Bez kobiet nie jest możliwe*
TV - Program z 31.01.2010 (Nr. 838) - Pastor Wolfgang, Christian Wegert i Andreas Mertin
Pastor Mertin: Halo, witamy z na dzisiejszym programie z tematem: Bez kobiet nie jest możliwe. Nasz dzisiejszy program będzie się opierał na ważnej roli kobiet w małżeństwie, rodzinie i w kościele, ponieważ w rzeczywistości kobiety w dziejach historii były ranione, boleśnie traktowane i prawdziwie nie doceniano ich wkładu. Spojrzenie na Pismo Święte pokazuje, że kobiety odegrały znaczącą rolę w służbie dla Boga. W pierwszym świetle widzimy, słowo z 1 Tymoteusza 2, werset 12 gdzie czytamy o wyraźnym przeciwieństwie: "Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża". Apostoł tutaj pisze, więc, że kobiety nie powinny uczyć ani nie wynosić się nad mężem w kościele. To słowo rozumiemy tak, że kobiety nie mają być pastorami, starszymi lub przywódcami duchowymi w kościele na nabożeństwie. Mają być zgromadzenia, na których biorą udział kobiety i mężczyźni. U mnie są teraz Wolfgang i Christian Wegert. Czy to oznacza, że kobiety generalnie nie mogą przewodzić i nauczać, Christian? Christian Wegert: Nie, ja uważam, że Ap. Paweł nie miał tego na myśli. Musimy zobaczyć, co powiedział w tej sprawie w innych miejscach. On na przykład pisze w Tytusa 2 o tym, że starsze kobiety powinny pouczać młodsze, powinny nauczać o dobroci tu jest powiedziane: "Starsze kobiety mają nauczać młodsze kobiety, żeby miłowały swoich mężów i dzieci". To znaczy, że ten apel skierowany jest do kobiet w kościele, zwłaszcza starsze powinny zająć się młodszymi i uczyć, jak jest potem dalej powiedziane: "Aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono". Pastor Wegert: O "starszych kobietach" nie należy rozumieć, to w jakim są wieku, lecz widzieć w nich dojrzałość duchową. Pastor Mertin: Dojrzałe kobiety. Pastor Wegert: Dojrzałe - prawidłowo, duchowo dojrzałe kobiety, które mają doświadczenie z Bogiem. W ten sposób także można to widzieć.
Strona 2
Christian Wegert: Myślę, że tak. A potem są przykłady w Biblii, kiedy myślimy o Miriam w Starym Testamencie, podczas, gdy lud Izraela wyszedł z Egiptu i przeszedł przez morze, jak przewodziła ona uwielbieniu. Tutaj widzimy, w jaki sposób kobiety, wprowadzały inne kobiety. Pastor Wegert: To znaczy, Miriam przewodziła w uwielbieniu, poszły za nią tylko kobiety. Christian Wegert: Tam poszły za nią tylko kobiety. A co potem uczyniła Miriam, ona zrealizowała i użyła z kobietami dokładnie tych samych słów uwielbienia i chwały, których wcześniej użył Mojżesz, podczas gdy prowadził cały lud w uwielbieniu. Pastor Mertin: W ten sposób Miriam jest znakomitym przykładem przywództwa kobiet. Pastor Wegert: Tak, można tak powiedzieć. Ale są przykłady w Biblii, jak kobieta całkiem osobiście służyła innej kobiecie. Bardzo znany jest przykład Elżbiety w podeszłym wieku, żony Zachariasza i Panny Marii. Maria otrzymała orędzie anioła Gabriela, że ona będzie w ciąży przez Ducha Świętego. Oznaczało to, że powinna otrzymać dziecko bez mężczyzny, o czym wiedziała. To oczywiście Marię, tą młodą pannę pobudziło. Ona przyjęła to wiernie w wierze i powiedziała: "Niech mi się stanie według słowa twego" (Łukasz 1, 38). Pomimo tego mogę sobie wyobrazić, że pozostało jej wiele pytań, że chciała z kimś o tym porozmawiać. Potem wybrała się w drogę do górskiej krainy, daleko, do jej rodziny, aby odwiedzić Elżbietę, krewną w podeszłym wieku. Te kobiety potem spotkały się i trzy miesiące mieszkały razem. Ja tu zostałem uchwycony tym, jak Elżbieta potem zbudowała Marię i powiedziała: "Błogosławioną jesteś Mario, która uwierzyłaś, że nastąpi wypełnienie". O tutaj ona stała się silna: "ponieważ nastąpi wypełnienie słów, które Pan do niej powiedział" (Łukasz 1, 45). A potem nastąpiło słynne uwielbienie Marii: "I rzekła Maria: "Wielbi dusza moja Pana". Tak, więc kobiety modliły się razem, pomagały sobie nawzajem. Ja uważam to za bardzo potężne.
Pastor Mertin: Super przykład. Christian Wegert: To jest dobre miejsce, istnieją jeszcze inne obszary, gdzie też kobiety razem pouczały. Jeśli na przykład myślimy o Priscilli, która wraz z mężem Akwilą w wykładzie osobiście pouczała Apollosa. Jak czytamy "Ten to począł mówić śmiało w synagodze" ( to jest Apollos). "A gdy go Priscilla i Akwilla usłyszeli, zajęli się nim i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą" (Dzieje Ap. 18, 26). To, co tutaj widzimy znaczy, że kobieta wraz z mężem między innymi z jednej strony przewodziła w osobistej rozmowie, pomagając wzrastać w Słowie Bożym i poznaniu. Pastor Wegert: Więc Priscilla była do tego najwyższym uczestnikiem. Christian Wegert: Ona uczestniczyła i też pouczała. Pastor Mertin: Do tego następnie dochodzi jeszcze, że kobiety oczywiście mają autorytet w wychowaniu dzieci i w nauczaniu. Christian Wegert: Dokładnie. Na przykład w 2 Tymoteusza 3, wersecie 14. Tam Ap. Paweł wymaga od Tymoteusza o następującym skutku. On mówi: "Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył i ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma Święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu". Pytanie jest następujące: Kto uczył Tymoteusza od dzieciństwa Pisma?
Strona 3
Pastor Wegert: To była jego mama i jego babcia. A więc to były, jak one się nazywają? Wszyscy razem: Loida i Eunika. Christian Wegert: Dokładnie, dokładnie. I tak Ap. Paweł pisze, a potem odnosi się bezpośrednio w stosunku do tego. On mówi: "Przywodzę sobie na pamięć nieobłudną wiarę twoją, która była najpierw zadomowiona w babci twojej Loidzie i w matce twojej, Eunice" (2 Tymoteusz 1, 5). Całkiem interesujące jest tutaj to, że ojciec Tymoteusza nie był człowiekiem wierzącym. On nie był Żydem. Oznacza to, że on z pewnością nie pomógł swojemu synowi i go nie pouczał, lecz uczyniły to babcia i mama. W tym miejscu kobiety, których mężowie nie wierzą, mogą czuć się zachęcone. Mam na myśli, że także wasze dzieci mogą przez Bożą łaskę i też przez waszą służbę nauczania zostać takimi mężczyznami jak Tymoteusz i takimi kobietami jak Miriam. Jest tu uwzględniony cały obszar opieki nad dziećmi i nauczanie w kościele. To tutaj dotyczy również, że kobiety i oczywiście też mężczyźni są powołani w Piśmie Świętym, aby nauczać dzieci. Pastor Mertin: Tak, to w oczach Boga jest w pełni zaszczytne i całkiem ważne zadanie, którego my nigdy nie powinniśmy lekceważyć. I tak wyraźnie wyjaśnia Psalm 78, mówiąc, w jaki sposób generacja, która otrzymała przesłanie zbawienia i przekazała je do następnego powinna przekazywać dalej, tak on mówi i czyni to. Jeśli się temu dokładnie przyjrzymy, w Psalmie 78 możemy przeczytać: "Cośmy słyszeli i poznali, i co nam opowiadali ojcowie nasi, tego nie zataimy przed synami ich, lecz opowiadamy przyszłemu pokoleniu: chwalebne czyny Pana i moc jego oraz cudowne dzieła, których dokonał, aby głosili go synom swoim, aby poznało go następne pokolenie, a synowie, którzy się urodzą, znów opowiadali go dzieciom swoim." Orędzie Bożego zbawienia psalmista usłyszał od swojego ojca. On otrzymał dobre przesłanie i przekazał je dalej. I to dokładnie jest wyróżniająca misja matek do swoich dzieci i wnuków.
Christian Wegert: Tak, myślę, że wszyscy powinniśmy być częścią tego procesu. Jest to proces przekazywania Ewangelii dla przyszłych pokoleń. Wszyscy możemy mieć w nim udział, jeśli pomyślimy o przebiegu naszego życia. To znaczy, możemy być świadomi tego, że to, co ja teraz robię, co daję mojemu dziecku dalej ma wpływ na to, co ma nadejść też po moich dzieciach, mianowicie potem też ich dzieci a ostatecznie też prawnuki, itd dalej, itd dalej. Ten tekst mówi o błogosławieństwie Ewangelii, pouczać z Pisma Świętego jest dla kobiet szczególnie szlachetnym powołaniem, które będzie miało obecnie błogosławieństwo na pokolenie naszych dzieci. Pastor Mertin: Oznacza to, że chrześcijańskie kobiety powinny doceniać nadzwyczajną, matczyną służbę, która nie istnieje tylko do opieki ogólnego dobra dziecka, lecz też całkiem szczególnie w tym, aby dzieciom przekazywać Ewangelię. Być może do tego pasuje to słowo z 1 Tymoteusza 2, werset 15: "Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości i w świętości i w skromności". Ja myślę, że rzeczywiście brzmi to trochę dziwnie. Ale jak można to rozumieć? Pastor Wegert: Tak. Najpierw, zanim dojdziemy do zbawienia, musimy na podstawie tego Słowa rozpoznać, że kobiety nie są dyskryminowane, ale zostało im przydzielone szlachetne powołanie a mianowicie być dawcą życia i rodzicielką życia, innymi słowy, dla bycia. Matka Jezusa nie jest naszym Zbawicielem i też nie naszym pośrednikiem do Boga. Ale jedno jest całkiem pewne: Wzniosłym przykładem macierzyństwa. To spodobało się Ojcu, pozwolił, że Jego ukochany Syn przyszedł na ten świat przez ciążę kobiety. W ten sposób On obdarzył godnością wszystkie kobiety. W Pannie Marii Pan sam okazał im szczególny szacunek. Macierzyństwo jest chwalebnym powołaniem.
Strona 4
I Ap. Paweł nie chce, żeby chrześcijańskie kobiety były nisko oceniane i że może to tylko, dlatego, że kobiecy feminizm łudzi, że najwyższym spełnieniem dla ich życia jest kariera mężczyzny. I tak, kobiety, które chciałyby się całkowicie poświęcić dzieciom, są w społeczeństwie nieszanowane. Czy tak nie jest? To jest na pewno częściowo istniejące piętno w stosunku do kobiet, które przyjmują poważnie swoje macierzyństwo, jako powołanie. To wszystko czyni się z powodu tak zwanego równouprawnienia kobiet. Ale byłoby przecież lepiej ich wychowawczą pracę przyzwoicie wynagrodzić. Zamiast tego są one ofiarami, denerwującymi się podwójnym obciążeniem. I na tej drodze zostają same samotnie wychowujące matki. Czy można się dziwić, że jest tak mało radości z dziecka w naszym kraju? Dzieci są spostrzegane, jako niepowodzenie w zawodzie i finansach. Ciąża jest złamaniem kariery. Dlatego większość ludzi nie umiera na choroby układu krążenia serca, też nie na nowotwory, lecz, z jakiego powodu umierają? Z powodu aborcji! My dosłownie prowadzimy wojnę przeciw życiu. Myślę, że to nie przesada. To jest to, z powodu, czego nasz naród cierpi. Pastor Mertin: Ja myślę, tym bardziej powinny chrześcijanki razem ze swoimi mężami właśnie nie dać się zastraszyć, lecz w biblijnej roli, jako kobieta i matka żyć radośnie i nawet też ofensywnie. Ponieważ żywy Bóg identyfikuje się z matką i jej istotą i mówi: "Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona?" (Izajasz 49, 15). Bóg nas nie odsuwa, aby zrobić swoją rzecz. Nie, my jesteśmy Jego radością i On troszczy się o nas jak matka, która żyje dla swoich dzieci. Jest jeszcze inne miejsce. Tutaj Bóg mówi: "Tak jak matka pocieszać może, tak ja was pocieszać chcę. Tak, wy macie w Jerozolimie zostać pocieszeni". Jaki głęboki szacunek i uhonorowanie przychodzą w takich słowach od Boga w kierunku matek.
Christian Wegert: To przypomina mi Annę. To była matka proroka Samuela. Po pierwsze jej ciało było zamknięte przez Pana. Ale to nauczyło ją, że dzieci nie są prawem, lecz są darem łaski. I ona modliła się do Pana. Ona tak bardzo pragnęła otrzymać to dziecko. A kiedy urodził się Samuel, co wtedy zrobiła? Ona go potem przygotowała do Bożej służby a następnie wkrótce przyniosła go do świątyni. Modliła się o niego. Ona poświęciła go Panu. I dziękowała. To jest prawdziwy wzór dla wywarcia wrażenia i co to znaczy być taką matką. Pastor Wegert: Wzór do naśladowania. Wielki kaznodzieja Campbell Morgan, powiedział: "moje kazania są kazaniami ze strony mojej matki". Dlaczego on tak powiedział? Ona z zapałem modliła się o swojego syna, który wkrótce potem też rozwinął zapał do Biblii. I jego czterech synów stało się kolejno głosicielami. To, więc poszło z pokolenia do pokolenia, taki rodzaj kaznodziejskiej rodziny. A gdy ktoś kiedyś jego zapytał, kto był największym kaznodzieją w rodzinie, on odpowiedział: "Moja mama". Pastor Mertin: Imponujące. Istnieją nawet przykłady o pobożnych amerykańskich prezydentach. Matka Georga Washingtona też była kobietą modlitwy. Ona chodziła regularnie do pewnego, małego ustępu skalnego w pobliżu swojego domu, aby się modlić całkiem sama o swojego syna. I ten przyszły prezydent obwieścił: "Moja matka była najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widziałem. A jeśli jestem człowiekiem, to jej zawdzięczam wszystko. Wszystko to, kim jestem przypisuję cudownemu wychowaniu mojej matki, które od niej otrzymałem". I tu jest też Abraham Lincoln, który powiedział: "Pamiętam bardzo dobrze modlitwy mojej matki. One ciągle szły z mną i nie zostawiły mnie przez całe moje życie". Mocy modlitwy matki, w ogóle nie można dosyć wysoko ocenić. Ich modlitwy mogą mieć wpływ nawet na bieg całego narodu. Pastor Wegert: Czy mogę przerwać naszą rozmowę? My także jesteśmy synami matek. Powiedz, czy my nie możemy też powiedzieć tego, Andy, nie wiem jak to jest z tobą? Czy masz matkę, która modliła się za ciebie?
Strona 5
Pastor Mertin: Och, a jak! Na moją mamę nie pozwolę nic powiedzieć. Ona jest bardzo dobra. Tak. Pastor Wegert: A Christian? Christian Wegert: Tak. Znasz ją lepiej ode mnie. Pastor Wegert: To jest moja żona. To jest moja żona. Christian Wegert: Ona się modliła i jeszcze wciąż się modli. Pastor Wegert: My możemy głosić Ewangelię i każdy z nas ma matkę, która leżała na kolanach, modliła się i przyjęła prawdziwe macierzyństwo. Teraz zaczynam głosić. To jest potężny temat, za co możemy dziękować Bogu. Christian Wegert: Tak, jedno pytanie, które w naturalny sposób oczywiście wynika: dotyczy teraz błogosławieństwa macierzyńskiego tylko cielesnych matek? Co jest z kobietami, które nie mogą mieć dzieci? Pastor Wegert: Tak, jest to również bardzo, bardzo ważne pytanie. Bóg jest suwerenny. I my mówimy "tak" na Jego plany, nawet, jeśli one przebiegają w innym kierunku, niż sobie wyobrażaliśmy, też, jeśli odmówiono nam posiadania biologicznych dzieci. Niemniej jednak każda chrześcijańska kobieta jest powołana być matką. Każda chrześcijańska kobieta ma coś wspólnego z macierzyństwem. Są na przykład adoptowane dzieci, siostrzeńcy, bratanice a także dzieci krewnych, w kontekście naszych wierzących sióstr, szczególnie w kościele. Istnieją przejmujące doniesienia, jak kobiety w szkółce niedzielnej miały decydujący wpływ na przyszłość dzieci. A ślady tego błogosławieństwa, które te kobiety, względnie duchowe matki zostawiły, są postrzegane w życiu tych dorosłych już dzieci. Istnieje wiele sprawozdań, jak kobiety składały innym kobietom świadectwa o Jezusie i stały się duchowymi matkami dzieci, którym przez lata towarzyszyły w wierze. Nie istnieją absolutnie żadne ograniczenia w służbie kobiet w kościele i na polu misyjnym.
Pastor Mertin: Teraz napotykamy jeszcze ciągle na słowo: "Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo". Ta wypowiedź rodzi wiele pytań i pozostaje źle zrozumiana. Co Ap. Paweł chciał przez to wyrazić? Christian Wegert: Rzeczywiście tu i ówdzie istnieją poglądy, że liczba dzieci w jakimś stopniu decyduje o zbawieniu kobiet. Ale myślę, że przeczy zasadom Ewangelii głoszonym przez apostoła, o które walczył. Nikt nie będzie zbawiony przez to, że urodził dzieci, lecz on powiedział: "Łaską, bowiem jesteście zbawieni i to nie z was, jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił". Tak, więc żadna kobieta nie może się pochwalić i powiedzieć: ja mam dziesięcioro dzieci i dlatego wejdę do nieba. Jak gdyby to liczyło się do wejścia. To znaczy, że ani dzieci, ani praca ani dobre uczynki naszych działań nie usprawiedliwiają nas, lecz my jesteśmy usprawiedliwieni w Jezusie Chrystusie i to jedynie przez łaskę. Ale co miał na uwadze apostoł, jeśli coś takiego napisał? Myślę, że mówi tu analogicznie tak, jak również w Filipian 2, wersecie 12 o uświęceniu. On tutaj mówi: "Z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie". Następnym pytaniem jest, czy apostoł naprawdę myślał, że Filipian można pozyskać poprzez odpowiednie drżenie zbawienia? To musi być obrazowo wyobrażone. On nie mógł mieć na myśli tego, aby drżeć, ale myślę, że tak jak tutaj u mężczyzn nie drżenie stanowi o ich zbawieniu tak w przypadku kobiet, nie posiadanie dzieci czyni je błogosławionymi, ale tym, co Paweł chciał powiedzieć w obu przypadkach jest to, że nasze uświęcenie należy do naszego zbawienia. Bo bez świętości nikt nie zobaczy Pana.
Strona 6
Według Pawła do uświęcenia matek należy również, żeby szczęśliwie żyły w tym ich przeznaczeniu. W przeciwnym razie one zaniedbają swoje uświęcenie i zniszczą korzystne skutki błogosławieństwa ich zbawienia. I dlatego Ap. Paweł wymienił macierzyństwo i uświęcenie jednym tchem. Posłuchajmy jeszcze raz dokładnie naszego tekstu: "Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości i w świątobliwości i w skromności". Chcę właśnie powiedzieć, że przez takie generalne uświęcenie jej życia kobieta dochodzi do radości swego zbawienia. Pastor Mertin: A więc dzisiaj same chrześcijańskie pary małżeńskie mówią, że w tym burzliwym czasie pełnym kryzysów i ryzyka nie można stawiać na świat żadnych dzieci. Co możemy im odpowiedzieć? Pastor Wegert: Tak, dlatego powinniśmy jeszcze raz pozwolić wypowiedzieć się Ditrichowi Bonhoefferowi. Mieliśmy go w ostatniej audycji. On powiedział: "Są tacy chrześcijanie, którzy uważają to za bezbożność mieć jeszcze nadzieję na lepszą przyszłość. Oni tracą odpowiedzialność dla dalszego życia i dalszej struktury budowania, dla przyszłych pokoleń, możliwe, że ostatni dzień nastąpi jutro, wtedy chętnie chcemy odłożyć z ręki pracę dla lepszej przyszłości. Ale przedtem tego nie chcemy". To, co dziś stwierdzamy jest tym, że przede wszystkim niewierzący świat od dawna porzucił wiarę w przyszłość. Jesteśmy świadkami kultury śmierci i wyginięcia. To jest wyrażenie nadziei. Ale chrześcijanie niosą odpowiedzialność. Oni widzą w dzieciach wielkie błogosławieństwo dla przyszłości i uważają się za ambasadorów Ewangelii z pokolenia na pokolenia. Tak jak powiedziałeś, z pokolenia na pokolenie, aż do powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa. I nikt nie tkwi bliżej w tym zbawczym wydarzeniu, niż nasze żony i matki. One niosą szlachetne powołanie świętego, życiodajnego życia. I Bóg je w tym błogosławi. Chrześcijanie w ogóle są ludźmi przyszłości. Oni wierzą na dzień dzisiejszy. Oni wierzą na dzień jutrzejszy i na pojutrze. Ale oni również wierzą w wieczność.
Christian Wegert: Dokładnie. Martin Luter wyraził to tak: "A gdybym wiedział, że jutro zginie świat, nawet dziś jeszcze zasadziłbym jabłoń". Pastor Mertin: Myślę, że chcemy zachęcić naszych widzów. Powiedzieć "tak" dla wartości Biblii, a następnie powiedzieć "tak" na przyszłość. Pastor Wegert: A teraz chcemy się z wami modlić. Są matki, jak i ojcowie, są być może osoby samotne, są dzieci, rodziny. Panie Jezu Chryste, dziękujemy Ci za błogosławieństwo małżeństwa, ojcostwa, macierzyństwa, za pobłogosławienie dzieci i rodziny. Dziękujemy Ci, że dałeś nam porządek, według którego możemy żyć w twojej łasce. A jeśli to robimy, wtedy płyną wielkie strumienie błogosławieństwa do nas. Niech to się stanie i niech twoje błogosławieństwo przyjdzie do wielu domów i rodzin. W imieniu Jezusa. Amen.
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV