Trzy ostatnie kazania tekstowe
Ja jestem dobrym pasterzem / 04.01.2012 (Nr 873)
Pierwszym zawołaniem, które słyszy owca Jezusa od swojego Mistrza, jest zawołanie do nawrócenia. Do momentu nawrócenia jest to jeszcze zbłąkana owca, która jest przetrzymywana w zaroślach i gęstwinie i tam jest więziona. W Księdze Izajasza czytamy: "Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył" (Izajasza 53, 6). Ale Pasterz przygotował się, żeby szukać swojej własności. Przez pewien czas wołanie Pasterza było słabe w twoim życiu. Wciąż zdawało się być odległe. Słyszałeś ciepły łagodny głos Dobrego Pasterza bardzo cicho, ponieważ hałas wokół ciebie był silniejszy i głośniejszy.
Lecz za tymi, których mi dałeś / 18.09.2011 (Nr 894)
Jakie są cele wstawiennictwa Jezusa? Czy modlitwa Jezusa brzmi: "Panie, uczyń z nich wielkich mężczyzn i kobiety. Daj im wielkie znaki i cuda. Daj im wielki wzrost rozwoju kościoła?" Nie, w wersecie 17 czytamy: "Uświęć ich przez prawdę; słowo Twoje jest prawdą". Najważniejsze dla Zbawiciela jest nasze uświęcenie. Bo bez niego nikt nie będzie oglądał Pana (Hebrajczyków 12, 14). Chodzi Mu o zmianę naszego serca, o zwycięstwo nad naszą dumą, naszą zazdrością, naszym egoizmem, naszą goryczą, naszym lenistwem, niecierpliwością, żądzą kontroli, niezdyscyplinowaniem, złością, niedowierzaniem, troszczeniem się, lękiem, gadatliwością itd. Jezusowi przede wszystkim chodzi więc o nasz osobisty rozwój duchowy. To jest najważniejsza sprawa.
Orędownik na zawsze / 11.09.2011 (Nr 893)
Wylać serce ludziom, jest dobrą rzeczą. Rozmawiać z nimi o naszych problemach, pomoże ulżyć naszemu sercu. Ale to wszystko jest niczym, jeśli nie rozmawiamy z Bogiem. Dlatego Jezus znajdował się w nieprzerwanej wspólnocie z Ojcem. Kiedy został ochrzczony, On się modlił (Łukasz3, 21). Przed powołaniem swoich uczniów, modlił się całą noc (Łukasz 6, 12-13). Zanim rozpoczął swoja publiczną działalność, modlił się (Marek 1, 35). I przed swoim przemienieniem na górze, też się modlił (Łukasz 9, 29). Też zanim został ukrzyżowany, szukał Ojca w Ogrodzie Getsemane. I Jego ostatnie słowa na krzyżu także były modlitwą. Zbawiciel niczego nie zrobił bez modlitwy, nie bez jedności z Ojcem. I tutaj także. Po tym jak dużo i długo rozmawiał z ludźmi, było głęboką potrzebą w Jego duszy: "Teraz muszę porozmawiać z moim Ojcem!" i czytamy: "Tu podniósł oczy i ...modlił się!" Dlaczego tak dużo robimy bez modlitwy? Dlaczego we wszystkim, co zamierzamy, nie szukamy dużo bardziej Pana? Jeżeli zbawiciel uznał za konieczne, nie robić nic bez Ojca - czy naprawdę myślimy, że możemy to zrobić sami? Z pewnością nie! Nasze chrześcijańskie życie często piszczy i zgrzyta, ponieważ nie naoliwiamy go modlitwą.
