował pociągiem razem z niewierzącym. Ten brat dał świadectwo o swoim życiu z Bogiem, ale niewierzący nie chciał nic o tym słyszeć. W końcu, gdy chrześcijanin musiał wysiąść, dał mu jeszcze Nowy Testament i powiedział: "Niech pan poczyta tą księgę, może panu pomoże." Na to niewierzący zareagował sceptycznie i gdy był już sam, wyrzucił tą księgę przez okno przedziału. Na dworze stał zmęczony życiem mężczyzna, który chciał rzucić się


Strona 3

pod przejeżdżający pociąg. Zobaczył jednak, że coś wyleciało z tego pociągu, podniósł to do ręki i przeczytał słowa: "Ja żyję i wy też żyć będziecie!" W ostatnią niedzielę stanęli przede mną dwaj bracia z Emden. Jeden z nich przed dwoma laty poznał już nasze programy telewizyjne. Przedtem nie miał nic do czynienia z Ewangelią, ale nasze programy tak do niego przemówiły, że nawet do nas zadzwonił. Współpracownicy ARCHE odpowiedzieli mu listownie i podali adres pewnej żywej parafii z Emden, do której mógł się zwrócić. Jednak ten mężczyzna nie miał żadnej ochoty pójść do kościoła i w ten sposób nie wykorzystał wskazówki, by go odnaleźć. Mimo to dalej oglądał nasz program. Któregoś dnia musiał pójść do szpitala, czyli tam, gdzie naturalnie nikt chętnie nie idzie. Ale kim się okazał jego łóżkowy sąsiad. Był to właśnie brat z tejże wspólnoty, którą polecili nasi pracownicy! Wtedy ci dwaj zaczęli ze sobą rozmawiać i zaprzyjaźnili się. Dla mnie to oznacza, że mógł, ale nie chciał pójść do kościoła, dlatego Bóg sam go do niego zaprowadził! Chrześcijanie wiedzą, że są bezpieczni w Bogu bez względu na to, czy są na górze czy na dole, ponieważ wiedzą, że to im posłuży ku dobremu.

Dzisiaj mamy tak szybko płynący czas, że my, chrześcijanie też niestety zbyt często o tym zapominamy. Biblię czytamy jak reklamę telewizyjną. Wszyscy nazywamy się chrześcijanami, a w ogóle nie wiemy, jakie błogosławieństwo tkwi w ewangelicznej prawdzie, – ponieważ wszystko robimy w prostolinijny, religijny sposób,. Szybko się pomodlić, usłyszeć krótkie kazanie, aby nie za dużo myśleć o Słowie Bożym. Ale pozwólcie sobie zatrzymać się raz przy tej prawdzie, aby ją w spokoju rozważyć, czy przypadkiem czegoś nie przegapiliśmy. Bóg przygotował coś dla ciebie. Wierz mu, zaufaj mu, a zauważysz, że nic więcej nie jest w twoim życiu bez sensu, lecz wszystko ma sens, ponieważ Jezus ma wobec ciebie cudowny plan! Jeśli pozwolisz sobie, aby to w spokoju na ciebie zadziałało i będziesz jeść i pić prawdę Słowa Bożego, wtedy wiele twoich życiowych obaw się rozwiąże. Ponieważ to, iż wiesz, że twoje życie jest całkowicie w rękach Bożych, zaczyna cię uwalniać. Takie jest Boże postanowienie. Bóg nie popełnia żadnego błędu! Tym ofiarowanym w mocy przesłaniem chciałbym zachęcić wszystkich chrześcijan, aby poddawali się świadomie codziennej opiece Bożej, który nie popełnia żadnego błędu. Dlatego niech Bóg będzie pochwalony! Amen.


 Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV