Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje*
TV - Program z 17.09.2006 (Nr. 716 W 1) - Pastor Wolfgang Wegert
Kazanie: "Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa. Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające, aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca. I nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim: przeciwnie wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę" (Hebrajczyków 4,11-13)
W tym rozdziale Listu do Hebrajczyków chodzi o zaproszenie do Bożego odpoczynku. Ten 11 werset jest w pewnym rodzaju apelem: "Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia" - "my chcemy się wysilić", mówi Luter - "by wejść do tego odpoczynku." Jest w tym pokój podwójny - pierwszy jest odpoczynkiem w zbawieniu,pewnością, że zostały mi odpuszczone grzechy i od tej chwili jestem zbawionym na wieki dzieckiem Bożym. To jest pokój, który jest nam dany w pewności zbawienia. Wielu niedowierzących chrześcijan nie weszło jeszcze do tego odpoczynku. Oni jeszcze się nie rozkoszują w pewności zbawienia. Inni natomiast utrzymują się w Bożym odpoczynku za względu na jego prowadzące przeznaczenie. Jeśli przychodzi coś negatywnego do naszego życia, często zagraża nam panika. Tam Boży odpoczynek, który wypełnia nasze serce, uspokaja nasze nerwy. Ponieważ wiemy we wszystkim, że: Bóg nie popełnia żadnego błędu. Jest,to, zatem podwójny pokój - odpoczynek w zbawieniu i odpoczynek w prowadzeniu, jakie daje nam Bóg.
Wiara serca jest konieczna
Ale do tego podwójnego odpoczynku możemy wejść, jeśli ufamy z serca Panu i prawdziwie mu wierzymy. Wtedy będzie to prawdziwy odpoczynek wiary. Pewność zbawienia może pochodzić tylko z takiej wiary. I jeśli tylko codziennie ufamy Bogu, możemy także doświadczyć odpoczynku w zamieszaniu i wstrząsach naszego życia. Autor Listu do Hebrajczyków mówi: "Starajmy się usilnie" (werset 11). Co miał na myśli? Z następnego wersetu wynika, na czym ma polegać nasze usilne staranie by wejść do tego odpoczynku. Jak wiemy z naszych wersetów, Apostoł w całym Liście do Hebrajczyków mówi o złym obrazie narodu Izraelskiego. Tylko dwóch - mianowicie Jozue i Kaleb - weszło do odpoczynku w Kanaanie. Inni tego celu nie osiągnęli, bo ich ciała rozpadły się na pustyni z powodu niewiary.
Strona 2
Jozue i Kaleb przez łaskę wierzyli w nowo narodzenie.,ponieważ nowonarodzony wierzący według Słowa Bożego to: "Każdy, kto wierzy iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził" (1 Jan 5, 1). "Ponieważ my", mówi Apostoł w Liście do Hebrajczyków 4, 3 "którzy uwierzyliśmy, wchodzimy do odpocznienia" (Hebr. 4, 3). Do tego odpoczynku wchodzi prawdziwie wierzący. Wiara jest kluczem do pokoju serca, dla opanowania, dla wewnętrznej mocy, dla zaufania i dla nadziei. Pytanie, zatem brzmi: Czy jesteś wierzącym prawdziwie, czy jesteś nowonarodzony? Albo masz wiarę tylko w głowie? W naszym szeregu mieliśmy ludzi - i może jeszcze mamy, - którzy wszystko rozumieli intelektualnie, ale Biblijna prawda nigdy nie doszła z ich głowy do serca, oni znali to, tylko teoretycznie, ale nie zastosowali tego w ich codziennym życiu. Oni nie mogliby tak żyć, bo ich wiara z rozumu nie ma żadnej mocy. Ale wiara z serca, ta Boża wiara, ten inny Duch, który mieszkał w Kalebie, ten uczynił go zdolnym, by uwierzyć i ufać Bogu. Wiara serca jest dziełem łaski Bożej.
Samokontrola jest poleceniem
Apostoł Paweł pisze, zatem: "Spójrzcie w siebie, jak to jest u was! Czy chcecie usilnie posiadać tą prawdziwą wiarę?" Samokontrola jest zatem poleceniem. To oznacza, że powinniśmy siebie sumiennie egzaminować, czy jesteśmy, w sensie Biblijnym, prawdziwymi wierzącymi i czy wkładamy w to całą moc, żeby w tej wierze stać i wzrastać. Prawdziwość naszej wiary stoi w egzaminacji, w szczerości naszych serc. Gdy Dawid miał zostać powołanym na króla, Bóg wysłał do domu Isajego, ojca Dawida Samuela. Isaj miał wielu okazałych synów, których chciał przedstawić prorokowi. Pierwszy, Elias, od razu zrobił na Samuelu ogromne wrażenie i pomyślał: "Tego zabiorę. Lepszego nie ma." Ale Pan mu odpowiedział: "Nie patrz na jego wygląd i na jego wysoki wzrost i nie uważaj go za godnego. Albowiem Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to, co ma przed oczami, ale Pan patrzy na serce" (1 Samuela 16, 7). Nasz Pan Jezus Chrystus w obłudzie odczuwa nic więcej, jak tylko wstręt. Był bliżej cudzołożnicy, która pokutowała, niż teologa, tak zwanego świętego, który ma na pokaz zewnętrzną pobożność, a w sercu jak to Jezus powiedział, był jak grób pełny trupich kości i wszelakiej nieczystości (patrz Mateusz 23, 27). Bóg nie akceptuje zewnętrznego wyznania i wiary, z nim upadniemy w naszym życiu, jak Izraelici na pustyni. Ponieważ Bóg powiedział: "Jak przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego" (Hebr. 4, 3). A w Objawieniu musi wystawić okropne świadectwo do zboru w Sardes: "Znam uczynki twoje: Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły" (Obj. 3, 1). Bóg ostrzega nasze Kościoły przed prowadzeniem zewnętrznej aktywności chrześcijańskiej, a przy tym duchową martwotą! Dlatego Paweł pisze w pełnej prawdzie: "Poddawajcie sami siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie: czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli" (2 Koryntian 13, 5). Luter przetłumaczył: Badajcie siebie!" Podobnie czytamy też przy spożywaniu Wieczerzy Pańskiej: "Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije" (1 Kor. 11, 28) - ponieważ istnieje niegodność w spożywaniu Wieczerzy Pańskiej, gdy bierzemy w niej udział z nieprawdziwą wiarą. Jak można wystawić na próbę swój stan duchowy? Najlepszą drogą do sprawdzenia siebie, jest prosić o to Boga, żeby sprawdził nasze serce. Ponieważ jeśli chcesz swoje ciało prześwietlić, to też nie robisz tego sam, ale idziesz do lekarza. Słyszałem też od lekarzy, że oni też sami siebie nie badają, lecz każą się badać przez kolegę.
Strona 3
Dawid także zwrócił się z prośbą do Pana i wołał: "Zbadaj mnie, Panie i doświadcz, poddaj próbie nerki i serce moje" (Psalm 26, 2). Job także wołał: "Ileż to więc jest moich przewinień i grzechów? Ujawnij mi mój występek i grzech!" (Job 13, 23). Był pewny, że sam nie może osobiście wykryć swoich grzechów - jego serce było za bardzo zaślepione. Potrzebował pomocy Ducha Świętego, że On sam przekona go o grzechu (Ew. Jana 16, 8). Zatem sami, własną ręką możemy ledwie zbadać nasze serce. Jeżeli chcemy badać sami siebie, bez Bożej pomocy, nie powiedzie nam się, ponieważ Biblia mówi: "Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?" (Jeremiasz 17, 9). Tutaj do środka chcą wchodzić psychologowie. Oni chcą głęboko badać ludzką psychikę, ale często widzimy ich granice. Żaden cud! Ponieważ Pan ogłasza: "Ja, Pan, zgłębiam serce, wystawiam na próbę nerki, aby oddać każdemu według jego postępowania, według owocu jego uczynków" (Jeremiasz 17, 10). Nikt nie wie co jest w człowieku. Matka także nie wie, co jest wewnątrz jej dzieci. Tak też psycholog nie może prawdziwie powiedzieć, np: co dolega kryminaliście. Dlatego proś teraz: "Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje. Doświadcz mnie i poznaj myśli moje! I zobacz, czy nie kroczę drogą zagłady. A prowadź mnie drogą odwieczną!" (Psalm 139, 23-24). Jest to wezwanie. Dlatego chodź, kochany bracie i kochana siostro, pilnujcie siebie w wierze i wzmacniajcie się prawdziwie, żeby była w was autentycznie działająca wiara Boża. Ja sobie dobrze przypominam takie doświadczenie mojego serca. Była gwiazdka 1974 roku. Budowaliśmy nasz Kościół i kończyły się finanse. I z tego powodu bardzo się martwiłem. W czasie rodzinnej uroczystości w noc wigilijną, czytaliśmy Słowo Boże i modliliśmy się. Wtedy przyszedł do mnie Duch Święty i objawił mi moją fałszywą postawę: moje poleganie na sobie samym, mój honor i żądzę uznania, moją ukrytą pychę. Załamałem się z tego powodu przed Bogiem i płakałem leżąc, ponieważ odkrył moje naturalne, duchowe wnętrze i czyniłem pokutę. To było upokarzające doświadczenie, ale dobrze jest temu, którego po badaniu Boża moc prowadzi do uszlachetnienia! To nie zawsze jest proste i to boli, jeśli jesteś prawdziwie skonfrontowany z prawdą o samym sobie. Ale na końcu, wszechpotężny Bóg cudownie prowadzi do wyjścia.
I co się wydarzyło po moim załamaniu, po tym doświadczeniu i uszlachetnieniu mojego serca? Pan pochwycił tą sprawę i nam pomógł. Po krótkim czasie, jako pierwsze nawróciły się dwie damy w nowym Kościele i ofiarowały 500.000 DM! Potem poszliśmy w górę i z naszym Kościołem było coraz lepiej. Ty też módl się tak: "Zbadaj mnie, Panie i doświadcz mnie!" Sam siebie nie możesz zbadać, ale proś o to Pana Jezusa, żeby skutecznie zadziałał w tobie przez Ducha Świętego.
Do głębszego przemyślenia:
Andy Mertin: Mówił właśnie Pastor o osobistym doświadczeniu. Myślę, że było by dobrze, jeszcze raz o tym przypomnieć, w celu dokładniejszego zrozumienia własnego doświadczenia. Pastor Wegert: Pismo Świete mówi: "Poddawajcie sami siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie." To oznacza, że codziennie powinniśmy przechodzić przez doświadczenia, czy żyjemy w codziennej wierze w zaufaniu do Boga i Jezusa Chrystusa, czy miłujemy Zbawiciela z całego serca, czy mamy z nim więź sercową, czy mamy z nim społeczność przez Słowo Boże i modlitwę, czy nasze życie jest ogarnięte radością naszego zbawienia w Jezusie Chrystusie i czy jest naszą nadzieją. To oznacza sprawdzanie siebie, czy stoimy w żywej wierze.
Strona 4
Andy Mertin: I powinniśmy to czynić codziennie? Niektórzy myślą, że wystarczy jak się raz nawrócą. Czy naprawdę trzeba się tak stresować? Pastor Wegert: Biblia wyjaśnia nam, że taki osobisty sprawdzian jest potrzebny, ponieważ nasze serce nas oszukuje. Bo jest ono, jak czytamy w Słowie Bożym, złe i zepsute, albo przekorne i wątpiące - jak przetłumaczył Luter, i nas zwodzi. Musimy siebie egzaminować, ponieważ z powodu skłonności naszego serca możemy sami siebie okłamywać. Możemy pozwolić na złudzenie, że jesteśmy w wierze, a przecież prawdopodobnie możemy nie być. Andy Mertin: Samokontrola, zatem jest niezbędna. Ale jak to się robi? Jak się siebie doświadcza? Czy pójść z tym do lekarza? Pastor Wegert Najlepiej, jak się pozwoli swoje ciało "prześwietlić". Jak chcesz się zbadać, czy jesteś zdrowy, czy masz dobre ciśnienie, cukrzycę itd., to nie robisz przecież tego sam. Lekarz przeprowadza badanie, a potem fachowcy. Pismo Święte wyjaśnia nam, że naszego ducha, naszej duszy i naszego serca, nikt nie zna tak dobrze jak sam Bóg. Dlatego też, prowadziłem w kazaniu do modlitwy Dawida: "Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje. Doświadcz mnie, i poznaj myśli moje! I zobacz czy nie kroczę drogą zagłady." Zatem my sami dla siebie jesteśmy dobrymi doradcami, ale jeśli się modlimy do Boga: "Przyjdź i Ty doświadcz moje serce", to możemy być pewni, że będzie to zamierzone, obiektywne doświadczenie, ponieważ Bóg zna ciebie i mnie. Lekarz nie spojrzy tak po prostu na ciebie, ale wykorzysta rentgen, albo ultradźwięki. A Bożym aparatem rentgenowskim jest Pismo Święte. Ono daje światło i przez nie możemy wszystko rozpoznawać jaśniej. Boże Słowo jest sędzią twoich myśli i serca. A ten, kto czyta i się tym zajmuje, rozpozna, że Biblia wyjawia szczerze jego życie. Otrzyma światło o sobie samym i zaczyna rozumieć jak widzi go Bóg. Andy Mertin: Słowo Boże jest, zatem jak lustro. Patrzymy w lustro i widzimy nagle plamę - jedną tutaj i jeszcze tam jest jedna. Ale jaką mam korzyść z lustra, bo przecież te plamy muszą jeszcze zostać usunięte! Jak one mogą być usunięte? Pastor Wegert: Zanim zacznie się te plamy usuwać, musi się je najpierw zobaczyć. Z tym się zgadzamy. Ale Pismo Święte nie tylko jest lustrem, które wyjawia nam naszą rzeczywistość, ale jest ono rodzajem tzw. "cudownego lustra". Nie tylko odkryjesz jak wyglądasz, nie tylko otrzymasz diagnozę, lecz Boże Słowo także przemienia. Im więcej się tym zajmujesz, im więcej patrzysz na Boże oblicze, będziesz przez to więcej zmieniony. Pismo Święte ma, więc wielką moc oczyszczenia. A to chcielibyśmy zawsze ludziom mówić: "Jesteście już czyści dla Słowa, które Jezus sam głosił i wyjaśnia" (Ew. Jana 15, 3).
Pobierz PDF | *Przekład z języka niemieckiego | ARKA TV