Zmartwychwstaniem i życiem
Opis:
Ale dlaczego dzieje się to dzisiaj tak bardzo rzadko? Ja już przeżyłem niektóre uzdrowienia chorych, ale nigdy jeszcze nie zmartwychwstanie. Oczywiście są ludzie, którzy chętnie chcieliby raz przeżyć coś takiego. Niektórzy mają życzenie, żeby wrócił ich umarły współmałżonek, rodzice, dziecko, ukochany przyjaciel. Czy chciałbyś ich znów mieć tutaj na ziemi z powrotem? Lepiej rozważ to pytanie ponownie! Czy naprawdę jest to twoje wielkie żądanie, mieć twoich znowu przy sobie? Myślę, że nie! Ponieważ czy naprawdę chcesz, żeby twój ukochany mąż wrócił ze wspaniałości chwały do tego świata pełnego bólu i męki? Czy nasi błogosławieni mają naprawdę zostawić szczęście niebiańskiego świata, tylko dlatego, żebyśmy znów ich mieli. Czy oni nie śpiewali tutaj na dole często: "Jeśli po ziemskim cierpieniu, pracy i kłopotach, pójdę po złotych ulicach, będę tylko oglądać mojego Zbawiciela, jedyny powód mojej radości i czci. To tylko będzie wspaniałością... jeśli wolny od smutku widzę Jego twarz!" Czy chcemy ich znów z powrotem wyciągać do krainy grzechu i strapienia? Czy jeszcze raz mają być chorzy i znowu jeszcze raz iść przez dolinę śmierci i ponownie umrzeć? Czy to nie wystarczy, raz doświadczyć okrucieństwa śmierci? I tylko dlatego, że chcemy, aby nam przez ich obecność było lepiej? Czy na podłożu tego nie ma nawet samolubności, jeśli wołamy: "Panie, oddaj mi mojego ojca, oddaj mi mojego przyjaciela"? Ja nie wierzę, że wiesz o co prosisz.
*Dołącz do zaglądających - instrukcje.

