Bóg, który nie umie kłamać*
TV - Program z 15.10.2006 (Nr. 722 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Również Bóg, chcąc wyraźniej dowieść dziedzicom obietnicy niewzruszoność swego postanowienia, poręczył je przysięgą. Abyśmy przez dwa niewzruszone wydarzenia, co do których niemożliwą jest rzeczą, by Bóg zawiódł, my, którzy ocaleliśmy, mieli mocną zachętę do pochwycenia leżącej przed nami nadziei" (Hebrajczyków 6,17-18)
Kontekst tych wersetów, oznacza, co Apostoł w wersecie 4 do 8 mówił o ludziach, którzy byli wierzącymi w Jezusa Chrystusa tylko zewnętrznie, ale nie byli prawdziwie odnowieni w swoim sercu. W Biblii często się mówi o takich wierzących, którzy nawet poznali dary i moc Ducha Świętego, a jednak nie doszło u nich do nowo narodzenia. Oni nie pochwycili tej przemiany dziecka Bożego. Tacy ludzie mają, jak Apostoł Paweł pisze: pozór duchowego życia, przybierają tylko pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy: również tych się wystrzegaj (2 Tym. 3, 5), to nie jest autentyczne istnienie. Oni się tylko nazywają chrześcijanami; mają imię, że żyją a jednak są martwi. Kiedyś, gdy mówiłem także o tym temacie, przyszły do mnie pewne siostry z naszego Kościoła, o których jestem przekonanym, że są nowo narodzonymi chrześcijankami. Przyszły całkiem wstrząśnięte, po tym jak zachęcałem, by każdy sprawdzał samego siebie czy jest w prawdziwej wierze, i zapytały zatroskane:, "W jakim my wtedy jesteśmy miejscu?" Odpowiedziałem: "Czy wierzysz z serca w Jezusa Chrystusa?". "Tak, naturalnie!" - taka była odpowiedź, przy tym te umiłowane dzieci ludzkie trochę zadrżały. Wtedy zauważyłem: przy tym głoszeniu, że nie mamy być tylko z nazwy chrześcijanami, bo zatrwożeni są też ci, którzy prawdziwie wierzą. Nie mamy być tacy, jak faryzeusze, którzy nie naśladowali Jezusa z serca, ale byli obłudnikami. Tak też musiało być w 6 rozdziale Hebrajczyków. I wierzę, że Bóg nawet do tego dopuszcza, bowiem chce, aby ci autentyczni także czasem doświadczali wewnętrznej pustki. Na przykład:, gdy Judasz zaplanował wydać Jezusa, nasz Pan nie nazwał tego zdrajcy przy wszystkich po imieniu, ale tylko powiedział: "jeden z was mnie wyda" (Mat. 26, 21). I jak zareagowali uczniowie? "I bardzo zasmuceni poczęli mówić do niego jeden po drugim: Chyba nie ja, Panie?" (Mat. 26, 22). A wiec Jezus wzbudził w zachowaniu uczniów wewnętrzny niepokój. Zaakceptował tą pustkę wewnętrzną, chociaż ostrzeżenie dotyczyło jednego ucznia, jednakże chciał ,żeby przy tej okazji sprawdzili sami siebie wszyscy uczniowie.
Strona 2
Dlatego taka ważna jest też Wieczerza Pańska. "Niechże więc człowiek sam siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije" (1 Kor. 11, 28). Przy czym nie mamy sprawdzać naturalnie samych siebie, czy mamy dosyć dobrych uczynków i czy jesteśmy godni, aby można było wziąć udział w Wieczerzy Pańskiej. Tak to się niestety dzisiaj rozumie, odnośnie Wieczerzy. Zadajcie sobie pytanie, czy: "jesteście w wierze, czy żyjecie w przebaczeniu, czy jesteście nowonarodzeni i czy należycie do Bożej rodziny. I jeśli to nie jest przypadek, to się nawróćcie, przyprowadźcie wasze życie do porządku i bądźcie Bożymi dziećmi z Jego łaski!" Do takiego doświadczenia, chciał zapewne doprowadzić swoich czytelników autor Listu do Hebrajczyków. Właściwie ostrzega on tylko tych, którzy nazywają siebie chrześcijanami. Przez jego ostrzeżenie wszedł ogólny niepokój. Jednak Apostoł nie chciał, żeby w niepewności zostały prawdziwe dzieci Boże. Dlatego mówi w naszym tekście Biblijnym: "Muszę teraz przypomnieć tym, którzy są rzeczywiście odnowieni i odrodzeni w Duchu Świętym, jak pewne jest ich zbawienie, które otrzymali w Jezusie Chrystusie."
Pewność zbawienia zamiast niepewności
Niepewność w tym kierunku nie jest wolą Bożą. Co się tyczy zbawienia, Bóg nie chce żeby jego dzieci żyły w niepewności, ale chce, żeby były pewne i w tym odpoczywały - także, jeśli będą od czasu do czasu siebie doświadczać. Ponieważ nie powinniśmy przecież żyć jako dzieci Boże w pewności siebie czy lekkomyślności. Ale gdy będziemy siebie doświadczać, możemy wiedzieć, że ochrona wierzących jest nieodwracalna, ponieważ Boża myśl końcowa o nich jest niezmienna. I jeszcze więcej: Bóg złożył swoją obietnicę dla swoich dzieci, a nawet złożył przysięgę, tak, że mogą przez to mocne zachęcenie, trzymać się pewnie tej obietnicy jak kotwicy duszy. Dzieci Boże nie powinne same popaść w zwątpienie z powodu tych, którzy się tylko nazywają chrześcijanami, ale mogą się tego tak mocno trzymać, że ich zbawienie w Chrystusie jest pewne tysiąc procent. Oni powinni mieć nieprzytłumioną radość. Oto chodzi w dzisiejszym wersecie. Potem, Apostoł był zajęty pytaniem: "Czy Bóg może kłamać?" W naszym tekście jest mowa o dwóch wydarzeniach, co, do których: "nie możliwą jest rzeczą, by Bóg zawiódł." Zatem podstawą pewności wiary jest to, iż Bóg nie może zawieść, bo nie może kłamać. Oznacza to, że obietnice Najwyższego są absolutnie pewne. A więc są rzeczywiście rzeczy, których Bóg nie może uczynić - Bóg nie może kłamać.
Znajomy pastor,Wilhelm Busch poszedł w odwiedziny do szpitala. Tam rozpoznał go młody pacjent i zawołał: "Pastorze mam pytanie: Czy Bóg może zrobić taki wielki kamień, którego On sam podniesie?" Busch odpowiedział: "Bądź całkiem poważny, czy ten problem naprawdę obciąża twoje serce?" "Ach, panie pastorze, to pytanie miało być tylko dowcipem!" Pastor na to:, "Jeśli ta sprawa z kamieniem, którego Bóg nie może podnieść, nie jest naprawdę twoim problemem, to powiedz mi proszę, jaki jest to problem?" Po westchnieniu młody mężczyzna przyznał szczerze: "To jest sprawa z dziewczyną…!" Potem przyszła opowieść o tarapatach i komplikacjach. Ale ten pastor mógł też powiedzieć: "Czy Bóg może stworzyć tak wielki kamień, którego sam nie może podnieść? Tą sprawę zostawmy otwartą. Ale jedno jest całkiem pewne:Pan może wybaczyć tobie twoje grzechy!" Często jest tak, że ludzie fantazjują o Bogu i stawiają drobiazgowe pytania, ale nie wierzą w to, co jest napisane w Jego Słowie. A tam jest powiedziane, że On jest wieczny i Najwyższy. I tego, czego On naprawdę nie może, to kłamać i grzeszyć. Dlatego Pismo Święte mówi: "Bóg nie jest człowiekiem, aby żałował. Czy On obiecuje, a nie czyni, i mówi, a nie spełnia?" (4 Mojż. 23, 19). A w Liście do Rzymian Apostoł kontynuuje: "Bóg jest wierny, a każdy człowiek jest kłamcą" (Rzym. 3, 4).
Strona 3
Chrystus również modlił się do Ojca tymi słowami: "Poświęć ich w prawdzie twojej: słowo twoje jest prawdą" (Ew. Jana 17, 17). Boże Słowo jest prawdą! Dlatego Biblia zaznacza siebie zawsze jako "Słowo prawdy". Słowo Boże nie jest słowem kłamstwa, nie jest słowem oszustwa, ani wątpliwości oraz półprawdy, ale jest Słowem prawdy. Co się tyczy życia wiecznego, Apostoł Paweł pisze tak: "Bóg, który nie kłamie, w nadziei żywota wiecznego, przyobiecanego przed dawnymi wiekami przez prawdomównego Boga" (Tytusa 1, 2). To jest i zostanie prawdą:, "Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje "Tak"; dlatego też w nim mówimy "Amen" ku chwale Bożej" (2 Kor. 1, 20). O tym fakcie, że Pan mówi prawdę, wie autor Listu do Hebrajczyków, w którym powiedział: "Tak będzie, że co Bóg mówi, dotyczy też wstępu, to tak będzie, ponieważ On jest Bogiem, który nie może kłamać." Czy wystarczy ci Słowo żywego Boga, aby być pewnym? Jeśli dałbym ci moje słowo, to nie musisz w nie wierzyć bezwarunkowo, ponieważ jestem tylko grzesznym człowiekiem. Ale jeśli Najwyższy daje tobie Słowo, to Jego obietnice są prawdą, możesz być tego absolutnie pewny, że tak to właśnie jest, ponieważ mamy Boga, który nie może kłamać! Ale Bóg na tym nie poprzestał, ale na samym końcu jeszcze coś poręczył: Mianowicie swoje obietnice poręczył przysięgą. Czytajmy: "Również Bóg, chcąc wyraźniej dowieść dziedzicom obietnicy niewzruszoności swego postanowienia, poręczył je przysięgą" (Hebr. 6, 17). Właściwie mógłby już na tym Słowie zakończyć i poprzestać. Ponieważ w tym wszechświecie jest ktoś, kto jest wiarygodny, to ten, który uczynił cudownie niebo i ziemię, ciebie i mnie, i Jemu dziękujmy za nasze życie. Dlatego Biblia mówi, że ten:, "kto nie wierzy w Boga uczynił go kłamcą" (1 Jan 5, 10). Ale Bóg zszedł z góry na dół i blisko się do nas przybliża - także do wątpiących i nieufnych, tak, że możemy powiedzieć: Tak, to wszystko jest prawdą, możemy mu zaufać."
Dlaczego Bóg przysiągł
W gruncie rzeczy Najwyższy powinien już się na tym zatrzymać, bo Jego Słowo musi być wystarczające. Ale On jest tak pobłażliwy, iż chce nam dać podwójne, a nawet potrójne ubezpieczenie, że jego Słowo na pewno jest prawdą. Prawdziwym chrześcijanom chce jeszcze mocniej udowodnić, że Jego postanowienie końcowe się nie chwieje. Dlatego dołączył jeszcze do swojego wiarygodnego Słowa przysięgę. Nie uczynił tego z powodu niewierzących, aby w końcu byli przekonani. Nie, Bóg nie chciał wywrzeć wrażenia na bezbożnych przysięgą. Tu chodzi mu o tych, którzy są "dziedzicami obietnicy", - którzy są nazwani dziećmi Bożymi. Kim są dziedzice obietnicy? Wszystko zaczęło się od Abrahama. Był on tym, któremu Bóg przysiągł, że będzie błogosławiony i będzie się rozmnażać. Ta obietnica nie wskazywała na potomstwo biologiczne, ale na duchowe. Mianowicie, z biologicznego nasienia Abrahama, pochodzą biologiczni potomkowie narodów, ale jest także nasienie Abrahama, które ma związek z jego wiarą, którą otrzymał z góry, wiarę przewidującą, którą miał już wtedy, gdy widział przez wiarę dzień Jezusa Chrystusa, i ta jego wiara została w sprawiedliwości uzasadniona. Tak, on został wybawiony przez wiarę. On był pierwszym, może nawet pierwszym chrześcijaninem w Starym Testamencie. Dlatego List do Rzymian oznacza go jako: "Ojciec narodów" (Rzym. 4, 11). I potomkowie z tego nasienia wiary, są narodem Pana. "Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama" (Galacjan 3, 7). "To znaczy, że nie dzieci cielesne są dziećmi Bożymi, lecz dzieci obietnicy liczą się za potomstwo" (Rzym. 9, 8). Tutaj mamy obraz dzieci zwanych "dziedzicami obietnicy." To są ci, którym została podarowana w zbawczej wierze łaska, tj. Bożym wybrańcom. To oni odziedziczą obietnicę, przysięga należy do nich, ta, którą raz dał naszemu Ojcu wiary. Przysięga należy do nas! Alleluja!
Strona 4
Co w ogóle można zrozumieć w tej przysiędze? List do Hebrajczyków wyjaśnia nam to tak: "Ludzie, bowiem przysięgają na kogoś większego, a zakończeniem wszelkiego ich sporu jest przysięga, która jest stwierdzeniem" (Hebr. 6, 16). To znaczy:, Jeśli dwoje ludzi się kłóci, to bierze się zeznanie ,przeciw zeznaniu. Ale jeżeli jest złożona przysięga, i do tego jeszcze w Sądzie, to na podstawie tej przysięgi można stwierdzić w oparciu o zeznania przysięgającego, jaka jest prawda - i można wtedy spór zakończyć. Dlatego List do Hebrajczyków chce powiedzieć:, że pośród dzieci Bożych też jest jeszcze zwątpienie i niewiara w zbawienną obietnicę Bożą, ale powinniśmy wiedzieć, że Bóg złożył jeszcze na swoje wiarygodne Słowo przysięgę, tak, że wszystkie sprzeczności i zwątpienia mogą być ostatecznie usunięte. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to określa Boga jako krzywoprzysięzcę. A to jest bluźnierstwo. Bóg nie mógł przysięgnąć na kogoś wyższego, niż sam na siebie, ponieważ On jest Najwyższy i Najpotężniejszy. On też złożył przysięgę i powiedział:, "Co powiedziałem Abrahamowi, to ta obietnica należy także do jego spadkobierców, mianowicie, że do nich ma należeć życie wieczne, że mają być zbawieni i nigdy nie pójdą na zatracenie. Moje dzieci stoją w moim przymierzu i pod moją przysięgą!" Tak pozostańcie w Bożej wierze, w Jego Słowie i Jego przysiędze. Bóg dał nam nieodpychającą akceptację i jest to nieodwołalne: Nasz Ojciec w niebie podarował nam swoją przysięgę! I przez te dwa niewzruszone wydarzenia - przez Słowo Boże i swoją przysięgę - powinniśmy mieć mocną zachętę (Hebr. 6, 18), do pochwycenie leżącej przed nami nadziei, bo niemożliwą jest rzeczą,by Bóg zawiódł w tej obietnicy, trzymajmy się tego mocno i cierpliwie, aż ją zdobędziemy.
W Słowie Bożym jest napisane:, "Kto wierzy w Syna ma życie wieczne" (Ew. Jana 3, 36). Jeśli Boże dzieci tutaj na ziemi zamkną swoje oczy, będą widzieć wspaniałość nieba. Bóg przysiągł, że jest to prawda: Twoje grzechy są tobie odpuszczone, jeśli wierzysz w krew Jezusa Chrystusa, jako twojego Zbawiciela i wierzysz w obmycie z twoich win. I jeśli mówi Biblia, że Jezus znów przyjdzie, to jest to jak przysięga. A jeśli w Piśmie Świętym jest powiedziane tak: "zmartwychwstaniecie w swoich ciałach", to wtedy powstaniemy. A jeśli czytamy: "Idę przygotować dla was mieszkanie w niebie", wtedy na pewno będziemy mieli mieszkanie w niebie. Kochani przyjaciele, wszystko, co jest napisane w Piśmie Świętym jest prawdą! To jest sam żywy Bóg, ten, który mówi w swoim Słowie "wierz w moje Słowo", On podniósł swoje ramię - i jest to prawica Pana! - i swoim dzieciom poręczył to przysięgą, przysiągł obietnicę dziedzictwa, Jego Słowo jest niezmienną prawdą. Kto jeszcze może być w tym niepewny? Pewien chłopiec miał wątpliwości w szkole niedzielnej, czy Bóg mówi prawdę. Gdy nauczyciel wyjaśnił mu w podobny sposób jak ja akurat wyjaśniam, to ten mały pomyślał: "O, to ja wtedy mogę przecież naprawdę stanąć na Słowie Bożym!" I chciałbym tobie także polecić: Uczyń to także w twoim życiu, i stwierdzisz, jaki będziesz wtedy mocny, silny i zdrowy w Duchu i w psychice. Twoje życie rozkwitnie w radości i w zaufaniu wiary. W cudownym imieniu Jezusa! Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV